17 lutego 2013

NIEDZIELNE SPOTKANIE




Zbieram materiały o Sobocie,  to wieś z bardzo ciekawa historią ....a zainspirował mnie do tego  post o drzewach Pomnikach Przyrody na blogu ...
http://pomniki-przyrody.

Tak więc dzisiaj , z racji , że to blisko pojechaliśmy uzupełnić materiał fotograficzny...razem z psem oczywiście. - na smyczy.
Ale na poboczu puściliśmy ją luzem.....a sami ..w ruiny.... [ fotki będą.... na pewno...]
No i wracając pytam już w aucie...gdzie Mosi smycz?
  o żesz w mordę.... nie wiem, gdzieś się pewnie zgubiła... 
trzeba było  wracać 
...ja zostałam przy samochodzie a Ludwik wyruszył na poszukiwanie....
na poboczu zastaliśmy  inny samochód..... Mośka oczywiście ciekawa , pobiegła zobaczyć kto to....przyjechał....
jakież było moje zaskoczenie,  kiedy z samochodu wychyliła się uśmiechnięta męska głowa  ze słowami.... my się chyba znamy...:)
chyba nie -  odpowiadam... bo nie kojarzę osoby....
piszesz bloga i jesteś leptir?
NO TAK TO JA   odpowiadam zaskoczona

wtedy pan się przedstawia..... ja jestem        Pomniki przyrody    :)
 a w ruinach robi zdjęcia   .....      Moje miejsce ... :)

no nie....spotkanie magiczne w magicznym miejscu....
Tak spotykać się mogą tylko pasjonaci.....z aparatami  - w ruinach pośród mgły....
serdecznie pozdrawiam więc moich blogowych znajomych :)) być może nasze drogi się jeszcze skrzyżują....cieszę się że  mogłam Was poznać...
Smycz się znalazła więc ruszyliśmy dalej....
Ponieważ dzień dzisiejszy był mglisty udało nam się zrobić  kilka zamglonych zdjęć....








 a to już  niszczejące i niezamieszkałe gospodarstwo w Górczycy, piękny okazały dom....

Kolejny ciekawy budynek o świetnych proporcjach, który bardzo mnie zachwycił swoją architekturą to....
.
miejscowosci na razie nie zdradzę, ale  jestem nim zachwycona 


i na koniec perełka z Radomiłowic....
 jako  świetna dekoracja teatralna bajki o zaczarowanej kaczce i zakochanym kogucie.... prawie Romeo i Julia na balkonie....







otoczone zaczarowanym płotem....



A o Sobocie będzie jutro.... w poniedziałek :)

18 komentarzy:

  1. Jaki ten świat jest mały, spotkanie było chyba zaskoczyło Ciebie bardzo. Smutno patrzeć na niszczące się piękne domy. Zdjęcie z ostatniego domu z kogutem i kaczką na balkonie jest świetne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...aparat plus ruiny plus mgła ...magia i dotyk historii, czyli moje klimaty:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo zawsze uważałam,że świat jest mały :) I proszę potwierdziło się wczoraj... nawet w tak paskudną pogodę można przeżyć coś fajnego. Było mi bardzo miło Was poznać :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie spotkanie bylo chyba wielką niespodzianką dla Ciebie.Zdjęcie balkonowe niesamowite.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie jest z kimś się spotkać. Śliczne te domy, szkoda że popadają w ruinę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam.
    Bardzo ciekawy post. Przyjemnie jest patrzeć na naturalne Pomniki - Przyrody.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Domek w Górczycy piękny...Szkoda, że niszczeje. Może znajdzie swojego Opiekuna.
    Widzę, że nie tylko u nas weekend mglistym był. Z tym, że je się nigdzie nie ruszyłam. BU. Młode podrosną...to zobaczycie! :)
    pozdrówki ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie tez przypadl do gustu domek w Gorczycy..a post znakomity , spotkanie na plenerze fotograficznym na pewno Wam utkwi w pamieci!
    pozdrawiam wciaz z Caracas

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzisz, świat jest jednak mały:) Piękne sa te Twoje domki, szkoda, że nie wszystkie da się uratować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Spotkanie rzeczywiscie magiczne;) Świat blogowy jest jednak zaskakujaco mały a wielki jednocześnie;)
    a zdjecia cudne;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odchodzi ten mur pruski w zapomnienie.
    Czasem aż chce się rzucić do remontu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się dlaczego obcina u Ciebie moją stronę, ale nic mądrego nie przychodzi mi do głowy. Z jakiej przeglądarki korzystasz?? Trochę zmieniłam szerokość kolumn może teraz będzie lepiej. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miłe są takie spotkanie, też doświadczyłam ...
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda ludzie pokrewnej duszy muszą się spotkać. Jak miło móc popatrzeć na zdjęcia, poczytać o tym gdzie byłaś i co zobaczyłaś, czekam na obiecany post . U nas napadało jak to w mieście , przemoczona wróciłam do domu.Pozdrawiam, serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  15. No, no! Oko fotograficzne to ty masz. A i mnie ów budynek zachwycił. Po prostu takiego poziomu , to ja jeszcze nie widziałam.
    W moich okolicach jest cała "Kraina w Kratę" - piękne okolice... raj dla oka fotografa.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie spotkanie to prawdziwa radość. Piękne domki szkoda, że popadają w ruinę. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tylko prawdziwych pasjonatów nie zraża pogoda. Myślę, że jeszcze wielokrotnie spotkamy się na szlaku.

    OdpowiedzUsuń