3 lutego 2013

TWARDOCICE CZĘŚĆ II


W 1719 r. dla "nawrócenia" schwenkfeldystów i zwalczania protestantyzmu utworzono w Twardocicach misję jezuicką, która w 1732 r. ufundowała kościół św. Piotra i Pawła – niewielką, późnobarokową budowlę na wzgórzu na zach. od wsi. Świątynia, wzniesiona na planie prostokąta ze ściętymi, wklęsłymi narożami, wyróżnia się elegancką, oryginalną sylwetką i cennym, jednolitym stylowo wyposażeniem z okresu budowy. W owalnym wnętrzu, z bogatą dekoracją stiukową, zwracają uwagę ołtarze (główny, w formie rozbudowanego tabernakulum, i dwa boczne – niestety wszystkie przemalowane niefachowo w 1962 r.), obraz ołtarzowy Święta Trójca i ambona. Średniowieczną świątynię (wzmiankowaną w 1448 r., przebudowywaną w XVI i XVII w.) rozbudowano znacznie w 1701 r. jako kościół graniczny, z myślą o protestantach z sąsiedniego księstwa świdnicko-jaworskiego. Autorami byli Gottfried Hartmann i Georg Mentzel. W kościele znajdowały się 3 piętra empor. Później jeszcze raz, w 1711 r. zwiększano jego pojemność, przez powiększenie nawy (uzyskała plan krzyża; autor – Julio Simonetti). Była to jedna z największych świątyń protestanckich na Śląsku – w 1700 r. miała 8668 miejsc, a w 1709 r. – 13 290! W 1725-26 r. architekt Krzysztof Hartmann przebudował wieżę do obecnej postaci. Kościół jeszcze kilka razy był odnawiany lub naprawiany po zniszczeniach (pożar w 1726 r.), aż wreszcie po wojnie nieużytkowany zniszczał i pod koniec lat 70., pomimo starań o remont, został bezmyślnie rozebrany. Pozostały jedynie mury nawy (obecnie na ich koronie znajduje się zasiedlone bocianie gniazdo i niszczejąca wieża. W jej przyziemiu mieści się zdewastowana kaplica grobowa Hozlbergów z trzema pięknymi, barokowymi sarkofagami, ozdobionymi kutymi w kamieniu wywodami heraldycznymi (Otton Hozlberg był właścicielem majątku w pobliskim Rochowie).

 http://www.skps.wroclaw.pl/encyklopedia/index.php5?title=Twardocice


kościół jest zniszczony, wieża krzywa , grozi zawaleniem.....







zostały podjęte próby ratowania wieży....

Po raz kolejny kościół w Twardocicach stał się przedmiotem apelu stowarzyszenia "Monitoring" z Lwówka Śląskiego skierowanego do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu Delegatura w Legnicy:

http://zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/ochrona-zabytkow/9357-alarm-dla-kosciola-w-twardocicach 

z jakim skutkiem - nie wiem....




idąc dalej przez wieś natrafiamy na kolejny   kościół .....





......XVII i na początku XVIII w. miejscowość zamieszkiwana była przez szwenkfeldystów – wyznawców radykalnej doktryny protestanckiej, zwalczanej zarówno przez katolików, jak i ewangelików. Prócz tego znajdował się tutaj jeden z największych na Śląsku kościołów ucieczkowych, służący na początku XVIII w. nawet 13 tysiącom protestanckich wiernych (obecnie w ruinie). Nic więc dziwnego, że Twardocice stały się celem kontrreformacyjnych działań Kościoła katolickiego, które dzięki opiece cesarskiej zaowocowały powstaniem misji i wzniesieniem obecnej świątyni.
Historia

1719 – Utworzenie w Twardocicach misji jezuitów.

1732–1740 – Budowa kościoła, m.in. dzięki pomocy finansowej cesarza Karola VI Habsburga.

Niewielki kościół jest wysokiej klasy zabytkiem sztuki barokowej, tym cenniejszym, że jednolitym stylistycznie. Elementy architektury, wystroju i wyposażenia harmonizują ze sobą, tworząc zespolone dzieło sztuki.

Budowla została wzniesiona na planie centralnym – wydłużonego ośmioboku o wklęsło-wypukłych elewacjach, a wnętrze otrzymało plan elipsy i zostało przykryte kopułą. Skromne elewacje podzielone zostały pionowymi występami muru – lizenami. Od zachodu portal główny z pilastrami po bokach oraz owalną tablicą inskrypcyjną w naczółku. Powyżej wmurowano kartusz herbowy przeniesiony z kościoła protestanckiego.

Wnętrze otrzymało bogaty wystrój sztukatorski. Ściany podzielone są parami pilastrów o ozdobnych kapitelach podtrzymujących rozbudowane belkowanie. Z trzech stron do wnętrza przylegają nisze ołtarzowe. Nisza ołtarza głównego otrzymała formę arkady wspartej na dwóch kolumnach i zwieńczonej łamanym naczółkiem zdobionym figurami aniołów. Późnobarokowe wyposażenie kościoła powstało równolegle z budową kościoła. Ołtarz główny, z rokokowym tabernakulum, zawiera obraz Trójcy Świętej. Rokokowa ambona otrzymała dekorację figuralną na koszu.

Od południowego wschodu do kościoła przylega dom misyjny nakryty dachem naczółkowym, wybudowany w I połowie XVIII w. W połączonym z kościołem narożniku znajduje się zakrystia.






za murem otaczającym kościół jest stary cmentarz.....






wieś musiała być bogata, świadczą o tym takie duże gospodarstwa....


ostatnie spojrzenie wstecz... i jedziemy dalej....
mijamy po drodze słup graniczny.....





cdn.....

    a to zdjęcie bocianów z twardocickiego gniazda.....

10 komentarzy:

  1. ...żal gdy widzi się tylko kikuty niegdyś pięknego kościoła...nie do uratowania!
    ...drugi podobny jest do kościoła w Rakoniewicach w Wielkopolsce, z tym, że ten nie był bezmyślnie przebudowywany i nie stracił niczego z baroku...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  2. te bociany z gniazda kościelnego?Parę razy kiedyś przejeżdżałam chyba przez tę wieś (jadąc spod Lubania z ojcem do Świerzawy do dziadków), ale już nic nie pamiętam...Nasza stała trasa to od Lwówka: Płakowice -przez Czaple - do Nowego Kościoła, Sędziszowa i Świerzawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, to sa bociany z tego gniazda, co roku tam gniazdują....
    w Nowym Kościele oglądalismy dom do kupienia , Sedziszową znam a świerzawa zachwyca mnie kamieniczkami., kościołem [ tym najstarszym] i dobrymi lodami...... nawet kiedys pisałam post na ten temat....

    http://leptir-visanna6.blogspot.com/2012/06/swierzawa.html

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne bociany:) od razu czuc wiosne:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hi, everything is going nicely here and certainly everybody is discussing information, that's genuinely excellent, keep up blogging.
    Feel free to surf my blog post :: bearshare download

    OdpowiedzUsuń
  6. Ileż tu historii, i w poprzednim wpisie; o pewnych sprawach nie mam nawet pojęcia, a dowiaduję się z Twoich i podobnych wpisów; Leptir, nam tak bardzo podoba się Dolny Śląsk, a dopiero kilka lat wstecz zaczęliśmy tu jeździć, a pewnie życia nie starczy, żeby choć cząstkę zobaczyć; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wszystko da sie uratowac...szkoda!
    A z drugiej strony nie byloby ruin, ktore maja cos w sobie...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycają mnie takie slady przeszłości, zachwycaja i jednoczesnie serce boli jak patrzy sie na ich agonię. Umieraja w ciszy. W Belgii tez odwiedzam ruiny dawnych wielkich klasztorów, które zostały zrównane z ziemią po rewolucji francuskiej. wymowne sa fragmenty murów z pustymi oczodołami okien...

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda tego wszystkiego....

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe miejsca.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń