Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TWARDOCICE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TWARDOCICE. Pokaż wszystkie posty

2 kwietnia 2013

ZWIASTUN WIOSNY

Zimowe święta Wielkanocne minęły  nam  spokojnie. 
Tradycyjnie byliśmy z Ludwikiem  w kościele ze święconką a później w domu spokojnie już leniuchowaliśmy, Mamy zaległości w czytaniu więc każdy  zajął się  swoją porcją prasy do przeczytania. Zimowa aura nie zachęcała do spacerów , lecz w drugi dzień świąt należało już wyściubić nos z własnego domu.
Pojechaliśmy w zadymkę i śnieżycę..... ten śnieg towarzyszył nam przez cały dzień.....
Pamiętam,  że bywały już takie białe święta, kiedy najmłodsza stała w zaspie z koszyczkiem.... tak więc teraz mnie to nie zdziwiło, 
a to zimowe migawki....













Jadąc przez Dłużec zauważyłam na stawie piękna siwą czaplę stojącą na lodzie, oczywiście trzeba było się zatrzymać ....po cichutku wyjść z samochodu....ale nim nacisnęłam migawkę czapla dostojnie machając skrzydłami odleciała.... no cóż, ptaki trzeba umieć fotografować....:(
 za to  w drodze powrotnej czekał na nas bonus....
w Twardocicach w swoim gnieździe stał  - bociek.....rozglądał się z niepokojem czy aby nie przyleciał za wcześnie bo wkoło tak biało...a i żaby nie uwidzisz w tym śniegu.....
ale dla nas to był...

PIERWSZY ZWIASTUN WIOSNY......WIĘC TERAZ TYLKO CZEKAĆ KIEDY NADEJDZIE...








4 lutego 2013

BIELANKA

Zostawiamy Twardocice i jedziemy dalej...

 zdjęcie kościoła z 1932 roku - z netu...


w tym dniu gnało nas coś do przodu.... kolejną miejscowością  jaką odwiedziliśmy była Bielanka...
Często jadąc drogą Złotoryja - Lwówek Śl mijaliśmy ten dom. Od samego początku przykuł moja uwagę pięknym kształtem , sądziłam że na budynku widnieją trzy kielichy, [ tak widziałam zza szyby samochodu. ]   
Tym razem jednak zatrzymaliśmy się przy drodze rodem z "Chłopów".... błoto, waląca się szopka, tylko Jagusi brak....


Budynek robi wrażenie, nie wiem jaka była jego przeszłość ale sądzę,  że był to zajazd Pod Trzema Lipami.... bo zamiast kielichów są... trzy lipy...



niestety z nieczytelnym napisem, jakby specjalnie skutym.....zniszczonym



piekne kamienne zabudowania....



nie chciałam wejść na podwórze bo to teren prywatny, ale zza firanki ktoś nas obserwował, a fotografując dom naprzeciwko  , też z racji jego  dawnej urody.... z jezdni żeby nie było :)

wywołaliśmy swoją obecnością i babcię i chyba wnuka , którzy zza węgła nam się przyglądali. Pewnie pomyśleli, że może to jacyś urzędnicy z "katastru" .....:))

We wsi jest wpisany jako zabytek tylko ten kościółek....
  • kościół pw. św. Anny, z XVII w.


który zapewne jeszcze odwiedzimy.....

i domek jakiegoś biednego wyrobnika..... jedna izdebka i obórka  - pewnie na kozę.....

czas nas gonił a chcieliśmy jechać okrężną drogą aby odwiedzić tę miejscowość....
gdzie bywaliśmy,  nie wiedząc,  że za rok będziemy mieszkańcami tej pięknej okolicy.



widok z Dębowego Gaju....
i przewrotna....

 " gryka jak śnieg biała,
 gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała...."





ech tęsknię już za takimi widokami....






3 lutego 2013

TWARDOCICE CZĘŚĆ II


W 1719 r. dla "nawrócenia" schwenkfeldystów i zwalczania protestantyzmu utworzono w Twardocicach misję jezuicką, która w 1732 r. ufundowała kościół św. Piotra i Pawła – niewielką, późnobarokową budowlę na wzgórzu na zach. od wsi. Świątynia, wzniesiona na planie prostokąta ze ściętymi, wklęsłymi narożami, wyróżnia się elegancką, oryginalną sylwetką i cennym, jednolitym stylowo wyposażeniem z okresu budowy. W owalnym wnętrzu, z bogatą dekoracją stiukową, zwracają uwagę ołtarze (główny, w formie rozbudowanego tabernakulum, i dwa boczne – niestety wszystkie przemalowane niefachowo w 1962 r.), obraz ołtarzowy Święta Trójca i ambona. Średniowieczną świątynię (wzmiankowaną w 1448 r., przebudowywaną w XVI i XVII w.) rozbudowano znacznie w 1701 r. jako kościół graniczny, z myślą o protestantach z sąsiedniego księstwa świdnicko-jaworskiego. Autorami byli Gottfried Hartmann i Georg Mentzel. W kościele znajdowały się 3 piętra empor. Później jeszcze raz, w 1711 r. zwiększano jego pojemność, przez powiększenie nawy (uzyskała plan krzyża; autor – Julio Simonetti). Była to jedna z największych świątyń protestanckich na Śląsku – w 1700 r. miała 8668 miejsc, a w 1709 r. – 13 290! W 1725-26 r. architekt Krzysztof Hartmann przebudował wieżę do obecnej postaci. Kościół jeszcze kilka razy był odnawiany lub naprawiany po zniszczeniach (pożar w 1726 r.), aż wreszcie po wojnie nieużytkowany zniszczał i pod koniec lat 70., pomimo starań o remont, został bezmyślnie rozebrany. Pozostały jedynie mury nawy (obecnie na ich koronie znajduje się zasiedlone bocianie gniazdo i niszczejąca wieża. W jej przyziemiu mieści się zdewastowana kaplica grobowa Hozlbergów z trzema pięknymi, barokowymi sarkofagami, ozdobionymi kutymi w kamieniu wywodami heraldycznymi (Otton Hozlberg był właścicielem majątku w pobliskim Rochowie).

 http://www.skps.wroclaw.pl/encyklopedia/index.php5?title=Twardocice


kościół jest zniszczony, wieża krzywa , grozi zawaleniem.....







zostały podjęte próby ratowania wieży....

Po raz kolejny kościół w Twardocicach stał się przedmiotem apelu stowarzyszenia "Monitoring" z Lwówka Śląskiego skierowanego do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu Delegatura w Legnicy:

http://zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/ochrona-zabytkow/9357-alarm-dla-kosciola-w-twardocicach 

z jakim skutkiem - nie wiem....




idąc dalej przez wieś natrafiamy na kolejny   kościół .....





......XVII i na początku XVIII w. miejscowość zamieszkiwana była przez szwenkfeldystów – wyznawców radykalnej doktryny protestanckiej, zwalczanej zarówno przez katolików, jak i ewangelików. Prócz tego znajdował się tutaj jeden z największych na Śląsku kościołów ucieczkowych, służący na początku XVIII w. nawet 13 tysiącom protestanckich wiernych (obecnie w ruinie). Nic więc dziwnego, że Twardocice stały się celem kontrreformacyjnych działań Kościoła katolickiego, które dzięki opiece cesarskiej zaowocowały powstaniem misji i wzniesieniem obecnej świątyni.
Historia

1719 – Utworzenie w Twardocicach misji jezuitów.

1732–1740 – Budowa kościoła, m.in. dzięki pomocy finansowej cesarza Karola VI Habsburga.

Niewielki kościół jest wysokiej klasy zabytkiem sztuki barokowej, tym cenniejszym, że jednolitym stylistycznie. Elementy architektury, wystroju i wyposażenia harmonizują ze sobą, tworząc zespolone dzieło sztuki.

Budowla została wzniesiona na planie centralnym – wydłużonego ośmioboku o wklęsło-wypukłych elewacjach, a wnętrze otrzymało plan elipsy i zostało przykryte kopułą. Skromne elewacje podzielone zostały pionowymi występami muru – lizenami. Od zachodu portal główny z pilastrami po bokach oraz owalną tablicą inskrypcyjną w naczółku. Powyżej wmurowano kartusz herbowy przeniesiony z kościoła protestanckiego.

Wnętrze otrzymało bogaty wystrój sztukatorski. Ściany podzielone są parami pilastrów o ozdobnych kapitelach podtrzymujących rozbudowane belkowanie. Z trzech stron do wnętrza przylegają nisze ołtarzowe. Nisza ołtarza głównego otrzymała formę arkady wspartej na dwóch kolumnach i zwieńczonej łamanym naczółkiem zdobionym figurami aniołów. Późnobarokowe wyposażenie kościoła powstało równolegle z budową kościoła. Ołtarz główny, z rokokowym tabernakulum, zawiera obraz Trójcy Świętej. Rokokowa ambona otrzymała dekorację figuralną na koszu.

Od południowego wschodu do kościoła przylega dom misyjny nakryty dachem naczółkowym, wybudowany w I połowie XVIII w. W połączonym z kościołem narożniku znajduje się zakrystia.






za murem otaczającym kościół jest stary cmentarz.....






wieś musiała być bogata, świadczą o tym takie duże gospodarstwa....


ostatnie spojrzenie wstecz... i jedziemy dalej....
mijamy po drodze słup graniczny.....





cdn.....

    a to zdjęcie bocianów z twardocickiego gniazda.....

2 lutego 2013

TWARDOCICE CZĘŚĆ PIERWSZA


w dali Ostrzyca


Prawie codziennie jadąc w kierunku Z. przejeżdżamy przez Sobotę, Dłużec i Twardocice. W tej ostatniej miejscowości bywaliśmy często robiąc zdjęcia bocianom...no i przy okazji fotografując stary , zniszczony kościół....
Tym razem wracając do domu postanowiliśmy odszukać symboliczny grób Caspara Schwenckfeldta,
drogą biegnącą wzdłuż niewielkiego lasku doszliśmy do ...


 






Historia

Liczne wzmianki o wsi pojawiają się w dokumentach począwszy od 1217 r. (w 1235 r. pod nazwą Twardocicze), zaś "najstarszy" dokument wymieniający Twardocice, datowany na 1206 rok, okazał się późniejszym falsyfikatem. W 1223 r. książę Henryk Brodaty nadał tu 50 łanów klasztorowi trzebnickiemu, aby zaopatrzyć zakonnice w odzienie. Najbardziej frapujące epizody z dziejów Twardocic wiążą się jednak z okresem reformacji – w XVI w. tu i okolicznych miejscowościach (Proboszczów i in.) osiedlili się tzw. schwenkfeldyści – zwolennicy radykalnego spirytualizmu Caspara Schwenckfeldta. Ten związany z anabaptystami myśliciel, wykształcony w Kolonii i Lipsku, początkowo przyjaźniący się z Marcinem Lutrem, później przez niego potępiony (1525), przebywał przez pewien czas (1523-27) na dworze księcia legnickiego Fryderyka II, gdzie m.in. uczestniczył w zabiegach o otwarcie uniwersytetu. Jednak z powodu swych radykalnych przekonań został zmuszony do opuszczenia Śląska (przyczynił się do tego Walenty Trotzendorf, skądinąd wybitny pedagog), a jego liczni zwolennicy musieli wyprowadzić się z Legnicy i Złotoryi. Mieli opinię prawych i solidnych ludzi, pomimo tego ich wyznanie było intensywnie zwalczane zarówno przez katolików, jak i przez protestantów. Świadczy o tym złośliwe podanie, według którego osiedlenie schwenkfeldystów miało następujący przebieg: "Diabeł zebrał wszystkich heretyków z Legnicy i Złotoryi do worka i zamierzał ich wynieść na "kraj świata". Zawadził jednak workiem o szczyt pobliskiej Ostrzycy i schwenkfeldyści rozsypali się po okolicy." Sekta przetrwała tu aż do 1721 r., gdy duża grupa schwenkfeldystów wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych (Pensylwania), gdzie do dziś kultywują swe wyznanie.

http://www.skps.wroclaw.pl/encyklopedia/index.php5?title=Twardocice



na tym fragmencie pomnika można zauważyć brodatą  głowę ubrana w czapkę "a la krakuska"...... 
ciekawa jestem co oznaczał symbol na tarczy...trzy "łopaty"?  szpadle " - a może coś innego ? 

tak wyglądał pomnik pierwotnie.....



 a tu bardzo ciekawy artykuł o historii szwenkfeldystów...i pomnika....

http://www.przewodnikdolnyslask.wroclaw.pl/HTML+FLASH+SWF/Blok1/szwenkfeldysci.htm 




Wiało w polu niemiłosiernie, ale idąc tropem natknęliśmy się na przepiękną starą chałupę, pewnie też szwenkfeldystów....niszczejącą  - a obok budującą się pseudo willę z wieżyczką :(






proszę spojrzeć na detale ramy okiennej..... jak to sie ma do dzisiejszych topornych plastików ?
tylko podziwiać za tworzone piękno starych mistrzów dłuta i siekiery.....

ciąg dalszy jutro, a dziś jeszcze dla 'MIŁOSNIKÓW " krzywego płota....:)





i dwa prusickie śpiochy...mówiące same za siebie....
Panie - jeszcze do wiosny daleko ...panie.....