25 czerwca 2014
OJCZYZNA
Burza wokół "afery taśmowej", podsłuchowej trwa..... jedni atakują, inni się bronią.....artykuły w gazetach, wypowiedzi w radio, telewizji....
i dwie prawdy.... NASZA I WASZA....
źródło
żyję w kraju, gdzie stan państwa okreŚla jeden z ministrów jako ...Ch...dupa i kamieni kupa , inny - prezes NBP twierdzi , że państwo polskie praktycznie nie istnieje".
jedno ze źródeł
To GDZIE JA ŻYJĘ ? na pustyni - z mentalnością murzyńską ? nie obrażając murzynów ? czy MOJA OJCZYZNA istnieje ?
A przecież nie tak dawno bo dwa miesiące temu nasz Wielki Rodak Jan Paweł II został Świętym.
Pamiętamy wszyscy te tłumy na Jego pielgrzymkach do Polski, Jego mądre przemówienia i homilie do różnych grup społecznych.... ilu wtedy obecnych polityków, ministrów , profesorów zachwycało się Jego słowami, klęczało na stadionach, błoniach....
i co z tego pozostawionego przez Jana Pawła II dziedzictwa pozostało w umysłach ludzkich ?
kto wspomina teraz słowa wypowiedzane w róznych miejscach przez JPII ?
Racją bytu wszelkiej polityki jest służba człowiekowi". (Przemówienie, ONZ, 1979 r.)
"Szukajcie tej prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje! Jeśli trzeba, bądźcie zdecydowani iść pod prąd obiegowych poglądów i rozpropagowanych haseł! Nie lękajcie się Miłości, która stawia człowiekowi wymagania". (List do młodych całego świata, 1985 r.)
"Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". (Encyklika Centesimus annus, 1991 r.)
"Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują, błogosławią, a nie złorzeczą, i błogosławieństwem ziemię zdobywają". (Homilia, Sopot, 1999 r.)
Piękno tej ziemi skłania mnie do wołania o jej zachowanie dla przyszłych pokoleń. Jeśli kochacie tę ojczystą ziemię, niech to wołanie nie pozostanie bez odpowiedzi!
Kolejny wielki Polak, Cyprian, kamil Norwid :
Państwo służy obywatelom. Im silniejsze państwo, tym powinno lepiej zapewniać im poczucie bezpieczeństwa osobistego i ekonomicznego, umożliwiać rozwój indywidualny poprzez edukację, oraz dostęp do dóbr kultury, realizację dążeń, marzeń. Dbać o godne życie rodzin. Wspierać je, by ich stabilność, rozwój i dobrobyt, zaowocowały w kolejnych pokoleniach. Silna i liczna klasa średnia, to zdrowe społeczeństwo i silne państwo.
Norwid ma rację „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek”. Jeśli naród nie dba o państwo, to je traci. Okupant dba natomiast o rozwój swojego państwa i dobro własnego narodu, kosztem innych społeczeństw. To jego prawo a nawet obowiązek! Nie miejmy żalu do obcych, miejmy pretensje do siebie, że nie chce nam się dbać o swoje interesy! Kolonie służą metropoliom.
Powtórka z historii
ciąg dalszy tutaj
20 czerwca 2014
PRZEGLĄD DNI.....
Mam tyle tematów w zanadrzu do opisania ale mnie ogarnął jakiś leń, co się zbliżę do lapka ...to poczytam Wasze posty , i tyle.... nici z pisania....
ale w końcu muszę nadrobićopis minionych dni....
a więc ...nie po kolei ...
Wczoraj było święto Bożego Ciała, po raz pierwszy nie uczestniczyliśmy w procesji wiejskiej, pojechaliśmy do miasta...
a u siebie zrobiłam kilka fotek z okna....
to, że Święto nie ma już charakteru takiego jak przed laty pisze Furtka o tutaj
zgadzam się z nią, że zatraciło cały swój magnetyzm, a może to od dawna tak było, tylko oczy dziecka widzą wszystko inaczej i barwniej....
Byliśmy również w odwiedzinach u '" naszego kolegi".... chciał nas poczęstować własnorecznie zebranymi poziomkami.... ja nie poszłam bo boję się wysokich traw, ale Ludwik i owszem w sandałach poszedł na skałki... tam gdzie rośnie ich mnóstwo....no i dobrze, że w pewnym momencie spojrzał pod nogi, a tam ...żmija... autentyczna, duża..."piękne zwierzę " jak mówi W.
kiedy Ludwik przyjrzał się lepiej tym kamieniom i poziomkom, to odeszła go na wszystko ochota..... wszędzie, ale to wszędzie leżały żmije.....
fakt były wtedy upały, więc sie wygrzewały....
Ludwik już "inna droga " spieprzał z góry, zrobił tylko jedno zdjęcie i to z daleka .... bo już wszzędzie miał przed oczami żmije.... Nawet w domu jak układał drzewo na podwórku, to każdy większy kij był żmiją.... ha ha
a nasz kolega żyje z nimi w symbiozie, nawet małe żmijki późna jesienia zbierał do wiaderka i wynosił w bezpieczne miejsce. :)
Faktycznie miejsce gdzie mieszka jest oazą ciszy, słychać tylko ptaki, kwitną i pachna róże.... no ale to "zmijowe towarzystwo" odstrasza.....
Za to wczoraj wieczorem znów zapłonęło niebo, poszłam z Mośką na spacer no i taki efekt... pies się wybiegał a ja mam kolejne Płonące Niebo :)
A dziś juz normalny dzień, praca w domu i wokół domu....
17 czerwca 2014
15 czerwca 2014
URODZINY
Dziś są moje urodziny...
skąd zdziwione Wasze miny?
To-żem stara wszyscy wiecie
wiem...że szczerze żałujecie;)
I kolejny rok do przodu...
wieku cofnąć już nie zdołam,
znów dojrzalsza o rok cały...
siwy włos jest bardziej biały...
Zdrowia-wszyscy mi życzycie
choć się czuję znakomicie,
szczęścia...marzeń-jakich wiele..
dzięki za to...przyjaciele.
Lecz Wam powiem moi drodzy...
duszą...ciałem...jestem młoda,
bo nie ważna jest uroda...
tylko sprawność..umysłowa...:)..
agniecha1383były życzenia i był prezent
no i życzenia od "dziecka "
oraz piękne zdjęcie tęczy..... zrobione właśnie w tym dniu przez córkę , to taki szczęśliwy talizman dla mnie na kolejny rok
10 czerwca 2014
GUSTAW HOLOUBEK .... I JEGO GIMNAZJUM.....
Niedługo zakończenie roku szkolnego, wprawdzie mnie to już nie dotyczy ale stan polskiego szkolnictwa - i owszem mnie interesuje bo przecież....
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli."
cytat z aktu fundacyjnego Akademii Zamojskiej.
ŹRÓDŁO
Może bym na ten temat nie pisała, bo mój głos jest nic nie wart , minister szkolnictwa i obecny rząd wiedzą lepiej co młodemu Polakowi jest potrzebne do życia..... Umieć liczyć do 100, umieć się podpisać i chwalić władze :)
Ale czytam ostatnio kolejną książkę..... wspomnienia Gustawa Holoubka, i pragnę przytoczyc jego słowa na temat gimazjum, do którego uczęszczał....
jakże mądre są te słowa wielkiego Aktora....... uczniowie uczyli się bycia LUDŹMI..... i jakich mądrych mieli profesorów, dyrektorów szkół i ministrów OŚWIATY.....
jak to się ma do dzisiejszego "ogłupiania " dzieci i młodzieży w szkołach?
Moje najmłodsze dziecko chodziło do szkoły już w latach 90-tych, więc znam dobrze podręczniki "historii" języka polskiego, narzucanych lektur.....
A kiedy zamieszkałam na wsi zaszokowała mnie tutejsza szkolna biblioteka, która niszczyła klasyczne pozycje, Mickiewicza, Żeromskiego, Słowackiego.... bo są niepotrzebne....
sama odkupiłam wiele książek za symboliczną złotówkę....
pisałam o tym TUTAJ
Etykiety:
GUSTAW HOLOUBEK,
PROGRAM DYDAKTYCZNY GIMNAZJUM
3 czerwca 2014
SPLĄTANE ŚCIEŻKI....SZEWACH WEISS, MARIAN JACHIMOWICZ, KAZIMIERZ PELCZAR
Czytam Atlantydę z wielkim zainteresowaniem, kolejne opisywane miasta, ludzie, życiorysy.......
i właśnie z niektórymi ludźmi opisywanymi w książce przecięły się i moje ścieżki życia...choć ja urodziłam się po wojnie.
Borysław i Szewach Weiss
![]() |
| Z posłankami ...Izabelą Katarzyną Mrzygłocką i Agnieszką Kołacz -Leszczyńską |
..... Były ambasador Izraela w Polsce prof. Szewach Weiss odebrał w poniedziałek 5 listopada 2012 roku tytuł Honorowego Obywatela Wałbrzycha. Rada Miejska podjęła uchwałę o nadaniu mu tego tytułu w 2003 r., Weiss odebrał tytuł osobiście po niemal dziesięciu latach.
ŹRÓDŁO
BORYSŁAW - ZAGŁĘBIE POETYCKIE
MARIAN JACHIMOWICZ
Najbardziej znanym borysławianinem osiadłym w Wałbrzychu był Marian Jachimowicz [1906 -1999], poeta, tłumacz, eseista....
źródło
W Tobie Wszystkie
Zmieniłaś uczesanie
Stałaś się inną kobietą
Chcesz być każdą która się może podobać
Abym widział w tobie wszystkie
i nie pragnął innej oprócz ciebie
Biegną wargi po twojej szyi
Po karczku wspinają się ku włosom
Drżysz jak płatek kielicha
kiedy trzmiel go nawiedza...
Marian Jachimowicz z cyklu Gaje Tańczą
Moje spotkanie z panem Marianem było typowe dla tamtych czasów, poeta prowadził jak by to dziś nazwać "warsztaty poetyckie dla młodzieży" a ja poprzez mojego utalentowanego kolegę z podstawówki Bogusia Szczawińskiego [ dziś znanego muzyka jazzowego] brałam w nich udział.
Boguś pisał również wiersze, i pamiętam jak przychodził do mojego rodzinnego domu z własnymi wierszami i poprawkami naniesionymi przez pana Jachimowicza.
wiersz Bogusia z 1967 roku...
Drzewowiersz
drzewowierszem
otwieram lasy
moje
otwieram
po doskonałość
po mądrość
powtarzam
człowiek jest instrumentem realnym
poezji i ciężaru
i ziemi
otwieram ciężar...
ziemię ?
drzewowierszę....
Teraz może wydaje się banalnym wierszem ,ale wówczas dla nas młodych , wiersze pisane na prywatkach , dla dziewczyn były pięknym, romantycznym prezentem....
TRUSKAWIEC I PROF.KAZIMIERZ PELCZAR
Kazimierz Pelczar (ur. 2 sierpnia 1894 w Truskawcu, zm. 17 września 1943 w Ponarach) – polski lekarz, naukowiec, onkolog, profesor Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, prekursor onkologii w Polsce. Autor ponad 85 prac naukowych z zakresu różnych dziedzin medycyny i założyciel pierwszego w przedwojennej Polsce centrum onkologii – Miejskiego Zakładu Badawczo-Leczniczego Wileńskiego Komitetu do Zwalczania Raka w Wilnie.
ŹRÓDŁO
Z nazwiskiem Pelczar spotkałam się w bardzo nietypowy sposób, choć nie wiem czy na pewno dotyczy to krewnych Profesora.
Mój tata po wojnie przyjechał do Wałbrzycha i pracował najpierw jako instruktor nauki jazdy a później jako kierowca w PKS-sie.
Tam wówczas dyrektorem był pan Umiastowski [jak dobrze pamiętam ?], bywałam u nich w domu z moją mamą, która była wynajmowana do sprzątania dyrektorskiego mieszkania.
Mnie interesowała wielka biblioteka, mieszcząca w starej gdańskiej szafie, pięknie rzeźbionej . Były tam książeczki dla dzieci. Ja miałam wówczas może 8-10 lat, książki kochałam od zawsze więc pozwalano mi je tam oglądać.
Kiedy państwo Umiastowscy przenosili się do Wrocławia, ja dostałam najwspanialszy prezent..... część właśnie tych książeczek. Przyniosła je moja mama w wielkim wiklinowym koszu na bieliznę. Były to małe książeczki w czerwonej oprawie, niby skórzanej i napisem "Nagroda pilności"
ale najważniejsze były dedykacja: kochanemu Wojtusiowi Pelczar od mamusi.... w nagrodę.....
albo kochanej Zosi Pelczar....
takie były te dedykacje jeżeli mnie pamięć nie myli..... a było to przecież 55 lat temu....więc i pamięć możę być ulotna.
Cieszyłam się tymi książkami, czytałam, wracałam do nich nawet wtedy kiedy chodziłam już do szkoły średniej...
Pewnego razu odwiedziła mnie koleżanka , Zdzisława K . uprosiła mnie abym jej je wypożyczyła , a ja naiwna dałam wszystkie..... i tyle je widziałam....
Do dnia dzisiejszego nie mogę ich odżałować, Dzidka najpierw zwodziła mnie , że czyta, później, że czyta je brat , który ponoć zabrał je do Warszawy....
Nie sądziłam że można ot tak po prostu ukraść je na żywca, no ale cóż ja zawsze byłam naiwna i wierzyłam ludziom. I za to często obrywałam baty.
Etykiety:
KAZIMIERZ PELCZAR,
MARIAN JACHIMOWICZ,
SZEWACH WEISS
2 czerwca 2014
KLECZA...HUSDORF
Wieś położona na skraju Wzgórz Radomickich, pomiędzy wzniesieniem Wietrznika (482 m. n.p.m.), a górą Gniazdo (445 m. n.p.m.) na wysokości 350- 440 m. n.p.m. dawniej zwana Karolewo, Husdorf, Hußdorf, Hossikisdorf, Parvum,(...)
Początki osadnictwa wiążą się po części z eksploatacją złota, które zaczęto tu wydobywać już we wczesnym średniowieczu, po części z powstaniem zamku nad Wleniem. Wzmianka z 1217 roku wymienia Kleczę jako wieś podległą zamkowi. Pod koniec XVII w. osada podzieliła się:
Klecza Dolna (Nieder Husdorf) pozostała w obrębie dóbr zamkowych należących do barona von Grunfelda
Klecza Górna (Ober Husdorf) stała się własnością hrabiego von Kottulinsky`ego właściciela dóbr w Nielestnie.
W XIX w. część dolna przeszła w ręce rodziny Haugwitz z majątku Lenno, a część górna w posiadanie Theodora Thomma z Nielestna. Z powodu podziału przez lata wieś traktowana była jako osada służebna.
U schyłku XIX w. pomiędzy Nielestnem, Radomicami a Kleczą ponownie podjęto wydobycie złota i arsenu metodą odkrywkową. Utworzono cztery kopalnie: "Husdorf I", "Husdorf II", "Wünschendorf" i "Dennoch Glückauf". Jednakże poszukiwania nie przynosiły zadowalającego efektu. Dopiero po 1920 roku uruchomiono kopalnię głębinową "Max Arendt", która pozwoliła na dotarcie do bardziej obfitych pokładów kruszcu. Po II wojnie, na bazie starych kopalni złota, Rosjanie rozpoczęli wiercenia i wydobycie uranu. Działała tu filia zakładów R1 z Kowar. Pod zarządem Rosjan w kopalniach pracowali Polscy robotnicy. Wielu z nich straciło tam zdrowie i życie w skutek chorób popromiennych. Na szczęście i te złoża okazały się niewielkie. Wydobycie zakończono po kilku latach działalności.
ŹRÓDŁO
Wieś znamy z częstych przejazdów, lecz tym razem szukaliśmy starego, niemieckiego cmentarza. Drogę wskazał nam starszy mieszkaniec wsi, staliśmy razem z nim na drodze i rozmawialiśmy..... pan czekał na samochód dowożący chleb , bo we wsi nie ma sklepu....
Pan opowiadał jak dawniej tutaj wyglądało życie, teraz wszystko chyli się ku upodkowi , a szkoda , bo położenie wsi jest bardzo malownicze . Niestety żyć z czegos trzeba, starsi mają jakąś tam rentę czy emeryturę, ale młodzi niestety opuszczają rodzinne strony w poszukiwaniu pracy.
Cmentarz odnaleźliśmy , choć trudno z drogi go dostrzec, jest zarośniety krzakami i pokryty dywanem z barwinka, a stare lipy skutecznie zacieniają to miejsce..
Mnie zaskoczyła symetria cmentarza, krótka aleja obsadzona jest lipami, groby, których kształty można jeszcze dostrzec stoją w iście "niemieckim porządku" , prawie wszystkie zbudowane sa z granitowych bloków, jednakowej wielkości, różnią sie tylko tablicami...
Natrafiliśmy na świeżo rozkopane groby, nie wiem czy to dzieło poszukiwaczy metalu, czy też poszukiwanie zakopanych kosztowności, ponieważ w czasie wojny często jakieś drogocenne przedmioty ukrywano w grobach.
dawna gospoda
krzyż pokutny
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















