Miałam zamiar opisać Złotoryjską Wigilię w Rynku.... jako kontynuowanie ciekawej tradycji, ale wczorajsze wydarzenie skorygowało plany
...Wieczorem po powrocie z kościoła około godz 20 usłyszeliśmy sygnał staży pożarnej....po chwili już jechało ich kilka, tragedia wydarzyła się w naszej miejscowości, spłonął budynek zamieszkany przez dwoje starszych ludzi, naszych rówieśników....
Pożar gasiło 8 jednostek SP , a jeszcze i dziś strażacy kontynuowali prace na pogorzelisku.
Nie znam jeszcze przyczyny pożaru, ale ludzie zostali na zimę bez dachu nad głową.
Pewnie władze i sąsiedzi pospieszą z pomocą, bo już wczoraj były takie zapewnienia. Zobaczymy na ile się spełnią.
A mnie jest ich po ludzku żal, wyobrażam sobie co czują kiedy stracili cały dobytek jak nie w płomieniach to zalany wodą....
Czy będą potrafili się z tego podnieść ?