Wielu moich znajomych, tych bliższych i dalszych odbiera moje pisanie jako szczęśliwe życie bez problemów, że takie posty ciepłe i gładkie.....
Zycie jednak nie jest takie słodkie i ja jak każdy człowiek mam swoja ciemna stronę księżyca.....
Chociażby to:
ale na SKS nie ma rady....
martwię się tylko tym, aby choroby mnie omijały, co w moim wieku jest w zasadzie niemożliwe.
Nie chciałabym być niedołężną i skazaną na pomoc innych osób, co jednak patrząc na SKS jest i będzie bardzo trudne.
Zmory przeszłości też nie dają spać, i pewnie nie dadzą do czasu, aż udam się na wieczny spoczynek na swoją górkę z widokiem na Pławną.
Obserwując to wszystko co dzieje się w naszym [ czy jeszcze naszym?] kraju napawa mnie tez grozą.
Wprawdzie dwoje moich starszych dzieci ma pracę i własne rodziny, ale najmłodsza jeszcze jest w szkole...
I co jak skończy ? pracy dla młodych brak, nie tworzy się żadnych nowych miejsc pracy a wręcz przeciwnie - likwiduje kolejne zakłady ...... pleców żadnych nie ma.... { bo ja wątła jestem :( }
kolejny wyjazd na zmywak ? bo i po studiach jak pisze Czekoladowa pracy i tak nie ma....
więc co ?
Byłam dzisiaj na spacerze z psem, młoda pognała do lasu za jakimś zwierzakiem czy też zwidą....a ja czekałam na drodze....doszła do mnie starsza kobieta, i zaczęłyśmy rozmawiać, czekała pod plebanią na dary.....
ma wnuka, z którym mieszka i jak mówi przeżywa horror, młody 21 latek nie pracuje, pije, a babka żebrze pod kościołem aby miał co jeść....
czy tak to wszystko miało wyglądać?
Słuchałam wczoraj w nocy audycji , kolejne strajki na kolei , której praktycznie NIE MA, strajki w górnictwie, które też praktycznie nie jest już nasze...
nie tak sobie wyobrażałam swoja starość w kraju gdzie przepracowałam uczciwie prawie 40 lat, wychowałam trójkę dzieci.....więc dzisiaj mam deprechę, choć na dworze świeci słońce.....
ech taki smutny post.....ale tak zaczynam coraz częściej patrzeć na życie, choć ja nie mogę narzekać.....
mam wspaniałego męża, dom, mam co jeść .itd..... ale jak słucham i czytam jak to się emerytami wyciera gęby, że ...za długo żyją, że choruja, że są nieproduktywni....to myślę ...
może jednak wprowadzić do Konstytucji zapis o eutanazji, .... byłoby po kłopocie....
a młodzi, wypasieni posłowie, ministrowie,prezesi spółek itd.... z chęcią by zaklepali temat....
bo ze starości leczy tylko kostucha.
albo....
I TO BY BYŁO NA TYLE.........






