| zdjęcie z netu |
Jednym z ważniejszych, a zarazem najbardziej pomijanych i zakłamywanych wydarzeń w XX-wiecznej historii naszej Ojczyzny jest okres Powstania Antykomunistycznego w latach 1944-1963. Informacje o walce i ofierze życia bohaterów konspiracji antykomunistycznej – „Żołnierzy Wyklętych” ciągle jeszcze w zbyt małym stopniu docierają do polskiej młodzieży i osób dorosłych. Propagowanie tej tematyki w różnych formach jest dla naszego Stowarzyszenia jednym z priorytetów działalności. W 2011 roku zostało uchwalone przez Sejm RP święto – 1 marca - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dzień 1 marca stał się symbolicznym początkiem naszych działań na rzecz przywrócenia Żołnierzom Drugiej Konspiracji należnego Im miejsca w panteonie narodowej pamięci.
źródło
Ponad 20 tys. „Żołnierzy Wyklętych” zginęło po wojnie z bronią w ręku, kolejnych tysiące trafiło do więzień komunistycznych, gdzie także czekała ich śmierć (w sumie w latach 1944-1955 wykonano ok. 4500 kar śmierci, spośród ponad 8 tys. orzeczonych). Kolejne setki tysięcy przeciwników reżymu trafiło do więzień i obozów pracy, z wieloletnimi wyrokami. Żołnierze, kapłani i niezłomni działacze polityczni trafiali na Mokotów, do Wronek i Rawicza; najmłodsi zaś – harcerze i uczniowie - do SP bądź obozu w Jaworznie (chłopcy) i Bojanowie (dziewczęta). Równocześnie, komunistyczni propagandyści pomawiali ich bezkarnie w prasie: „Zdrajcy narodu i szpiedzy na żołdzie amerykańskim” – krzyczał nagłówek artykułu w „Trybunie Ludu”, opisujący kolejny akt dramatu aresztowanych członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN. Z więzień wychodzili niemal przez cały okres PRL (jako jeden z ostatnich Adam Boryczka - w 1967 r.), także ginęli z rąk SB, jak „Lalek” w październiku 1963 r.Rodziny, w tym dzieci „Żołnierzy Wyklętych” były inwigilowane przez kolejne dekady PRL, stanowiły dla władz „element niepewny”, gorszej kategorii. Zabierano im mieszkania i domy, nie dostawali się na studia, często biedowali. A przecież to oni stanowili rzeczywistą polską elitę – miejską i wiejską! To była prawdziwa polska inteligencja!
Cześć ich pamięci!
Ojciec Ludwika Stefan miał brata Bolesława, z którym przywędrował po wojnie na Ziemie Odzyskane i obaj osiedlili się w Rokitnicy. Najstarszy syn Bolka Jan w roku 1952 jako uczeń Spółdzielni Krawieckiej w Złotoryi postanowił zorganizować "reakcyjną grupę młodzieży'
Jan był starszym kuzynem Ludwika , ten ostatni w roku 1952 miał zaledwie roczek.... więc był niemowlakiem.
Więcej na temat walki z komunizmem młodego Jana Karlaka i jego kolegów można przeczytać w Echu Złotoryi Nr 5 z maja 2011 roku.
Pozwolę sobie zaprezentować artykuł..

ŻOŁNIERZE WYKLĘCI
Gdy losy wojny przesądzić się miały
I pancerny pierścień był u wrót Berlina
Dla nich ta wojna wcale się nie kończy
Walka o wolność dla nich się zaczyna
Ze zniewoleniem narzuconym siłą
Przez obcy system sąsiada ze wschodu
Który w istocie w swoich założeniach
Miał złamać ducha polskiego narodu
Wolność, niepodległość,to ich święte hasło
Zrodzone by bronić ojczyzny od wroga
Za swoje marzenia oddawali życie
Bo do wolności przez ofiarę droga
Fałszywa wolność i przyjaźń obłudna
Żołnierzom Wyklętym zawsze była obca
Tak ich uczyli, tak ich wychowali
Od lat najmłodszych,od małego chłopca
Ich zbrojny opór choć w nierównej walce
Dawał nadzieję, wciąż o tym mówiono
Że przyjdą czasy, ze przyjdzie ten moment
Gdy polski orzeł znów będzie z koroną
Przykład odwagi, męstwa i ofiary
Którą złożyć chcieli Wyklęci Żołnierze
W katowniach, więzieniach i na szubienicy
Bo wolność ojczyzny krzyżami się mierzy
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !



