Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NIEBO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NIEBO. Pokaż wszystkie posty

17 grudnia 2017

OKULARY DUSZY





Są ludzie, którym do życia nie wystarcza tylko chleb. Szukają czegoś więcej : zachwytu, piękna, poruszeń duszy.
Czy nie jesteś głodny czegoś więcej niż chleba ?


Tytuł zaczerpnęłam z artykułu księdza Krzysztofa Pawliny.... sam teks zachwycił mnie , więc pragnę się nim podzielić z Wami, drodzy Czytelnicy....

.....Życie nie zawsze jest łatwe. Często bywa ciężkie, przygnębiające i monotonne. Nie wszystko w życiu zależy od nas. Ale to aby nie utracić wrażliwości na piękno, które wszak jest częścią życia , na pewno tak.
Piękno się nie narzuca, nie chodzi za człowiekiem. Pozwala się jednak spotkać. Wschody i zachody słońca mają swoje zwiastuny: jasna poświata zapowiada nadchodzący wschód, natomiast czerwona łuna - zachód.
Słońce wstaje bardzo wcześnie . Aby zobaczyć ujawniające się piękno wschodzącego słońca, trzeba je uprzedzić.Wyjść na spotkanie piękna. Co więcej, trzeba być bardzo uważnym. Piękno nie stoi na wystawie, nie eksponuje swoich wdzięków. Ujawnia si , rodząc zachwyt. Moment ujawnienia jest chwilą ekstazy. Nie można go zatrzymać, nie do się napatrzeć na zaś. Można jedynie zapamiętać, zabrać w sobie.
Każdy wschód słońca jest inny. Polskie słońce  raz jest niedospane, raz bystre, wypoczęte. Spotkać wstające słońce. Wtedy i w człowieku coś wstaje. A może coś w nas zmartwychwstaje ?
Zadbać o wzrok duszy. Zapatrzeć się na zachód słońca. Gdy słońce zachodzi, rodzi się w nas tęsknota za pięknem. Słońce zachodzi - wschodzi tęsknota.
Szare życie naznaczone kolorami Nieskończoności. Delikatna niewinność piękna ujawnia się tym, którzy go szukają. Niezauważane czasem płacze. A kiedy płacze piękno, drży świat pozorów,
......Jest jeszcze inny rodzaj okularów: pomagają widzieć to, czego normalnie się nie dostrzega _ okulary czystej duszy.
Iść na wschód słońca - do konfesjonału, trzeba wstać, aby pójść. Bóg nikomu się nie narzuca. Pozwala się spotkać. Gdy spotyka się wschodzące słońce, w człowieku coś wstaje. Wstaje nowe , tak jak powstaje nowy dzień.......



Za tydzień Boże Narodzenie, Dzieciątko narodzi się aby przynieść światu wschody i zachody słońca, przynieść ŚWIATŁO I PIĘKNO.
Załóżmy okulary DUSZY i spójrzmy na nie - sercem i miłością.


ks. Krzysztof Pawlina














1 lutego 2014

LUBIATÓW I ZACHÓD SŁOŃCA




Nie lubię bezczynności, ona  sprawia, że zaczynam "dusić się " i gnuśnieć....lecz wystarczy kilka pozytywnych bodźców i wracam do pionu.... każdy nawet najmniejszy wyjazd zaczyna działać jak adrenalina ...   
A jeżeli jeszcze można spojrzeć na przyrodę przez pryzmat aparatu - to już całkowita uczta dla ducha i oka....
Tym razem trzeba nam  było wybrać się na zakupy,  po płytki do kuchni i brodzik.... no tych akcesoriów nie będę przedstawiać ale pokażę migawki z podróży.

Pałac w Lubiatowie, gdzie mieści się siedziba spółki :

Gospodarstwo Hodowlane Uprawa Sp. z O.O, Lubiatów

  

 kolejny raz pozytywnie mnie zaskoczył....
 został wyremontowany hol, wybudowano kominek, i pokazano zbiór nagród i pucharów za osiągnięcia hodowlane..

 


 







Wracaliśmy wraz  z zachodem słońca, który pokrył niebo czerwoną purpurą,  a ponieważ droga powrotna to "góry i doliny" nie zdążyłam zrobic przepięknej czerwonej kuli słonecznej, zmrok jednak szybko zapadał... był szybszy niż my....






Zachód słońca
Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania. -
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

Aniołowie miłości pióra pogubili,
niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze,
różowe pocałunki, nieskończoność chwili
i pełne łez amfory, i róż pełne kosze.

Jedno pióro wionęło nad tym naszym domem,
gdzie w oknie brak złotego, złotego płomienia,
i zawisło nad nami różowym ogromem,
i zawisło nad nami żałością wspomnienia...

Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania. -
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania. 

Maria Pawlikowska_Jasnorzewska 






11 sierpnia 2011

NIEBO

Dziś kilka  zdjęć nieba, Ludwik przepięknie umie je fotografować, ustawia statyw i robi zdjęcia z różnych ujęć,  ja zawsze się zachwycam,  kiedy w domu wrzuca je na komputer, -  dopiero wtedy widać zamysł i wrażliwe oko fotografa.





....
Zima była, gdy wysiadłem z autobusu
i rzuciłem się w twoje ramiona,
i twych włosów, twych wieczornych włosów
ogarnęła mnie woń niezmożona.

Księżyc zniżył się, błysnął nad klamką
potem odszedł i wplątał się w drzewo.
Pierścień nocy nad nami się zamknął
i otwarło się siódme niebo.....

Konstanty Ildefons Gałczynski


8 lipca 2011

SESJA FOTOGRAFICZNA

Nie bez powodu mówia o nas ludzie że jesteśmy łagodnie rzecz ujmując "pozytywnie zakręceni".
To juz taka nasza cecha, że dostrzegamy to czego wiekszośc nie widzi , albo widzi i przechodzi nad tym obojętnie.
Tak też było i wczoraj, pod wieczór kiedy słońce chyliło się ku zachodowi spojrzałam w okno.... no i co ?
no własnie... mówię Lutek zobacz jaki bedzie ładny zachód słońca,
na to Ludwik ...jak sie pospieszymy to zdążymy zrobić kilka fotek....
Więc myk do samochodu, aparaty przygotowane, pies też w gotowości i jedziemy.
Wyjechaliśmy niedaleko bo czas nas gonił.... aby tylko poza zabudowania na otwarta przestrzeń....

i zaczęła się swoista sesja, nie wiadomo było czy podziwiać te piękne widoki czy też bawić się w łapacza chwili....


Słonko powoli chowało się za horyzont, w oddali jawiły się ruiny zamku Grodziec

widać,  że i psu się podobają widoki, ale zaczęło robić się już ciemno i  na niebie pokazał się księżyc, co nie omieszkał uwiecznić Ludwik :)
 wracaliśmy po całkowitym zachodzie słońca, zrobiło się  ciemno, ale jeszcze na chwilę przystanęliśmy w "naszym miejscu" , niestety z racji złośliwych komarów i muszek nie  dane nam było rozkoszować się słodkim buziakiem,za to piesa  biegała po rżysku za sarną... nie udało nam się jej sfotografować....tzn, sarny :)


i tak zakończyła się nasza prawie nocna przygoda, w domu byliśmy około 22 godziny, zadowoleni i szczęśliwi.Tak właśnie widzę partnerstwo i w związku, kiedy nie potrzeba wielu słów aby się rozumieć, mieć podobne spojrzenie na piękno, przyrodę, na swoje pasje.
I to jest właśnie to...

"Najlepszych i najpiękniejszych
rzeczy na świecie,
nie można ani zobaczyć ani dotknąć.
Trzeba je poczuć sercem."

H. Keller

16 kwietnia 2009

BŁĘKIT


Utonęłam dziś w błękicie.....w przenośni i dosłownie ...cudowny kolor....
Od razu poprawił mi się humor, a na dodatek zaświeciło słońce więc budzę się do życia....chyba ?

mogę powtórzyć za Broniewskim:
..rozmyślam coraz częściej
od pewnego wieczoru
że chyba moje szczęście
jest niebieskiego koloru
więc niech ten błękit we mnie rośnie
i niech mnie zewsząd otoczy
drapieżnie, zachłannie, miłośnie -
błękit jak twoje oczy....
Przeczytaj tę bajkę nim uśniesz,
jeśli chcesz
Szczęście ?
to co dzień dostać jeden uśmiech
i zwrócić jeden wiersz...


Piękny wiersz i taki wiosenny ....