Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GEN. HERMASZEWSKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GEN. HERMASZEWSKI. Pokaż wszystkie posty

15 września 2013

GENERAŁ HERMASZEWSKI , SEBASTIAN KAWA I JERZY SIATKOWSKI




Generał Hermaszewski miał świętować dziś pod Jelenią Górą nie tylko swój lot w kosmos, ale także 72. rocznicę swoich urodzin. Zaprosił na nie dzisiaj na Górę Szybowcową w Jeżowie Sudeckim koło Jeleniej Góry 15 byłych kosmonautów z byłego "Bloku Wschodniego". Wśród nich Walentynę Tierieszkową. To dzisiaj 76-letnia pierwsza kobieta, która 50 lat temu odbyła lot po orbicie okołoziemskiej.
Niestety Hermaszewski na górze się nie zjawił.
Spory tłumek fascynatów awiacji (przyleciało nawet kilka samolotów z Austrii), który zjawił się na Górze Szybowcowej, był mocno zawiedziony.
Jacek Musiał dyrektor Aeroklubu Jeleniogórskiego tłumaczy, że wizytę odwołano z powodu pogody. - Pan Hermaszewski i jego goście mieli latać szybowcami. W takich warunkach jak dziś, loty były niemożliwe - mówi dyrektor.  


WIĘCEJ TUTAJ


Byliśmy i my..
 Góra Szybowcowa powitała nas mgłą  a później i deszczem, choć przez jakiś czas było pogodnie.
Przylecieli na spotkanie Austriacy, Słowacy.... 
a oto migawki :









a tu odlatują już do Austrii nie doczekawszy się Generała....:)















robocza rozmowa z krótkofalowcem z Kamiennej Góry...



A teraz Mistrz nad Mistrze.....sam Sebastian Kawa....
 

Sebastian Kawa (ur. 15 listopada 1972 w Zabrzu[1]) – polski pilot szybowcowy i żeglarz sportowy, dziewięciokrotny mistrz świata w konkurencjach szybowcowych, wielokrotny rekordzista świata w szybownictwie, od wielu lat w czołówce światowego rankingu pilotów szybowcowych, najbardziej utytułowany pilot szybowcowy w historii.

Członek Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. W latach 2003-2013 zdobył sześciokrotnie tytuł mistrza świata w szybownictwie (nie licząc mistrzostw Grand Prix), trzykrotnie (w kolejnych trzech pierwszych mistrzostwach Grand Prix) tytuł mistrza świata Grand Prix (wyścigi szybowcowe) i pięciokrotnie mistrza Europy. Wielokrotny lider światowej listy rankingowej pilotów[2]. Były rekordzista świata[3]. Obecny mistrz świata w klasie 15m i Standard[4]. Znaczącą część tych sukcesów odniósł startując na szybowcach polskiej konstrukcji (PW-5, Bravo i SZD-56-2 Diana 2).

WIĘCEJ TUTAJ 







Mistrz rozdaje autografy....


 Przyleciał JAK 12 aby wywindować szybowiec











\




Nie spodziewałam się, że na Górze Szybowcowej spotkam swojego kolegę, z którym niegdyś łączyła nas praca zawodowa....
oto drugi Mistrz nad Mistrze....

Jerzy Siatkowski...

 Jerzy Siatkowski – urodzony we Francji w 1945 roku. Wykształcenie wyższe, absolwent Wrocławskiej AWF - specjalizacja Trener Sportów Lotniczych. Specjalista z dziedziny radiografii przemysłowej, przez 15 lat zatrudniony w Filii Politechniki Wrocławskiej w Wałbrzychu w Laboratorium Badań Nieniszczących i Wytrzymałościowych. Pilot samolotowy i szybowcowy. Właściciel odrestaurowanego szybowca „Mucha-Std” oraz założyciel i Prezes Aeroklubu Ziemi Wałbrzyskiej. Założył od podstaw lądowisko w Świebodzicach pod Wałbrzychem, które uzyskało środki unijne i jest wpisane do Strategii Województwa Dolnośląskiego na lata 2014-2020. Założyciel i właściciel od 1998 r. Muzeum Modelarstwa i Lotnictwa w Miniaturze zlokalizowanego w Szczawnie-Zdroju. Od trzech lat na emeryturze, czynnie pracujący w Aeroklubie Ziemi Wałbrzyskiej oraz muzeum Modelarstwa i Lotnictwa w Miniaturze.
WIĘCEJ TUTAJ 

I.....



UCHWAŁA NR V/43/13

RADY POWIATU WAŁBRZYSKIEGO

z dnia 26 czerwca 2013 roku

 

w sprawie nadania tytułu "Zasłużony dla Powiatu Wałbrzyskiego"

dla Pana Jerzego Siatkowskiego....


Spotkanie spontaniczne a jakże miłe i sympatyczne....

pozdrawiam z tego miejsca Pasjonata i Wielkiego Człowieka....za którego przemawiają czyny a nie słowa....
Myślę że spotkanie zaowocuje kolejnymi,  ponieważ Jurek znalazł "wspólny język" z Ludwikiem....
Ludwik też latał szybowcami, samolotami, bywał na zlotach lotniczych.... więc.... pewnie spotkania będą konstruktywne....





Niedziela udana, choć dla mnie  jeszcze "bolesna" ....ale wynagrodziły  to  wspólne zdjęcia,  które  robimy   z Ludwikiem "razem ale  osobno"