10 lutego 2013

ABC DOBREGO WYCHOWANIA







Kretowata przedstawiła  dzisiaj na swoim blogu bardzo ciekawą książkę :)))

http://wiejskoczarodziejsko.blogspot.com/2013/02/gospodarska-niedziela.html#comment-form

idąc jej tropem wyszukałam w  swojej biblioteczce podobną pozycję, odnalezioną na strychu w domu pani Walerii
a to kilka fotek, komentarze chyba są zbyteczne....













i teraz mam pytanie.....czy te wszystkie porady   [ a jest tego w książce sporo]    mają się w jakiś sposób do dobrego wychowania dzisiaj ? Wszak tę książkę czytały obecne babcie i stosowały się do zasad chcąc być dobrze wychowanymi panienkami.......a  dzi siejsze ich wnuki  pewnie  nie powstrzymały by się od śmiechu....czytając "takie brednie"    mówiąc delikatnie.....



 




12 komentarzy:

  1. czasy sie zmienily, nie ma co ukrywac:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie mogę... super!!!! a czy jest zdjęcie, jak się poprawnie siedzi?

    OdpowiedzUsuń
  3. A fuj" Pan podaje Pani ogień". Wtedy wszyscy wszędzie palili. Zasada zupełnie nieaktualna do dzisiejszych czasów. Reszta zabawna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie.... wszedzie papierosy ..i to było bardzo modne :((

      Usuń
    2. Wszędzie się ciągnął dymek;))) Wszyscy palili, nawet moja babcia, która powtarza, że musiała, bo nie mogła ze smrodu wytrzymać;)))

      Usuń
  4. Mylisz się! Na szczęście! W czasie ferii moja wnuczka czytała taką książkę. Współczesną, treści inne nieco, ale ogólnie o zasadach dobrego wychowania. Myślałam, że spadnę z krzesła, ale wychwalałam pod niebiosa.
    Ale wnętrza na fotografiach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam kilka takich pozycji, nie takich zabytkowych co prawda, ale o kulturze. Paść można. A najlepsze, że czytają te pozycje osoby kulturalne, bo hołota nie weźmie do ręki.


    Wnętrza cudne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubionym jest zdjęcie z papierosem ;) Szkoda, że obecnie pali się na stojąco i głównie na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  7. a wiesz, że chętne przeczytałbym taką książkę w całości :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. I komu to przeszkadzało?
    Wyzbyliśmy się grzeczności w imię (czego?) luziku, zrównania, nie mam pojęcia. Dla niektórych kultura i grzeczność to dulszczyzna. Ci nie rozumieją jak porządkuje i upiększa życie zachowywanie dobrych obyczajów.
    Dziś niestety przeforsowano hasło "róbta, co chceta" i nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać po osobie wchodzącej do naszego domu.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie "te brednie" interesują

    OdpowiedzUsuń