Ostatniej nocy, kiedy sen nie przychodził a komary kąsały..... usłyszałam w radio bardzo ciekawe zdanie, ponoć wypowiedział je Benedykt XVI....
cytuję:
...im jestem starszy tym bardziej czuję się dzieckiem Maryi....
zastanowiły mnie te słowa, bo i ja w ostatnich latach bardzo zbliżyłam się do Boga. Nie jestem dewotką , nie biegam codziennie do kościoła, nie nawracam nikogo, ale spokojnie prowadzę swój dialog , wiele rzeczy potrafiłam dostrzec własnie poprzez pryzmat modlitwy. Ona wycisza , uspokaja i rozświetla umysł.
Jestem już w takim wieku, kiedy 3/4 życia jest za mną, nie wiem kiedy zostanę wezwana na Drugą Stronę Tęczy, ale własnie teraz jest czas aby uporządkować swoje osobiste sprawy.
PóźnoPóźno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna, a tak nowa, późno Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się po świecie błąkałem i tam szukałem Ciebie, bezładnie chwytając rzeczy piękne, które stworzyłaś. Ze mną byłaś, a ja nie byłem z Tobą. One mnie więziły z dala od Ciebie - rzeczy, które by nie istniały, gdyby w Tobie nie były. Zawołałaś, krzyknęłaś, rozdarłaś głuchotę moją. Zabłysnęłaś, zajaśniałaś jak błyskawica, rozświetliłaś ślepotę moją. Rozlałaś woń, odetchnąłem nią - i oto dyszę pragnieniem Ciebie. Skosztowałem - i oto głodny jestem, i łaknę. Dotknęłaś mnie - i zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim(...) Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie(...) Nie wychodź na zewnątrz, wróć do siebie samego: to we wnętrzu człowieka mieszka prawda. św. Augustyn
Za dniem dzisiejszym przemawia jeszcze doświadczenie przeżytych lat, w większości trudne, samotne, dobrych chwil nie było dużo, ale pewnie taki Los został mi zapisany gdzieś tam w gwiazdach.
Teraz potrzebuję spokoju, ciszy aby powoli nadrabiać to czego nie mogłam kiedyś dokonać.
Bardzo pomocne mi są audycje nocne w Radiu Maryja,kiedy pada codziennie inny temat do rozmowy. Dzwoniący , przeważnie starsi ludzie dają świadectwa swojego życia, opowiadają przeżycia wojenne, zesłania na Sybir, ciężkie lata nowej okupacji....
ile ludzi - tyle losów
Moje okno na świat ma kraty, zarasta winoroślą, coraz mniej można przez zielone liście dostrzec świata, dlatego też zwracam się w gąb siebie, w przeszłość, analizuję, ....jeżeli mogę załatwić sprawy dawniej nie załatwione - to to czynię. Po prostu sprzątam i porządkuję swoje zakamarki życia.
.....Nie posprzątałam tylko w swojej skołatanej głowie.
Kłębią się w niej obawy i myśli podszyte strachem.
Emocje nie dają spać aż do bladego świtu...
Boże,kiedy wreszcie spokój nastanie pod moim dachem ?
Barbara Leszczyńska
