Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SCHMOTTSEIFEN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SCHMOTTSEIFEN. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2013

BOŻE CIAŁO




.....Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego: Święto Najświętszego Ciała Chrystusa (Festum Sanctissimi Corporis Christi), potocznie zwana także Świętem Ciała i Krwi Pańskiej, a w tradycji ludowej: Boże Ciało) – w Kościele katolickim uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu, święto nakazane.....

....W Polsce po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie[3]. W późnym średniowieczu i w renesansie największym sanktuarium kultu Bożego Ciała w Polsce był poznański kościół Bożego Ciała.
W Polsce obchody uroczystości wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem po ulicach parafii. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy których czytane są związane tematycznie z Eucharystią fragmenty czterech Ewangelii.
W Polsce uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej jest dniem ustawowo wolnym od pracy.

tyle Wikipedia....
W tym roku święto to wypadło w maju, dodam zimnym maju... bo pogoda nas nie rozpieszcza.
Tak było i dzisiaj, ciekawa byłam jak jest obchodzone to Święto na wsi, w której mieszkam.
Z miejskiego punktu widzenia znam te obchody, zazwyczaj w obrębie kościoła, choć pamiętam dawne czasy,  kiedy procesja szła ulicami miasta. Teraz to zakazane...:(
Moja miejscowość obfituje w kaplice ku czci..... kapliczki przydrożne, Kalwarię ... tak więc nie trzeba było budować specjalnych ołtarzy jak to działo się w mieście.. 
... procesja zatrzymywała się na modlitwy właśnie przed czterema pięknie przystrojonymi kaplicami.
Ale najpierw była uroczysta Msza w kościele, z udziałem dzieci pierwszokomunijnych no a później cały rytuał tego dnia...
myślę że kilka zdjęć pokaże nastrój tego dnia....
 ,












 nad bezproblemowym przejściem procesji przez państwową drogę [ ruchliwą dodam ] czuwała Straż Miejska

...przy ostatnim ołtarzu zaczął tradycyjnie jak co roku padać deszcz.... a chmury zbierały się  na ulewę od dawna...




i leje do tej pory :(

Pewnie w dawnych czasach obchodzono to Święto bardziej tradycyjnie i malowniczo, kobiety zakładały ludowe stroje, śpiewy były zawodzące i takie "od serca"
teraz czasy się zmieniły, są mikrofony, głośniki itd....
a dawne obyczaje możemy jeszcze zobaczyć na dokumentalnych  filmach  lub w  małych miejscowościach o silnie zakorzenionej tradycji.
Dlatego i ja dokumentuję takie uroczystości, bo być może za kilka lat już nikt nie będzie pamiętał,  że istniało kiedyś święto zwane Bożym Ciałem....
pewnie Unia narzuci nam jakieś swoje, unijne  .....a my jak lemingi "łykniemy i to"

 Ale choć tak często krytykujemy Kościół, odrzucamy Dogmaty to jednak w większości miast i wsi tego dnia ludzie biorą udział w procesji..
.Dlaczego ?
być może dlatego ,  że..to

Wyjątkowe święto

Boże Ciało to jedno z najbardziej uroczystych świąt katolickich. Zostało ustanowione po objawieniach Julianny z Cornillon (1193-1258) z Francji. W 1209 roku wielokrotnie ukazywała się jej jasna tarcza księżyca z zarysowaną na jego tle ciemną plamą. Zinterpretowano to jako znak, że wśród świąt kościelnych brakuje dnia poświęconego Najświętszemu Sakramentowi.

 W Polsce Boże Ciało obchodzi się w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Jako pierwszy obchody tego święta w Polsce wprowadził w diecezji krakowskiej w 1320 roku bp Nankier.

Przed rozbiorami w procesji warszawskiej kapłanowi niosącemu monstrancję z Najświętszym Sakramentem towarzyszył król i najwyżsi dostojnicy państwowi. Uczestnictwo wiernych w procesji łączyło się z manifestacją uczuć narodowych.

W okresie II Rzeczypospolitej procesje Bożego Ciała w Warszawie były niezwykle uroczyście celebrowane. Z kolei w pierwszych latach po II wojnie światowej (1945-48) w warszawskiej procesji prymasowi towarzyszyli przedstawiciele komunistycznych władz, chcący w ten sposób zyskać uznanie społeczeństwa.

17 lutego 1967 r. Konferencja Plenarna Episkopatu Polski zmodyfikowała obrzędy procesji Bożego Ciała, wprowadzając nowe modlitwy przy każdym z czterech ołtarzy oraz czytania z czterech Ewangelii, tematycznie związane z Eucharystią.

W III Rzeczypospolitej, w latach 1991-95, w procesjach Bożego Ciała w Warszawie obok prymasa Polski kardynała Józefa Glempa, brali udział członkowie najwyższych władz państwowych z ówczesnym prezydentem Lechem Wałęsą.....


14 maja 2013

WSI SPOKOJNA ????




Wsi spokojna, wsi wesoła,
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
może wspomnieć za raz wszytki?

Kochanowski


Nie samymi przyjemnościami człowiek żyje, aby zamieszkać w przyjaznym otoczeniu trzeba włożyć trochę [ ha ha trochę } pracy, potu i wytrwałości.
 Od kiedy  się wypogodziło i ociepliło  pracujemy cały czas na działce, jedno oczko wodne już zlikwidowane, teraz przyszła pora na drugie, musimy przystosować ogród pod nasze potrzeby, bo do tej pory ta ziemia była gminna czyli niczyja. Rosły tu chaszcze i wszelkie badziewie.... teraz  trzeba przygotować miejsce pod garaż i jakąś szopę na drewno....
ale kiedy tylko mamy chwilę wolnego  czasu korzystamy z okolicznych lasów i łąk...aby pospacerować i nacieszyć oczy i duszę pięknem przyrody


Dla człowieka, podobnie jak dla ptaka, świat ma wiele miejsc, gdzie można odpocząć, ale gniazdo tylko jedno.
 Oliver Wendel Holmes




pogromczyni kota ....:)



nieodłączny mój cień....


wieża naszego kościoła widziana z Dworku, tam gdzieś daleko w dole jest nasz dom...

Nie możemy kochać domu, który nie ma swego oblicza i w którym kroki są pozbawione sensu.
 Antoine de Saint - Exupéry


 i mądry cytat z netu...

At sixty man learns how to value home

koło sześćdziesiątki człowiek uczy się cenić dom.


12 maja 2013

ZA MOJĄ MIEDZĄ.......



Rzekł Człowiek: - Ja kocham piękno,
Kwiaty na łąkach pachnące
I niebo też kocham, słońce,
Sople, gdy ciepła się zlękną.
Lubię też patrzyć na chmury
Tonące miękko w błękicie,
Również rodzące się życie
Po chłodu czasie ponurym.
Nie wojny, wir mordu krwawy,
Lecz lekkość biegnącej sarny
Wolę; bo świat ten jest marny,
Gdy z losem trwają zabawy
Czasem się patrzę, jak w kinie
Na film brutalny - z niesmakiem
Myśląc: - Źle będzie z tym światem,
Gdy Dobroć i Miłość w nim zginie...




promień
uśmiechu
przebił się
przez
kłębistą
warstwę
chmur
aksamitnym
otuleniem
rozgrzał
zmarzniętą
duszę
tak bardzo
pragnącą
bezinteresownego
ciepła











 Huczy woda po kamieniach,

A na głębi cicho płynie -

Nie sądź ludzi po zachceniach,

Ale prawdy szukaj w czynie.



Kto prawdziwe czuć niezdolny,

Ten się szumem słowa pieści -

Potok głośny a swawolny

Mało wody w sobie mieści.



Lecz spokojnej cisza toni

Zwykle wielką głąb zwiastuje -

Na wiatr uczuć swych nie trwoni,

Kto głęboko w duszy czuje!
Adam Asnyk


19 kwietnia 2013

PTAKI I ZAKUPY.....




U nas nic normalnie się nie dzieje..... inni jadą na zakupy do marketu, ładują koszyk i wracają..... ale nie takie łaziory jak my....
Pojechaliśmy wczoraj do Z. ... kupujemy tam chleb NORMALNY bez ulepszaczy na cały tydzień i w zaprzyjaźnionym sklepiku wędliny..... też na tydzień. 
ale wracając do domu pociągnęło nas słoneczko i wiosenny wiaterek....
I oto co się "wylęgło" ze "zboczonej drogi" :)

Kwitną już fiołki..



"piórowate " walczą o teren....







płotek jeszcze stoi ale to już chyba jego ostatnie godziny....




młodzi przygotowują się do sezonu wspinaczkowego...


a nad naszymi  głowami krążył  PTAK..... jaki ? nie potrafiłam go zidentyfikować
latał nad skałkami zataczając pięknie majestatyczne kręgi i unosił się w górę  jak szybowiec w kominie......







i tak kupienie paru bochenków chleba i parę deko wędliny zajęło nam prawie cały dzień......ale jakże miły ....
no i jak wspaniale smakowała nam później  kawa wypita w ogrodzie...choć dookoła jeszcze bałagan, 
ale .....widać już światełko w tunelu.....







16 marca 2013

POCZĄTEK KOLEKCJI .....SZAJBOWEJ



Niestety  zima nie odpuszcza, mróz i śnieg nadal idą w parze, a jeszcze kilka dni temu było tak:





tak wyglądały nasze  spacery :)   czy ktoś tu widzi psa ?

oooo  jest ta nasza Łandynga:))



tutaj chodzimy na spacery , droga prowadzi na łąkę i do lasu....

Piesa czuje się lepiej, jeździmy co drugi dzień na zastrzyki i być może uda się uniknąć operacji.
Dziś wieczorem też jechaliśmy do weta, droga ciemna , gdzie nie gdzie tylko zabudowania, gdy nagle przed maską przemknął nam lis.... pewnie biegł do czyjegoś kurnika....
Z drogi do Lubomierza wspaniale widać wyciąg  gondolowy w Świeradowie Zdroju, stok wspaniale oświetlony, widoczny z  daleka....
z netu

Jako,  że wiosny ani widu ani słychu zrobiłam sobie ze sprutego sweterka czapkę i chustę, taką zwyczajna do sportowej kurtki








może przyda się na tegoroczne lato????

pokażę jeszcze   durnostojkę, jaka kupiłam na pchlim targu...w Złotoryi

ot taki sobie gadżecik....

ale jak zobaczyłam na poważnym wnętrzarskim blogu o tu
w pięknym kredensie takie samo cudo jak moje , to  stwierdziłam że to chyba początek mojej  "kolekcji szajbowej"  

Na razie toto  stoi na komodzie ale chyba  będę musiała mu znaleźć jakieś bardzie godne miejsce.
Tyle pokrótce na dziś....