23 kwietnia 2018

CHEMTRAILS




Wracam do tematu: to nie są moje wymysły o tym zjawisku i to , " że krowa nie daje mleka jak przeleci samolot " co sugerowano.
Głos zabrał i minister prof Szyszko i wiele innych naukowców:

https://www.youtube.com/watch?v=cVZVmjRM-6s

https://www.youtube.com/watch?v=cWowtH8-CDo

https://www.youtube.com/watch?v=5WIhZBAosfQ

https://www.youtube.com/watch?v=5WIhZBAosfQ

https://www.youtube.com/watch?v=J_-Afcb7Ya8


 to nie nawiedzeni ludzie ale światowe sławy i nie tylko....

21 kwietnia 2018

KSIĄŻKI





Czytam dużo książek , ale jak kiedyś pisałam,  w zasadzie żadna z tych nowoczesnych niezbyt mi się podoba. To nie mój styl, przyzwyczajona jestem do klasycznej literatury.
Ale  od każdej reguły są wyjątki....i ostatnio mi taki wyjątek wpadł w ręce.
Czereśnie zawsze muszą być dwie, Magdaleny Witkiewicz

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4384203/czeresnie-zawsze-musza-byc-dwie

Książka o normalnym życiu młodych, no może trochę życiowo naciągana,  ale ciepła, może trochę romantyczna...
taka książka, która potrafi rozświetlić człowieka, odegnać od niego smutki, pozwala się uśmiechnąć, że jeszcze są ludzie , którzy cenią dobro, piękno, przyjaźń.
Podobała mi się zwłaszcza jej motto:

Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce. 
Tak jak człowiek, gdy kocha - rozkwita


Drzewa zawsze lepiej się czując mając obok siebie inne...las, bór, to klasyka, drzewa rosnąc obok siebie oplatają się gałęziami, które przy wietrzyku lekko je muskają, ale przy wichrze dają wspólną ochronę.
W samotne drzewo częściej uderzają pioruny, i chociaż  ma miejsce aby rozłożyć szeroko swoje  gałęzie, nie ma komu szeptać do ucha bajek i opowieści z mchu i paproci.


WIEŚ i NIEBO





Siedziałam dziś sobie pod leszczyną, lekki wiaterek muskał mi  włosy i tak sobie myślałam.....
od dzieciństwa marzyłam o mieszkaniu w małym domku na wsi, małym, parterowym,  z krzakami bzu pod oknami, czeremchą czy jaśminem.
Ale los jest przewrotny, dał mi duży, piętrowy dom w samym centrum wsi, bez bzu, jaśminu ale ze sklepem obok.
Pan Bóg pewnie wiedział co będzie najlepsze dla mnie, lata lecą, sił ubywa więc i sklep obok i cmentarz za domem się przyda .
A wiosna już jest na całego, drzewa kwitną, powietrze jest ciepłe i tylko to niebo mnie irytuje.
Wczoraj rano zrobiłam te zdjęcia :





i wiele takich znalazłam w całej Polsce i za granicą. Kto nas truje i po co ? Czy nasze władze nie powinny nas , polaków uświadomić o zagrożeniach ?
Padło kiedyś o te chemtrails pytanie do naszego  wiceministra obrony narodowej. I co ? wyłgał się od odpowiedzi twierdząc, że wie "co lata po naszym niebie , ale co rozpylają   to już nie powiedział"

 cała prawda jest tu:
https://prawdaxlxpl.wordpress.com/tag/chemtrails/


http://detektywprawdy.pl/2015/08/25/100-dowod-na-opryskiwanie-nieba-chemtrails/

http://detektywprawdy.pl/2018/01/19/chemtrails-w-akcji-masowe-trucie-ludzi/

http://detektywprawdy.pl/2015/07/19/onz-jest-gotowy-do-przejecia-kontroli-nad-jade-helm/

a u nas w Polsce cisza, nie ma tematu, ludi się z premedytacja okłamuje....

17 kwietnia 2018

TROCHĘ DOBRZE, TROCHĘ ŹLE.....





...jak to śpiewał Jacek Lech....
Dobrze, bo nareszcie zrobiło się ciepło, zazieleniły się drzewa młodymi listkami, kos wyśpiewuje swojej wybrance ...- / powinniśmy się uczyć od zwierząt miłości /, posadziłam bratki w donicy aby cieszyły moje oczy...
no a źle..... córka wyjechała do Niemiec do pracy, brakuje  mi jej .... naszych  wieczornych rozmów, jej  uśmiechu... - to moje  najmłodsze słoneczko....ale trudno, pracować trzeba , tak to jest , że dzieci zaczynają życie na własny rachunek, pragnę tylko aby była w życiu szczęśliwa .







no i nareszcie skończyłam swoją chustę Lost In Time





do następnego napisania,

CZERWONO CZARNI & JACEK LECH - "Trochę Dobrze,Trochę Źle"

2 kwietnia 2018

ZMARTWYCHWSTANIE....



http://wordsannatomy.blogspot.com 

 Słowo przetłumaczone w Biblii na „zmartwychwstanie” wywodzi się z greckiego wyrazu anástasis, oznaczającego „podniesienie” lub „ponowne powstanie”. Osoba wskrzeszana zostaje wzbudzona ze stanu śmierci i przywrócona do życia taką, jaką była przedtem (1 Koryntian 15:12, 13).


Jak Feniks z popiołów odradza się również przyroda i człowiek...
/
‘powstać na nowo po całkowitym zniszczeniu’; zwrot, w mitol. grec. Feniks – legendarny ptak z Etiopii, który pod koniec długiego życia spalał się na stosie, a z popiołów odradzał się na nowo. Stał się symbolem odmłodzenia i zmartwychwstania; /
Odradza się również dusza człowieka, -  umiera zło, nienawiść,  chciwość .... a odradza się dobro, miłość , szacunek do życia....
Zwłaszcza,  że po wczorajszym , zimnym i deszczowym dniu dzisiaj zaświeciło słońce. Wieje wiatr...zwiastun nowego, czy lepszego ? to się okaże.
Człowiek czując ciepłe promienie słońca na swojej twarzy ....marzy,,,właśnie o cieple, o dobrych uczuciach. .
Dlatego też zacytuję pewien tekst, który bardzo mi się spodobał, i co ważne rzuca światło na związki międzyludzkie...
oto on... / z netu/ 


Po czterdziestu latach pracy jako doradca w sprawach rodzinnych i małżeńskich, psychoterapeuta Jed Diamond odkrywa klucz do prawdziwych i trwałych związków. Sekret tkwi w przejściu przez „pięć faz miłości”:

 1. Zakochanie
  2. Stawanie się parą
  3. Rozczarowanie
  4. Budowanie prawdziwej i trwałej miłości
  5.Wykorzystanie mocy obojga dla zmiany świata

Diamond zauważa, że wiele małżeństw rozpada się, a większość z nich nawet nie wie dlaczego. „Błędnie uważają, że wybrali niewłaściwego partnera. Po przejściu przez okres żałoby zaczynają poszukiwać na nowo” – mówi. Tym samym, szukają miłości w niewłaściwych miejscach.
 
„Nie rozumieją, że trzecia faza nie jest końcem, lecz prawdziwym początkiem do osiągnięcia miłości prawdziwej i trwałej” – wyjaśnia psychoterapeuta. Warto przyjrzeć się poszczególnym fazom.
Faza 1: Zakochanie
Ten stan wydaje nam się wspaniały, gdyż jesteśmy dosłownie zalani przez hormony, takie jak dopamina, oksytocyna, serotonina, testosteron i estrogeny. To również moment, gdy projektujemy na drugą osobę wszelkie nasze nadzieje i marzenia.
Wierzymy, że wszystkie obietnice, których nie zdołały wypełnić nasze poprzednie związki, w końcu zostaną spełnione. „Mamy pewność, że pozostaniemy w tym stanie zakochania na zawsze” – komentuje Jed Diamond. Druga osoba wydaje się doskonała i wszystko – słowa, czyny i marzenia – wyglądają na prawdziwe i pewne.

Faza 2: Stawanie się parą
Przechodzimy na kolejny stopień, gdzie miłość się pogłębia i rozwija, a dwoje ludzi łączy się w parę. Zaczynają wspólne życie – to czas radosnej jedności. „Uczymy się tego, co druga osoba lubi i poszerzamy nasze indywidualne życia, aby zacząć żyć we dwoje” – opowiada Diamond.
Czujemy się coraz bardziej związani z ukochaną osobą, bezpieczni i chronieni. Często myślimy, że to najwyższy poziom miłości i mamy nadzieję, że będzie trwał zawsze. Jednak nadchodzi kolejny etap.
Faza 3: Rozczarowanie
Stan, który może zdefiniować koniec lub umocnienie związku. To okres, w którym małe rzeczy zaczynają nas drażnić. Czujemy się mniej kochani, mniej „zaopiekowani”. Czasami czujemy się wręcz zniewoleni – jesteśmy bardziej drażliwi, chodzimy podenerwowani, a nawet poranieni. „Możemy zająć się pracą lub rodziną, jednak nasze niezadowolenie narasta” – komentuje terapeuta.
Na tym etapie dokonujemy rewizji naszych uczuć i zadajemy pytanie – dokąd odeszła osoba lub miłość, które wcześniej mieliśmy? Pojawia się nawet myśl, aby opuścić partnera.
Stare przysłowie mówi: „Gdy przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się”. Wydaje się, że w tej fazie związku, porzekadło się sprawdza. Pozytywną stroną trzeciego etapu jest to, że żar (owego piekła) spala wiele z naszych złudzeń o nas samych i o naszym partnerze. Mamy okazję, by stać się bardziej kochający i zacząć doceniać osobę, z którą jesteśmy, a nie projekcje, jakie w niej pokładamy, jako w naszym „idealnym towarzyszu”.

Faza 4: Budowanie prawdziwej i trwałej miłości
„Jednym z prezentów, jakimi nas obdarowuje konfrontacja z nieszczęściami fazy trzeciej, jest możliwość dotarcia do jądra i przyczyny bólu i konfliktu” – mówi Diamond. Po pomyślnym przejściu przez ten etap próby, partnerzy uczą się być razem, uczą się sobie nawzajem pomagać, rozumieć się i leczyć swoje rany.
To nie miejsce na rozczarowania – ten inny nie jest tym, o którym zawsze marzyłeś, lecz kimś, kto potrafi Cię kochać, gdyż jest tym właśnie kim jest!

„Nie istnieje nic bardziej satysfakcjonującego, niż życie z partnerem, który nas widzi takimi, jacy jesteśmy i kocha w nas nas samych. Rozumie, że nasze niewłaściwe zachowanie nie wynika ze złości czy braku miłości, lecz jest wspomnieniem ran z przeszłości, która w nas nadal jeszcze żyje. Im lepiej rozumiemy i bardziej akceptujemy naszego partnera, tym skuteczniej uczymy się kochać nas samych” – zapewnia psychoterapeuta.
Faza 5: Wykorzystanie mocy obojga dla zmiany świata
To stan, gdy różnice i wątpliwości zostały pokonane, zaufanie i wzajemne wsparcie umocniły się do tego stopnia, że oboje, wsparci na swej prawdziwej i trwałej miłości, mogą zmieniać świat. „Jeśli nauczymy się radzić sobie z naszymi różnicami i odnajdywać w naszych relacjach miłość prawdziwą i trwałą, być może zdołamy wspólną pracą odkryć prawdziwą i trwałą miłość w świecie” – wyjaśnia Diamond.
Ta faza stanowi wyzwanie do tego, by oboje razem użyli „mocy dwojga” ku zdobywaniu celów we wspólnym życiu.

Po przejściu wszystkich kolejnych stanów wiecie, że dotarliście do wspólnoty zbudowanej na solidnych fundamentach.