Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻYCIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻYCIE. Pokaż wszystkie posty

23 września 2016

ŻYCIE, WIARA CD......





Nawiązując do poprzedniego wpisu, znalazłam  na blogu
 http://kpalys.blogspot.com/

piękne słowa, cytuję:

....Największą jedność odczuwam z innymi, nie tyle poprzez fizyczną obecność, choć i ona jest ważna, ile dzięki duchowej łączności w Bogu. Słowa w pewnym momencie się kończą lub po prostu nie wystarczają. 

Takich doświadczeń nie sposób wyrazić, ponieważ rozgrywają się w krainach nietkniętych przez słowa.


.....Modlitwa to powracanie do prawdziwej ciszy, nauczają kartuscy pustelnicy. Nie przez robienie czegokolwiek lecz przez zgodę na to, aby krok po kroku ustawała aktywność i ustępowała wobec prawdziwej i wewnętrznej ciszy, która zaczyna zajmować należne jej miejsce. 

Jeśli raz usłyszymy taką ciszę, będziemy za nią tęsknić. 

Należy tylko uwolnić się od przekonania, że sami z siebie możemy ją odtworzyć. Ona jest w nas, nawet kiedy jej nie słyszymy.

 To jest to,  co czułam,  a nie potrafiłam ubrać we właściwe słowa....
Dlatego polubiłam swoją samotność.... a nie osamotnienie , jak pisze o. Krzysztof. To dwa różne stany ducha.
Moja samotność zamyka się w domowych pracach, porannym spacerze z psem,  w kubku aromatycznej kawy,
i choć czasami brakuje mi najnormalniej w świecie  zwyczajnej rozmowy, to fakt że moje dziecko przychodzi  do nas na chwilę, rozjaśnia mi tę moją samotność.
Tak się cieszę, że mam ją teraz blisko siebie.....


gruzowisko, ale widać już fragmenty nieba.... będzie dobrze :)


11 marca 2015

ZAGRODNO / ADELSDORF/....... ŻYCIE I ŚMIERĆ





Miało być wiosennie, ciepło, o przyrodzie budzącej się do życia - a będzie o przedwczesnej śmierci...
w niedzielę dotarła do nas wiadomość , że zmarła nasza dobra znajoma, katechetka z Zagrodna - pani Jadwiga Jankowska.Miała 62 lata
Wiedzieliśmy, że choruje od 10 lat, przeszła poważną operację,  ale rokowania były dobre, przez 8 lat nic się nie działo. Ale podstępna choroba zaatakowała ponownie, znów była chemia, leki......
Widzieliśmy się z Jadwigą w ubiegłym roku przed Wszystkimi Świętymi, była po chemii,  ale już tej lżejszej, cieszyła się,  że wraca powoli do zdrowia.,,a tu taka  nagle smutna wiadomość.
Zmarła na zapalenie płuc.... Wyjałowiony organizm niestety nie poradził sobie.
We wtorek więc pojechaliśmy na pogrzeb i muszę powiedzieć,   że od wielu lat nie widziałam takiego ostatniego pożegnania, podniosłego, katolickiego.

O godzinie 9 rano,  została przywieziona trumna i wniesiona do kaplicy cmentarnej, tam ją otworzono, zapalono świece i tak przez godzinę można się było z Jadwigą pożegnać.Przyszła masa ludzi, i z Zagrodna i przyjezdnych.
Następnie przewieziono trumnę do kościoła na uroczystą Mszę Św. pogrzebową, którą poprowadził ks. biskup Marek Mendyk...

....w  ramach Konferencji Episkopatu Polski w 2013 został członkiem Rady Stałej z wyboru[7]. Objął też funkcję przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego, został członkiem Komisji Duszpasterstwa i asystentem Rady Szkół Katolickich. Ponadto wszedł w skład Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”[6]....

http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Mendyk

Mszę celebrowało 15 księży,






 była również  obecna pani senator Dorota Czudowska
LINK

młodzież gimnazjalna ze sztandarem pożegnała swoją długoletnią katechetkę, były wspomnienia przyjaciół i znajomych Jadwigi.



No a później uroczysta Msza.....
pogoda dopisała , słońce rozświetlało Jej  ostatnią drogę  

Zdjęć nie robiłam ze względów oczywistych ale ....dostałam je później na płycie//......






Odeszłaś cicho, bez słów pożegnania.
Tak jakbyś nie chciała, swym odejściem smucić...
tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania,
że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić"
                                                           Ks. J. Twardowski