Ile razem dróg przebytych?
Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?
Ile listów, ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu?
I znów upór, żeby powstać
i znów iść, i dojść do celu.
Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
Ile chlebów rozkrajanych?
Pocałunków? Schodów? Książek?
Ile lat nad strof stworzeniem?
Ile krzyku w poematy?
Ile chwil przy Beethovenie?
Przy Corellim? Przy Scarlattim?
Twe oczy jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia.
Więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia.
Autor: Konstanty Ildefons Gałczyński
Chcę ocalić od zapomnienia te ulotne chwile, kiedy porankiem przemierzam polną drogę wraz z pierwszymi promieniami słońca.
Mogę zachwycić się zapachem mokrej ziemi, kwitnącej tarniny , poczuć na twarzy delikatne podmuchy ciepłego wiatru.....
wtedy czuję, że moje życie własnie tutaj nabrało sensu,
Wystarczy wziąć smycz w rękę i wyjść z domu z głośnym radosnym szczekaniem....idziemy na spacer....
Od kiedy poranki są już cieplejsze i jasniejsze, wędruję sobie z moją psiną przed siebie....właśnie tą polną drogą....
to jest własnie moje miejsce na ziemi:
Każdy szuka na ziemi swego miejsca.
Szpaki w sadach budują setki gniazd.
w lasach mają swe nory zwierzęta,
a my czoła wznosimy do gwiazd.
W moim kraju, gdzie życie przyszło nowe
w nocy świeci gwiaździsty Wielki Wóz.
Moje miejsce jest tutaj przy Tobie
Ojczyzno białych brzóz.
Moje miejsce na ziemi tu,
gdzie z popiołów odrodził się dom.
Pośród wichrów, obłoków i dróg,
które rzeźbił wiosenny grom.
Moje miejsce na ziemi tu,
gdzie swej matki całowałam dłoń
i żegnałam znajomy róg,
i witałam swój stary dom.
Każdy szuka wśród bliskich zrozumienia.
Nawet wróble proszą nas o chleb.
My niesiemy przez życie marzenia.
Naszą miłość dajemy i gniew.
W moim domu na ścianie wiszą razem
złote zioła i skrzypce ciche już
Wisi szabla z wyrytym rozkazem:
"Dla Ojczyzny serce złóż!"
Moje miejsce na ziemi jest tu,
gdzie z popiołów odrodził się dom,
pośród wichrów, obłoków i dróg
które rzeźbił wiosenny grom.
Moje miejsce na ziemi jest tu
gdzie swej matki całowałam dłoń
i żegnałam znajomy próg,
i witałam swój stary dom.