w tym dniu gnało nas coś do przodu.... kolejną miejscowością jaką odwiedziliśmy była Bielanka...
Często jadąc drogą Złotoryja - Lwówek Śl mijaliśmy ten dom. Od samego początku przykuł moja uwagę pięknym kształtem , sądziłam że na budynku widnieją trzy kielichy, [ tak widziałam zza szyby samochodu. ]
Tym razem jednak zatrzymaliśmy się przy drodze rodem z "Chłopów".... błoto, waląca się szopka, tylko Jagusi brak....
Budynek robi wrażenie, nie wiem jaka była jego przeszłość ale sądzę, że był to zajazd Pod Trzema Lipami.... bo zamiast kielichów są... trzy lipy...
niestety z nieczytelnym napisem, jakby specjalnie skutym.....zniszczonym
nie chciałam wejść na podwórze bo to teren prywatny, ale zza firanki ktoś nas obserwował, a fotografując dom naprzeciwko , też z racji jego dawnej urody.... z jezdni żeby nie było :)
wywołaliśmy swoją obecnością i babcię i chyba wnuka , którzy zza węgła nam się przyglądali. Pewnie pomyśleli, że może to jacyś urzędnicy z "katastru" .....:))
We wsi jest wpisany jako zabytek tylko ten kościółek....
- kościół pw. św. Anny, z XVII w.
który zapewne jeszcze odwiedzimy.....
i domek jakiegoś biednego wyrobnika..... jedna izdebka i obórka - pewnie na kozę.....
czas nas gonił a chcieliśmy jechać okrężną drogą aby odwiedzić tę miejscowość....
gdzie bywaliśmy, nie wiedząc, że za rok będziemy mieszkańcami tej pięknej okolicy.
widok z Dębowego Gaju....
i przewrotna....
" gryka jak śnieg biała,
gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała...."
ech tęsknię już za takimi widokami....

Oj bociany i tyle pięknych miejsc... Chyba byłam kiedyś przejazdem w Złotoryji w drodze na obóz wędrowny. Mile wspomnienia
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Nika
O, ten dom w Bielance też wielokrotnie mijałam jadąc do Świerzawy! i też sądziłam,że to 3 kielichy:) To chyba jakiś zajazd musiał być. A kościółek zawsze mnie intrygował i ten cmentarz wysoko -czekam na wpis o kościele:)
OdpowiedzUsuńOj ja też chcę już widzieć niebieskie niebo i bociany. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńjakie to wszystko cudowne i klimatyczne, ale szkoda, że takie to u nas zawsze zaniedbane;)
OdpowiedzUsuńPiękne okolice. Troszkę przeze mnie znane, ale akurat do Bielanki nigdy mnie nie zaniosło. Może kiedys?;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Ale tam fajnie. Budynki te, lub podobne, zawsze mijam jadąc w wysokie góry, nawet fajne są te wasze pagórki. Pokazuj, bo to ciekawe. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń...ależ tam dudni pzreszłość...
OdpowiedzUsuńWitam. Ładne zdjęcia i dobre ujęcia :). Dla mnie to kolejna Bielanka z fajnym kościółkiem (tym razem murowanym).
OdpowiedzUsuńU Ciebie domki, u mnie domki, a wszystko tak samo zaniedbane. Ech, nasza Polska...
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia.
Nasze zabytki są piękne. Niestety są przez lata dewastowane. Aż żal się robi w sercu.
Pozdrawiam.
A my właśnie wczoraj z Mężem planowaliśmy wycieszę do pewniej baszty:) Bardzo lubię takie "stare" miejsca:)
OdpowiedzUsuńJa się latem muszę wyjeździć po tych okolicach, są przepiękne!
OdpowiedzUsuńWandziu, budynek znajduje się w Jerzmanicach Zdroju, też go "ustrzeliłam"
OdpowiedzUsuńhttp://www.garnek.pl/gaja51/25117265/jerzmanice-zdroj