Mieszkam jednak w magicznym miejscu... a to za sprawą pana Milińskiego, wszechstronnego artysty....
Mamy tu i Zamek Śląskich Legend, i Napoleona, ....
więcej pod linkami...
ZAMEK ŚLĄSKICH LEGEND
Dariusz Miliński
Galeria
przy drodze , którą codziennie przemierzam z moim psem powstaje dzień po dniu drewniana konstrukcja....Arki Noego
a tu relacja samego Artysty...
http://www.prw.pl/articles/view/30830/arka-milinskiego-w-plawnej-zobacz
Skoro na Arce będą znajdowały się zwierzęta, to śmieję się, że być może i moja Mosia będzie tam "robiła za gwiazdę "
A poranki już są chłodne i mgliste ale piękne....... oto kilka migawek
| POCAŁUNEK ZIMY...... |
| GDYBY NIE WIEK I .. .MOŻNA BY POWIEDZIEĆ..... PIJANE DZIECKO WE MGLE... |
Jesień
Drzewa na wieczną jesień schodzą w szare parki
przez pastelowe chwile przegniłej pogody;
w zamglonych nocach dni kucające o zmrok;
czai się pustą twarzą niebo bez obłoków.
Rano... znowu się budzę w przekroplonej ciszy,
sen odrasta w powiekach napęczniałych męką,
Szarość tańczy po szybach pajączkami pyłu,
pokój się wpół unosi na ugiętych rękach
i sennie mi spogląda w rozproszone oczy...
Rano... w szum odbiegają myśli już odległe
i ty odpływasz w zachód mgieł odeszłym...
ulice wchodzą oknem, blade bezobliczem,
szorstką powierzchnią bruków w szyby mgłami spierzchłe.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Dzień się prześliźnie długim, lepkim ślizgiem
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
aż spłynie wieczór gęsty z szarych tapet
i westchnie jesień odległych pociągów wysapem,
Szarość pokoi podpali się zgniłą purpurą chryzantem.
W nocy pies we mgle szczeka,
rozpruwa szwy ciszy
i czkawka echa kaszle z przegniłych płuc podwórz.
Nie chodź po zwiędłym zmroku, lepiej okno otwórz:
przestrzeń powiewa w usta gorzką, wonną jesień.
Krzysztof Kamil Baczyński