| Dzień jesienny tak cicho Jak liść zżółkły opada; Złoto ma z października Smutek ma z listopada. I w ten smutek złotawy, I w ten płomyk zamglony Przybrały się Zaduszki Jak w przejrzyste welony. Płoną świeczek szeregi, Płoną świeczek tysiące, Powiewają płomyki Zamyślone i drżące. Więc płomykiem jak dłonią, Dłonią ciepłą i jasną, Pozdrawiamy tych wszystkich, Których życie już zgasło. Hanna Łochocka "Płoną świeczki" |
31 października 2012
WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH I DZIEŃ ZADUSZNY
30 października 2012
SCHMOTTSEIFFEN CZYLI PŁAWNA
| w zimowej szacie |
Zastanawiam się kto mieszkał w tych opuszczonych już i rozwalających się domostwach. Ciekawa jestem również historii Willi Waleria.... wiem , że kiedyś była tu piekarnia / za czasów niemieckich/ , po wojnie były instytucje państwowe..
Może kiedyś odnajdzie sie potomek dawnych właścicieli domu..... i dopowie to nie dopowiedziane.
Dzisiaj znów szłam swoja ścieżką po mleko i przechodziłam koło "mojego " domku, tym który mnie tak zauroczył. Zdjęcia zrobiłam z drogi od frontu, dopatrzyłam się pięknych kamiennych kolumn przy bramie. Nie wiem kto tutaj mieszkał ale według mnie musiała to być jakaś bogatsza rodzina. Dom jest duży , murowany, musiał być piękna siedzibą za czasów swojej świetności.
A tak zmieniając temat.... jesteśmy bez auta.... Ludwik wczoraj pojechał do Legnicy po zakupy , wracając wstąpił do Rokitnicy - i pech złamał kluczyk w stacyjce....
Przywiózł go wczoraj sąsiad z R. ale dzisiaj nigdzie sie juz nie moglismy ruszyć. Nie wiem jak to będzie na Wszystkich Świetych, kiedy trzeba pojechać na groby....
Za to w ogrodzie stoi już......
no i mamy wielu chętnych do kopania hi hi..... takich panów spod sklepu, bo oczyszczalnia stoi naprzeciwko...
Mosia sprawdza czy jest atest.....
27 października 2012
ZIMA
Jak zwykle mnie zaskoczyła choć pisało o niej w necie już kilka dni temu. Ale przyszła wredna w nocy, z zaskoczenia zaatakowała....
Pewnie dzieci się cieszą - ja mniej, chociażby z racji tego, że prawie przez cały dzień nie ma prądu, pompa nie chodzi a w związku z tym w domu 13 stopni...
Za to psina się śniegiem ucieszyła.
| dziewicze slady |
26 października 2012
HORROR MAŁYCH DZIECI
Przeczytałam dzisiaj ten artykuł i jestem wstrząśnięta....
.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019399,title,Policjanci-z-Opola-zabrali-matke-w-nocy-na-oczach-jej-dzieci-Nie-zaplacila-23-tys-zl,wid,15042291,wiadomosc.html
nie wiem za co i komu była winna pieniądze kobieta....ale działać w tak brutalny sposób, ?
kiedy na oczach całego świata w Polsce KRADNIE się pieniądze, czynia to ludzie z najwyższych półek władzy i nikt nikogo nocą do aresztu nie doprowadza?
Sprawie ukręca się łeb lub nasyła seryjnego samobójcę. i sprawa załatwiona.
Czy naprawdę nikt z odpowiednich służb nie potrafił zareagować po ludzku ? po prostu PO LUDZKU, nie fundując dzieciom tego koszmaru ? Gdzie był psycholog policyjny ?
Do jakiegoś oszołoma co chce w amoku skakać z 10 piętra angażuje się całą ekipę łącznie z psychologiem i mediatorem ....a tu .... wyrwać maleńkie dzieci z łóżeczek w nocy i wywieźć w nieznane ? Bez jakiegokolwiek wytłumaczenia dlaczego muszą zostać wywiezione z własnego domu....
W JAKIM KRAJU MY ŻYJEMY ?
Nie wiem , pewnie sprawie się znów ukręci łeb bo przecież wszyscy działali zgodnie z prawem...ale gdzie jest w tym wszystkim CZŁOWIEK ?????/
http://www.familie.pl/artykul/Mamo-nie-zostawiaj-mnie,3943,1.html
.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019399,title,Policjanci-z-Opola-zabrali-matke-w-nocy-na-oczach-jej-dzieci-Nie-zaplacila-23-tys-zl,wid,15042291,wiadomosc.html
nie wiem za co i komu była winna pieniądze kobieta....ale działać w tak brutalny sposób, ?
kiedy na oczach całego świata w Polsce KRADNIE się pieniądze, czynia to ludzie z najwyższych półek władzy i nikt nikogo nocą do aresztu nie doprowadza?
Sprawie ukręca się łeb lub nasyła seryjnego samobójcę. i sprawa załatwiona.
Czy naprawdę nikt z odpowiednich służb nie potrafił zareagować po ludzku ? po prostu PO LUDZKU, nie fundując dzieciom tego koszmaru ? Gdzie był psycholog policyjny ?
Do jakiegoś oszołoma co chce w amoku skakać z 10 piętra angażuje się całą ekipę łącznie z psychologiem i mediatorem ....a tu .... wyrwać maleńkie dzieci z łóżeczek w nocy i wywieźć w nieznane ? Bez jakiegokolwiek wytłumaczenia dlaczego muszą zostać wywiezione z własnego domu....
W JAKIM KRAJU MY ŻYJEMY ?
Nie wiem , pewnie sprawie się znów ukręci łeb bo przecież wszyscy działali zgodnie z prawem...ale gdzie jest w tym wszystkim CZŁOWIEK ?????/
http://www.familie.pl/artykul/Mamo-nie-zostawiaj-mnie,3943,1.html
24 października 2012
WILLA WALERIA
tak wygląda przyszła "Willa Waleria" jak uporamy sie z zagospodarowaniem i domu i działki..... na działce będzie montowana oczyszczalnia biologiczna,
tu pewnie będą rybki :)))
drugie oczko wodne
mam nadzieje że starczy nam zdrowia i zapału.... bo pracy jak widać duuużo :)
23 października 2012
MGŁA I ARCHITEKTURA
Dzisiejszy dzień choć bardzo pracowity spędziliśmy z Ludwikiem spokojnie, a nie wspomnę o tym jaki wściekły wraca z "tego kościoła"....który obiecał proboszczowi doprowadzić do porządku.
do bierzmowania idzie tam około 120 dzieci... ksiądz obiecywał pomoc, ale jak do tej pory nikt z pomocą nie pośpieszył. Ludwik sam biega na wieżę... na strych....cos tam poprawi...zbiega na dół po schodach / chyba ze 100/ do kościoła zobaczyć czy wszystko pasuje i apiać od nowa ... góra - dół, góra - dół...
Mówię Wam, że jak wraca z tego kościoła to tak jak by wracał z pracy w zakładzie dla nerwowo chorych....wkurzony na maksa. Ale na szczęśćie to juz końcówka, biskup przyjeżdża w niedzielę więc te parę dni jakoś przeżyję.
Natomiast dzisiaj trzeba było załatwić nowe tablice, wszcząć procedurę o pozwolenie na wybudowanie oczyszczalni biologicznej,
pojechać do laryngologa....i jakoś to wszystko przebiegło spokojnie.
Zrobiłam też dzisiaj z racji mojej wędrówki po mleko parę fotek starych domów, dla mnie cudnych...a zwłaszcza jeden - ten akurat jest zamieszkały.
Wczoraj zaś spacerowałam we mgle..... lubię ten nostalgiczny i trochę bajkowy krajobraz...
| czy ktoś tu widzi psa ???? |
a to juz te cudne domy, szopki, stodółki....
Zadziwia mnie zawsze to, że dawni majstrowie budowniczowie portafili w każdym najmniejszym szczególe zawrzeć piękno, nawet okna stajni czy obory miały swój wyraz, te pięknie łamane dachy, proporcjonalne okna, balkoniki, werandy.... wszystko to dopieszczone , funkcjonalne i ładne....
W każdym razie ja widzę w tym artyzm.... bo te nie wszystkie oczywiście nowoczesne projekty do mnie jakoś nie przemawiają...
18 października 2012
TOTENBURG
![]() |
| zdjęcie z netu |
Natrafiłam dziś w internecie na galerię , a w niej na znany mi osobiście obiekt w Wałbrzychu ..... Mauzoleum czyli Totenburg...
Miejsce to znam bardzo dobrze, jest położone prawie w samym centrum miasta , na wzgórzu. Chodziłam tam jako dziecko na spacery a później już w wieku młodzieńczym chodziliśmy jako grupa nastolatków na penetracje....
właściwie to chłopcy byli bardziej zainteresowani podziemiami , bo my dziewczyny trochę bałyśmy się.
Miejsce to od zawsze siało w sercu niepokój i grozę, choć nie wiedzieliśmy dokładnie dlaczego nikt z nas nie wiedział w jakim celu zostało ono zbudowane.
Dziś powoli wyszukuje się zapomniane bądź skrywane tajemnice...
O Mauzoleum jest też film....
http://turystyka.wp.pl/gid,11238035,title,totenburg--tajemnicze-mauzoleum-w-walbrzychu,galeria_zdje
Obok wzgórza Mauzoleum wytyczony był tor saneczkowy, chodziłam tam na sanki jako dziecko,
w późniejszych latach jako harcerka miałam tam zbiórki, zdobywałam sprawności, wiem też , że odbywały się tam pasowania za Zucha...
Nie wiem tylko czy moja drużynowa, jak również Harcmistrz wiedzieli o dawnym przeznaczeniu Mauzoleum..... przypuszczam że nie....
Zreszta Wałbrzych i okolice znane są z wielu niewyjaśnionych do tej pory budowli, nie spenetrowanych podziemi....
http://www.ksiaz.eu/67/Warto_wiedziec/Walbrzych_jakiego_nie_znamy/
może kiedyś napiszę co zachowało się w mojej dziecięcej pamięci z dawnego miasta.... znanego tylko z kopalni węgla....
17 października 2012
KSIĄŻKI Z ODZYSKU
Wybrałam sie dzisiaj do lokalnej biblioteki aby zobaczyć jaki posiada księgozbiór i założyć sobie kartę czytelniczą.
Owszem na półkach dość dużo pozycji , ale w większości nie takich jakie by mnie interesowały.
Za to na stole i w kartonach pozycje "do likwidacji" jak to okresliła sympatyczna młoda bibliotekarka.
Zaczęłam przeglądać - a tam masa świetnych książek. Pytam czy te są do wypożyczania - a pani odpowiada że nie - te są DO LIKWIDACJI, dlatego mają powyrywane pierwsze strony oraz niektóre kartki...
O zgrozo.....
ale w trakcie rozmowy pani powiedziała, że w gminnej bibliotece też stały takie paki z książkami do wyrzucenia, ale niektórzy z czytelników [ tych starszych oczywiście] odkupywali te książki po złotówce.
Pytam ---- a ja też je mogę kupić ?
Tak - odpowiedziała pani, można je kupić...
No więc dałam nura w te kartony, stos książek za biurkiem, pozycje na stole.....
wybierałam kierując się :
sentymentem do książek które posiadałam w dzieciństwie jak np. ta
treścią , jak np ta.....
albo też "sentymentem do minionego czasu":))
były też kśiążki bliskie mi tematycznie
no i książka jakże aktualna na czasie ....
następna notka 111 112 113 114 115 116 117 poprzednia
Owszem na półkach dość dużo pozycji , ale w większości nie takich jakie by mnie interesowały.
Za to na stole i w kartonach pozycje "do likwidacji" jak to okresliła sympatyczna młoda bibliotekarka.
Zaczęłam przeglądać - a tam masa świetnych książek. Pytam czy te są do wypożyczania - a pani odpowiada że nie - te są DO LIKWIDACJI, dlatego mają powyrywane pierwsze strony oraz niektóre kartki...
O zgrozo.....
ale w trakcie rozmowy pani powiedziała, że w gminnej bibliotece też stały takie paki z książkami do wyrzucenia, ale niektórzy z czytelników [ tych starszych oczywiście] odkupywali te książki po złotówce.
Pytam ---- a ja też je mogę kupić ?
Tak - odpowiedziała pani, można je kupić...
No więc dałam nura w te kartony, stos książek za biurkiem, pozycje na stole.....
wybierałam kierując się :
sentymentem do książek które posiadałam w dzieciństwie jak np. ta
treścią , jak np ta.....
były też kśiążki bliskie mi tematycznie
no i książka jakże aktualna na czasie ....
01.08.2008 09:47
1
Lemingoza - rozpoznanie i diagnoza
Lemingoza
to niebezpieczna choroba, prawdopodobnie śmiertelna, nie jest znane na
nią lekarstwo, choć stwierdzono nieliczne przypadki samouleczeń.
Istnieją tez całkiem liczne przypadki odporności. Choroba dotyka głownie
młode osoby, zamieszkiwanie poza miejscowością urodzenia radykalnie
zwiększa ryzyko zachorowania.
Objawy są łatwe do zidentyfikowania - obsesyjna koncentracja na Jarosławie Kaczyńskim i jego partii uniemożliwiająca percepcje rzeczywistości. Skutkiem tego leming rozmowy na wszystkie tematy społeczne sprowadza do rozmowy o cechach osobowościowych polityków PiS. Leming możne dostrzec morderce podrzynającego gardło staruszce ale jeśli ten powie "Patrz, tam PiS", leming zacznie charczeć "PiS, Kaczyński, Ziobro, grrr grrr, khhh, khhh..." i morderstwo przestanie postrzegać. Symptomatyczna dla lemingozy jest reakcja na wszystkie wypowiedzi rozmówcy treści "A bo PiS..." ewentualnie "A bo Kaczyński..." czy "A bo Ziobro..."
Leming PiS oskarża o wszystkie możliwe rzeczy, także o to, czego nie zrobili. Kiedy się tłumaczy lemingowi "PiS dokonał największej obniżki państwowych danin w najnowszej historii Europy", leming odpowiada "Ale podatku liniowego nie wprowadzili!" Jakby wprowadzili, pewnie by powiedział "Ale rafy koralowej na Bałtyk nie ściągnęli!"
Ciekawie postrzega leming awantury z udziałem PiS - słyszy tylko teksty polityków PiS. Stos obelg od Palikota nie istnieje, istnieje tylko zniecierpliwiona odpowiedz kogoś z PiS.
Leming stosuje specjalny język, np. Ziobre nazywa "cynicznym nieudacznikiem." Cynicznym, bo miał pewne sukcesy, nieudacznikiem, bo wszystkiego nie zrobił (patrz zarzuty o to, czego PiS nie zrobił). Ćwiąkalskiego, który uczyniłby dokładnie to samo, nazwałby "profesjonalnym idealista."
Próby wytłumaczenia lemingowi konieczności leczenia kończą się riposta "Ty z PiSu!" i odmowa przyjęcia do wiadomości dalszej wypowiedzi. Zdaniem leminga, kto nie cierpi na lemingoze, jest z PiSu, a jak kto z PiSu, nie można go słuchać.
Lemingoza przenosi się za pośrednictwem odchodów dziennikarzy (merdiow) ze szczególnym uwzględnieniem TVN oraz droga kropelkowa przez uszy - w wyniku kontaktów z lemingami. W Polsce ma charakter pandemiczny i należałoby teren zakażony odizolować i ogłosić kwarantanne.
Lemingoza przewlekła prowadzi do encefalopatii, której objawy możemy obserwować na przykładzie naszego kolegi na "E." Ten przerażający przypadek powinien przestrzegać przed pokusa włączenia telewizora. Naprawdę - nie warto.
Objawy są łatwe do zidentyfikowania - obsesyjna koncentracja na Jarosławie Kaczyńskim i jego partii uniemożliwiająca percepcje rzeczywistości. Skutkiem tego leming rozmowy na wszystkie tematy społeczne sprowadza do rozmowy o cechach osobowościowych polityków PiS. Leming możne dostrzec morderce podrzynającego gardło staruszce ale jeśli ten powie "Patrz, tam PiS", leming zacznie charczeć "PiS, Kaczyński, Ziobro, grrr grrr, khhh, khhh..." i morderstwo przestanie postrzegać. Symptomatyczna dla lemingozy jest reakcja na wszystkie wypowiedzi rozmówcy treści "A bo PiS..." ewentualnie "A bo Kaczyński..." czy "A bo Ziobro..."
Leming PiS oskarża o wszystkie możliwe rzeczy, także o to, czego nie zrobili. Kiedy się tłumaczy lemingowi "PiS dokonał największej obniżki państwowych danin w najnowszej historii Europy", leming odpowiada "Ale podatku liniowego nie wprowadzili!" Jakby wprowadzili, pewnie by powiedział "Ale rafy koralowej na Bałtyk nie ściągnęli!"
Ciekawie postrzega leming awantury z udziałem PiS - słyszy tylko teksty polityków PiS. Stos obelg od Palikota nie istnieje, istnieje tylko zniecierpliwiona odpowiedz kogoś z PiS.
Leming stosuje specjalny język, np. Ziobre nazywa "cynicznym nieudacznikiem." Cynicznym, bo miał pewne sukcesy, nieudacznikiem, bo wszystkiego nie zrobił (patrz zarzuty o to, czego PiS nie zrobił). Ćwiąkalskiego, który uczyniłby dokładnie to samo, nazwałby "profesjonalnym idealista."
Próby wytłumaczenia lemingowi konieczności leczenia kończą się riposta "Ty z PiSu!" i odmowa przyjęcia do wiadomości dalszej wypowiedzi. Zdaniem leminga, kto nie cierpi na lemingoze, jest z PiSu, a jak kto z PiSu, nie można go słuchać.
Lemingoza przenosi się za pośrednictwem odchodów dziennikarzy (merdiow) ze szczególnym uwzględnieniem TVN oraz droga kropelkowa przez uszy - w wyniku kontaktów z lemingami. W Polsce ma charakter pandemiczny i należałoby teren zakażony odizolować i ogłosić kwarantanne.
Lemingoza przewlekła prowadzi do encefalopatii, której objawy możemy obserwować na przykładzie naszego kolegi na "E." Ten przerażający przypadek powinien przestrzegać przed pokusa włączenia telewizora. Naprawdę - nie warto.
Autor: los [źródło]
Cały
artykuł jest godną uwagi diagnozą tejże choroby, dlatego pozwoliłem
sobie umieścić ów tekst na moim blogu, aby każdy Polak poznał zarazę, o
której w mediach niestety nie powiedzą. Polska musi zwalczyć ten
problem.
Odsłon: 1284 |
Tagi: polityka
następna notka 111 112 113 114 115 116 117 poprzednia
treść skopiowana z netu
Przytargałam do domu trzy olbrzymie siaty, ponad 30 pozycji.... wybrałabym więcej i może to jeszcze uczynię, bo niektóre książki i poradniki z czasów komunistycznych jak np. wychowywać dzieci czy temu podobne byłyby świetnym świadectwem tamtych czasów.
16 października 2012
MLEKO OD KROWY ;)))
Zamarzyło mi się dzisiaj mleko '"od krowy", nie takie Uchate tylko Rogate...
więc najpierw wywiad.... czy w tej duuuużej i dłuuuugiej wsi z łąkami i pastwiskami po obu stronach szosy żyją jeszcze normalne, mleczne Mućki...??????
i co ? okazało się, że tylko jest jedno gospodarstwo a mianowicie u Pani Krysi ... gdzie jest jeszcze krowa co daje prawdziwe mleko :)))
Wybrałam się więc na wieś, zaopatrzona w dużą białą kankę odziedziczoną po pani Walerii po to mleczko...
Po drodze podyskutowałam przy płocie z nieznajomą sąsiadką, która to widząc mnie z kanką zrobiła 'wykład' , dlaczego we wsi nie ma mlecznych krów....
BO SIĘ NIE OPŁACA !!!! ooooo!!!!
Ale mleczko przyniosłam, takie pachnące i białe, mniam mniam...
Będzie postawione i na kwaśne i jako dodatek do kawy....
15 października 2012
ROCZNICA
Ani czas, ani mądrość
nie zmieniają człowieka.
Bo odmienić istotę ludzką
zdolna jest wyłącznie miłość.
(Paulo Coelho)
Ludwiku minął rok kiedy powiedzieliśmy sobie sakramentalne - TAK....
a my niezmiennie
co dzień na nowo odkrywamy siebie,
co dzień głęboko w oczy mówimy "kocham"
tulimy w nocy...
kolejny rok tworzymy jedno, wciąż zakochani
i to jest piękne.
13 października 2012
SPACER
Zaczynam zwiedzanie okolicy - dzisiaj , ponieważ świeci piękne jesienne słońce wybrałam się z Piesą na spacer....
naprzeciwko domu znajduje się Kalwaria, stacje pną się w górę trawersem po zboczu aby na samym szczycie znaleźć się pod kaplicą.
Można też dojść starymi, kamiennymi schodami, które teraz mienią się kolorami opadających liści
Malowidła są nieco prymitywne, jednakże ten "prymitywizm " nadaje im kolorytu i autentyczności.
Z góry rozpościera się wspaniały widok na Karkonosze i Śnieżkę, choć ja nie potrafiłam zrobić dobrego zdjęcia "pod słońce"
ścieżka wyasfaltowana o takiej szerokości aby mogły się swobodnie minąć dwa rowery.
a to budynek dawnej stacji kolejowej.....
Wieś jest usiana kapliczkami i obeliskami,
to obelisk obok ścieżki rowerowej....
z takim oto napisem...
Mnie zachwycają niezmiennie stare, często już niezamieszkałe budynki mieszkalne....
| widziany z Kalwarii... |
wprawdzie ja jeszcze tam nie byłam ale na pewno się wybiorę....
Subskrybuj:
Posty (Atom)




Autor