| w tle Ostrzyca |
W drodze do W. zatrzymaliśmy się w naszej ulubionej wiosce..... widok iście sielski, taki , że można zanucić....dziecinną piosenkę
no lanszafcik na ścianę :)
Po zielonym stawie pływają łabędzie, pływają łabędzie,
Kto pary nie znajdzie ten niezdarą będzie.
pobyt upłynął nam w ciepłej i miłej atmosferze, był spacer, pyszna kawa i rozmowy.....
Wróciliśmy o zmroku.....
Ledwie minęły święta a tu Nowy Rok.....trzeba zrobić zakupy bo tych wolnych dni trochę dużo....
Pojechalismy więc rankiem do Wlenia ale po drodze....no wiadomo, pejzaże oszronionych pól nie pozwalały się nie zatrzymać....
a były takie widoki, .........szkoda tylko, że nie miałam aparatu i robiłam komórką
Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy.... zaczął się nowy rok więc nowe wyzwania, problemy, - po prostu samo życie....
Zobaczymy jaki ten rok będzie, czy lepszy od poprzednika czy też gorszy....