Kim była tajemnicza Irena ?
Kiedy moi rodzice zmienili mieszkanie w roku 1951, sąsiadką zza ściany była własnie Irena. Mieszkała tam z mężem Władkiem - dla mnie i mojego brata zostali ciocią i wujkiem.
Irena nie miała własnych dzieci, dlatego też polubiła nas, a mojego brata wręcz hołubiła. Władek miał w Toruniu rodzinę i dwoje dzieci, Jadzię i Leszka, ale po powrocie z Niemiec zamieszkał z Ireną w W.
Jadzia często ich odwiedzała wraz ze swoimi dziećmi, Wiesiem i Rysiem.
Irena była wychowanką Sióstr Urszulanek, wspaniale gotowała, piekła, dlatego też przed wojną mieszkała i pracowała w Warszawie. Niestety po wybuchu wojny została jak wiele innych kobiet wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec. Trafiła pod Lubekę i tam ją zastało wyzwolenie.
Mało zdjęć uchowało się z tamtego okresu.
Irena miała dwie siostry, Walerię i Stefanię oraz brata Piotra.
Stefania została siostrą Boromeuszką , natomiast Waleria miała męża z pochodzenia ponoć hrabiowskiego, i mieszkali przed wojną w majątku gdzieś na Litwie.
Waleria była urodzoną damą co niestety nie można powiedzieć o Irenie. Ta była wesołą trzpiotką i zabawową panną. Wraz z Władkiem tworzyli wspaniały duet, zawsze w ich domu był pies, kot i gołębie, oraz dużo radości, śmiechu, muzyki, tańców no i wspaniałej kuchni.

zdjęcie pewnie z baraku w Niemczech
tu z kolei same kobiety....

to zdjęcie zrobione już w Polsce, , w oknie świetlicy PKS
to córeczka adwokata czy prawnika z przedwojennej Warszawy, u którego Irena pracowała, ciekawa jestem losów tej dziewczynki...czy przeżyła okupację ?
na tym zdjęciu nie rozpoznaję nikogo
to rodzina niemiecka, nie wiem czy ta sama, u której pracowała przymusowo Irena
nie wiem kto jest na tej fotografii, ale ujęcie jest ciekawe ...
to Władek z koleżanką, tuż po wyzwoleniu, jeszcze pod barakiem
Irena w towarzystwie panów ....
pod barakiem w Niemczech , Irena i Władek stoją na środku w trzecim rzędzie, u góry, chyba to było wesele,
to też rodzina niemiecka... i Irena w białym fartuszku












