Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRODZIEC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRODZIEC. Pokaż wszystkie posty

25 października 2011

ZAMKOWE TAJEMNICE

Pogórze Kaczawskie jak całe Pogórze Sudeckie jest ściśle związane z II wojną światową a właściwie z jej ostatnim etapem, kiedy Niemcy uciekając przed frontem wywozili skarby do Rzeszy, po drodze zatrzymując się właśnie w zamczyskach, pałacach...gdzie  częściowo je ukrywali . 

Ostatnim panem na zamku Grodziec był Herbert von Dirksen,...
Przed wojną był niemieckim dyplomatą w Moskwie, Tokio i Londynie. A po 1939 roku uprawiał buraki w Grodźcu na Dolnym Śląsku..
tutaj więcej ....
http://dolnyslask.naszemiasto.pl/serwisy/dolny_slask_jakiego_nie_znamy/http://dolnyslask.naszemiasto.pl/artykul/225051,ostatni-pan-na-zamku-grodziec,id,t.html 

 http://hiptuchola.wordpress.com/2011/04/06/tajemnice-iii-rzeszy-grodziec/

to jego portret  wisi w holu zamkowym



zdjęcie z netu

 Wiele miejsc , które odwiedzamy z Ludwikiem, stare pałace, częściowo już zniszczone,   lub ruiny ,  kryje w sobie niezbadane tajemnice. Często po powrocie z takich eskapad siadam do komputera i szukam  śladów historii. Pozwala mi to rozwijać i wzbogacać swoją wiedzę o ziemi,  na której mieszkam,  a która okazała się dla mnie tak przyjazna.
  Tutaj z Kasztelanem Zamku Grodziec Zenonem Bernackim, wprawdzie już w stroju "cywilnym" bo pora już była późna.....

 a tutaj w stroju z epoki....

ZAMEK GRODZIEC

W niedzielę wyruszyliśmy na kolejna wędrówkę. Słoneczko zaświeciło, pogoda się wyklarowała ...więc w drogę.
Nic  bardziej zdradnego jak jesienna pogoda, już u podnóża wulkanu powitała nas mgła i lodowaty wiatr. Szczytu nie było widać...a ja ubrana  w lekki strój.... bez czapki, rękawiczek. Zmarzliśmy z Ludwikiem okrutnie, ale pobyt na zamku wynagrodził wszelkie niedogodności.
Droga na górę wiodła poprzez złocisty dywan liści

Sam zamek to perełka architektury choć jest jeszcze dużo do odrestaurowania,
Mosia nam dzielnie towarzyszyła, bała sie tylko ciemnych i wąskich korytarzy, przemykała wtedy szybko świecąc tylko ślepiami

weszła też na wysokie krużganki i na wieżę...ale pod koniec zwiedzania miała już dosyć schodów ...
W buduarze zamkowym mój małżonek  zaskoczył nas tym zdjęciem.....

Scenka jak z filmu kostiumowego, tylko kostiumów z epoki nam brak....

na górze wiało niemiłosiernie, na nic zdał się kaptur.... było zimno i tyle....
Wracając do domu Ludwik zrobił jeszcze zdjęcia starej chaty, szkoda że takie piękne obiekty niszczeją, już oczami wyobraźni widziałam krzątającą się wokół obejścia gospodynię, siedzącego na przyzbie dziadka....





http://www.grodziec.com/

a to link do strony zamku, ...