![]() |
| Z NETU |
Plan na Sylwestra spalił na panewce., Sąsiad nie dotarł , przyszedł dopiero w Nowy Rok. Cóż, dzieci chciały spędzić ten dzień z nim, twierdząc, że być może następnego roku nie doczeka. Wiek jednak robi swoje , choc nigdy nie wiadomo czyja świeczka życia prędzej zgaśnie.
Dla mnie również nie rozpoczął się zbyt optymistycznie ,i choć nie było źle, to oczekiwania miałam większe , a tak pozostał jakiś niedosyt, kropla goryczy..A może to moje oczekiwania były zawyżone ?
Nie jestem leniwa. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.
Dziś wieczorny spacer z psem pozwolił mi na chwilę zadumy. Niebo lśniło gwiazdami, czekałam ...może jakas spadnie i spełni się moje marzenie ? a własciwie dwa marzenia...Nr 1 i Nr 2.....
niestety na próżno czekałam, gwiazda nie spadła ale marzenia pozostają.
I w tym kontekscie patrząc na ten gwieździsty firmament widzę nicość człowieka..... kim ja jestem ? małym prochem, pyłkiem we wszechświecie....
Jakie życie przeznaczył dla mnie Stworzyciel, czy zostałam poczęta z miłości czy też był to przypadek, i co za tym idzie czy dostałam na swoją drogę życia bagaż miłości czy też będzie ono sinusoidą problemów i krętych dróg .
Dotychczasowe doświadczenie przeważa za drugą opcją, choć można spojrzec na to rówwnież w inny sposób.
Buddyjscy i hinduscy mędrcy porównują ludzki umysł do szklanki z wodą, w której rozpuszczają się różne substancje. Dopóki w szklance się miesza , wszystko wiruje , roztwór jest mętny.
Gdy się ją spokojnie odstawi, osad opadnie na dno, a woda stanie sie krystalicznie czysta.
Tak samo dzieje się z naszą świadomością, mąconą tysiącami spraw i myśli.
Jeśli się uspokoimy, wyciszymy, wszystko, co zbędne osiądzie gdzieś głęboko.
Umysł stanie się jasny i czysty, a wówczas dostrzeże to, co naprawdę ważne.
Liczy się jedynie miłość, ta którą ofiarujemy i otrzymujemy.
Jedynie ją się pamięta. Cierpienie przemija, miłość pozostaje.
Nie Jestem Ciałem w Którym Mieszka Dusza.
Jestem Duszą, Która Ma Ciało i Serce".
.Serce ma swoje racje, których rozum nie zna.....
Dlaczego mam zatem słuchać serca?
- Bo nie uciszysz go nigdy.
I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym szepcze,
nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co czuje..:)

