Agatowe Lato to już cykliczna impreza, w tym roku byliśmy i w sobotę i niedzielę.
Sobota - to tłum ludzi, nie można było "dopchać się " do stoisk, zwłaszcza oblegane były te z biżuterią , rękodziełem..... dlatego też wróciliśmy do domu i dopiero w niedzielę pojechaliśmy aby już na spokojnie pooglądać agaty, których było najwięcej oraz wszelkie inne kamienie.
Na rynku powitaliśmy naszego znajomego KATARYNIARZA ..
no i zrobiliśmy zakupy.....
to nasze ....
| to mój ulubiony..... pagoda |
dostałam również jak co roku prezent od męża....
wyprawę do ratusza opiszę jak się tam wybierzemy....