Pamiętam jak kilka miesięcy temu, szukając naszego przyszłego domu penetrowaliŚmy okolice i natrafiliśmy na wieś o wdzięcznej nazwie Przeździedza. Nawet Ludwik mieszkający na tym terenie od urodzenia , nie znał tej miejscowości. Przejechaliśmy wtedy sporo kilometrów i znaleźliśmy się w Pławnej, żadne z nas wtedy nie myślało ,że właśnie tutaj znajdziemy ten wymarzony dom.
Los jednak jest czasami przewrotny...
Dlatego dziś jadąc do znajomych mieszkających w pobliżu postanowiliśmy przy okazji "wypaść z trasy" ...jak to mamy w zwyczaju.
I tak odwiedziliśmy Bełczynę i później Przeździedzę.....
W tej ostatniej znajduje się piękny pałac z końca VII wieku w stylu neorenesansu flamandzkiego, niestety ogrodzony zasiekami i bramą z kłódką.... [ jak wiele zabytków w prywatnych rękach].
Zdjęcia robiliśmy z za "płota"....
| zaplecze gospodarskie.... |
po drugiej stronie ....ciekawostka.... złota wierzba....:))
ale niestety są i takie perełki....
A nawet przeżyć spotkanie z RUDYM KOTEM...
Wracając już o zachodzie , niebo nam się rozzłociło....
a u nas ...wiosna....