Oj dawno mnie tutaj nie było.....ale czas jakoś tak szybko leci , że czasami nie można go ogarnąć.
Ale skoro zaczyna się ....wiosna.... tak, tak u mnie też kwitną przebiśniegi, tylko nie na śniegu a na młodej trawce, to trzeba wziąć się w garść i powrócić do blogowania.
W tym czasie dużo się działo.... postanowiłam zrobić sobie chustę Gail.... bardzo mi się podoba, więc zaczęłam sobie dziergać, nie robiłam nigdy takim skomplikowanym wzorem...ale tym razem się zawzięłam. Przez tydzień ślęczałam nad drutami, w końcu skończyłam, zblokowałam i.... sprułam. Wg mnie nie wyszła taka jaką być powinna, więc ponownie się za nią wezmę, ale musi mi przejśc nerw.
W międzyczasie zrobiłam boa..... a i drugie się dzierga....
Na froncie remontowym też się dzieje... i .choć idzie powoli.. to jest robione dokładnie i precyzyjnie....a ja już nie mogę sie doczekać....
Ale nie samą pracą człowiek żyje, ruszylismy więc "przy okazji" wyjazdu na przetarty przez Przemka http://nickt.pl/ szlak...a oto i fotorelacja...



