Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WLEN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WLEN. Pokaż wszystkie posty

24 lutego 2014

WLEŃ..




Oj dawno mnie tutaj  nie było.....ale czas jakoś tak szybko leci , że czasami nie można go ogarnąć.
Ale skoro zaczyna się ....wiosna.... tak,  tak u mnie też kwitną przebiśniegi, tylko nie na śniegu a na młodej trawce, to trzeba wziąć się w garść i powrócić do blogowania.
W tym czasie dużo się działo.... postanowiłam zrobić sobie chustę Gail.... bardzo mi się podoba, więc zaczęłam sobie dziergać, nie robiłam nigdy takim skomplikowanym wzorem...ale tym razem się zawzięłam. Przez tydzień ślęczałam nad drutami, w końcu skończyłam, zblokowałam i.... sprułam. Wg mnie nie wyszła taka jaką być powinna,  więc ponownie się za nią wezmę, ale musi mi przejśc nerw.
W międzyczasie zrobiłam boa..... a i drugie się  dzierga....




Na froncie remontowym też się dzieje... i .choć idzie  powoli.. to jest robione dokładnie i precyzyjnie....a ja już nie mogę sie doczekać....



Ale nie samą pracą człowiek żyje, ruszylismy więc "przy okazji" wyjazdu na przetarty przez Przemka    http://nickt.pl/ szlak...a oto i fotorelacja...



















27 października 2011

WLEŃ I PAŁAC LENNO

Obiecałam kiedyś , że opiszę wycieczkę do Wlenia, było to wtedy kiedy objechaliśmy i Siedlęcin i Perłę Zachodu a na końcu w drodze powrotnej przejeżdżaliśmy przez Wleń . Ale jakże nie skręcić z głównej drogi i nie pojechać  w nieznane....A właściwie znane ale dawno nie odwiedzane...

to Zamek Wleń i Pałac Lenno

http://www.zamki.karr.pl/pr_zamek.asp?id=43&ln=p
obecny właściciel Belg Luk dokonał prawie cudu doprowadzając pałac do takiego stanu.... na jego blogu widać postępy prac remontowych, zaczynał prawie od zera  , pałac był ruiną. Dziś jest pięknym obiektem, choć jeszcze jest dużo do zrobienia.
Ale należy się Lukowi wielki szacunek za to czego dokonał... i to za WŁASNE pieniądze.
to link do blogu Luka
http://www.vanhauwaert.org/luk/

to  częściowo odrestaurowany dziedziniec ,
Do pałacu przylega kościół z kaplicą, niestety zamknięty na 4 spusty, mauzoleum tudzież zamknięte, park ze starodrzewiem....stuletnie cisy, lipy....
 Ludwik na tle cisu....
Po zwiedzeniu wszystkich możliwych zakamarków wypiliśmy pyszna kawę z pałacowej kawiarenki , zamieniliśmy parę słów z właścicielem i ...pewnie wrócimy tutaj na wiosnę kiedy zakwitnie pałacowy sad za gumnem....
Mosia już zagląda do pałacu...pachnie kawa....


pałacowy ogród i Domek Ogrodnika
 brama do tajemniczego ogrodu

widok na Karkonosze
w dzikim winie......
zmęczeni ale szczęśliwi wracamy do domu po dniu pełnym wrażeń...