11 grudnia 2023

BIAŁA LOKOMOTYWA






Nadal choruję, to już trzeci miesiąc, martwi mnie to bo do tej pory nigdy tak długo nie bylam chora. W wzwiązku z tym że mam problem z chodzeniem, szlaki górskie poszły w odstawkę, ale ruszac się jednak trzeba. Tym razem padlo na pobliską miejscowość, ponieważ,    w mieście są czyste chodniki i moę w miarę spokojnie chodzić . A. nigdy tutaj nie był w celach turystycznych wie pokazałam mu swoje ulubione miejsca...








Miasto jest ciekawe, położone w pięknej kotlinie ,otoczone lasami , dawniej działała tu wielka kopalnia węgla, teraz nie ma nic...
Po małym spacerku poszliśmy do słynnej Białej Lokomotywy na cos słodkiego. Kawiarnia słynie ze wspaniałych lodów i czesto latem tu bywałam.






wokół koscioła pw. Sw Mikołaja sa umieszczone tabłice...tutaj błosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko

30 listopada 2023

RWA KULSZOWA





 Od miesiąca choruję na rwę kulszową, nie pomagały tabletki, teraz biorę zastrzyki. Miałam pierwszy atak pięć lat temu, po drodze były małe dolegliwości , ale teraz powaliła mnie na kolana. Dawno tak żle się nie czułam. Nie mogę chodzić a bardzo mi brak moich wycieczek, teraz spadło dużo śniegu wię byłoby super pospacerować po tym białym puchu. Ale trudno, koty mi grzeją kręgosłup ha ha.


24 listopada 2023

GOMÓLNIK...




Nasza pierwsza wyprawa na wybudowany punkt widokowy na Gomólniku... dawno chciałam tam pójść ale nie miałam z kim...A.  zaproponował, że pójdzie ze mną ..droga ciekawa a z góry pięknie widać Głuszycę...na górze poznaliśmy grupę młodych mężczyzn z Gubina, zachwycali sie tymi naszymi górkami.
Ale najciekawszy był powrót, nie dość , że było już ciemno to na dodatek od strony Czech dało sie słyszeć pomruki burzy, no i w połowie naszego zejścia lunęło jak z cebra. Mieliśmy do pokonania jeszcze spory kawałek drogi więc przemoczyło nas do suchej nitki, błyskawice i grzmoty towarzyszyły nam przez całą drogę ...tak nas przywitała przyroda, niesamowite przeżycie takiej burzy ha ha...
Dotarliśmy do samochodu jak zmokłe kury ale szczęśliwi swoją obecnością.
W domu suszenie, gorąca herbatka... i planowanie kolejnej przygody.








 

22 listopada 2023

5



 


22 czerwca zaczęła sie nasza historia... pierwsze spotkanie... 

...ponieważ miały nas połączyć wędrówki  wybraliśmy okolice Andrzejówki, ścieżki spacerowe wokół Waligóry, poźniej kawa w schronisku, rozmowa o wszystkim , a co będzie dalej to zobaczymy, daliśmy sobie czas na poznanie . To zdjęcie jest pierwsze, które zrobił mi A.

później były spotkania, wyjazdy w plener a dzis mija 5 miesięcy od naszego spotkania. Jest dobrze choć zdarzaj sie małe nieporozumienia. To ja mu czasami w nocy jak nie mogę spać wysyłam wiadomości , które nie są zbyt miłe, ale po spotkaniu przytula mnie i mówi, że potrafi rozeznać moje rozterki ale jest obok i będzie mnie wspierał w każdej sytuacji.




20 listopada 2023

CZARCIA MACZUGA


Witam serdecznie w ten ponury listopadowy dzień, ale w sercu mam  ciepło. Moje sprawy zaczynają nabierać koloru, A  jest ciepły , opiekuńczy, mamy o czym rozmawiać.. to już 5 miesięcy, niby mało ale dla nas dużo...czas niemiłosiernie płynie do przodu, na naszą niekorzyść niestety , więc trzeba go wykorzystać do maksimum.

Latem częściej jeżdziliśmy w plener, teraz po zmianie czasu już o 17 jest ciemno ale ostatnio i po ciemku haha   






 byliśmy  na małej wycieczce.

19 listopada 2023


tu w Czechach w starym kosciele


Minęło sporo czasu kiedy byłam tu ostatni raz. Wiele się zmieniło...i chyba na lepsze.
jak pisałam poznałam A. który mieszka niedaleko ,wiec możemy często sie widywac i wędrować. To człowiek ciepły ale pracoholik, wię czasami trudno nam sie dopasować ze spotkaniami .Staramy sie aby były najczęstsze bo te wyjazdy ładują moje akumulatory. Muszę zacząć pisać systematycznie , bo zapomniałam już jak sie pisze.

20 lipca 2023

NOWE ŻYCIE .....


 Upłynęło już tyle czasu a ja nadal wspominam R, który odszedł w czasie pandemii. Choć przez ten czas wiele się działo, oprócz  działania w Klubie Senior Plus doszły zajęcia,  które lubię... powołaliśmy zespół wokalno  - muzyczny w KGW w Grzmiącej. Śpiewamy ulubione piosenki zarówno ludowe jak i inne. 

Poznałam też bardzo ciekawego człowieka, inteligentnego , mądrego, który żyje w separacji. Boli mnie to i  choć mieszka osobno   dla mnie nie jest wolnym człowiekiem. Nie wiem jak się sprawy potoczą , choć stwierdził, że przywróciłąm mu sens życia  to jednak mnie to uwiera. Mieszka sam 8 lat ,choć z żoną ma kontakt chociażby przez dorosłe dzieci. Nie potrafię rozeznać co będzie dalej,  bo na ślubie mi nie zależy , wolę wolny związek..no ale jest to ale...



Może pomoże mi w rozwiązaniu problemu nasza głuszycka Pani Radości

Odnośnie poprzedniego posta ...to niewypał, internetowe znajomości bliższego stopnia nie rokują najlepiej albo wcale. 

19 lutego 2023

ZRZĄDZENIE LOSU

 

 

 

 

 


W życiu nie ma przypadków, przekonałam się o tym w ubiegłym roku. Na FB połączono moją osobę z mężczyzną nieznajomym. FB uznał, że do siebie pasujemy:)

Ponieważ był to ostatni dzień roku, wysłałam życzenia ...dobrej zabawy... otrzymałam miłą wiadomość ... I tak się to zaczęło.

Dzwoniliśmy do siebie codziennie , przesyłaliśmy piosenki ,trwało to  prawie 2 miesiące  , ale dziwne, że nasza więź stawała się coraz mocniejsza na poziomie duchowym i emocjonalnym. Byliśmy już obok siebie tak blisko, że pozostało nam tylko spotkanie.

I to nastąpiło wczoraj, przyjechał do mnie , zobaczyliśmy się po raz pierwszy na żywo, no i niestety to nie było to.

samo życie.

  




 

 

 

 

 

+