....
Zima była, gdy wysiadłem z autobusu
i rzuciłem się w twoje ramiona,
i twych włosów, twych wieczornych włosów
ogarnęła mnie woń niezmożona.
Księżyc zniżył się, błysnął nad klamką
potem odszedł i wplątał się w drzewo.
Pierścień nocy nad nami się zamknął
i otwarło się siódme niebo.....
Oj umie Ludwik przepiękne zdjęcia robić. Gratuluję. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń