Niedziela dzień szczególny, Ludwik obchodził okrągłe urodziny, więc rano były życzenia....a ponieważ nie potrafimy siedzieć bezczynnie w domu, to znów wywędrowaliśmy ... tym razem w Góry Sokole ,aby wejść na szczyt Krzyżnej...
szlak czarny , trudny, ale i nasz pies dał radę wejść na szczyt .Widok wynagrodził trudy, dla samych widoków warto jest pokonać wiele występów skalnych i schodków wykutych w skale.
schodząc niżej weszliśmy na Skały Zamkowe i tam dostałam śliczny bukiecik ze skalnych kwiatków, który między innymi miał posłużyć jako bukiet zielny do kościoła na święto Matki Boskiej Zielnej.
I tam również w pięknej scenerii zostały powtórzone życzenia .....
Schodząc na dół co chwile robiliśmy zdjęcia, a kiedy Ludwik wszedł w szczelinę... no wiadomo jaki stamtąd jest widok... nasza Mosia oczywiście chciała iść za panem i zaklinowała się... świetny był widok jak się wycofywała włączając "wsteczny ".... a później wspięła się ze mną na wyłom skalny , skąd widać postawiony na szczycie krzyż.
Jutro cd. bo zdjęcia wgrywają się b. wolno....i nie mam już nerwów....
Wspaniale,że w trakcie tej przyjemnej wycieczki pogoda Wam dopisała. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń