spotkaliśmy nawet znajomych, między innymi Adama , który stał i przysłuchiwał się rozmowie Lutka ze sprzedawcą.
Obejrzeliśmy również katedrę p.w. Piotra i Pawła ale tylko z zewnątrz, ponieważ była niedziela i odprawiała się Msza Św,.Nie godziło się więc jej zakłócać.
ale znanym zwyczajem obfotografowaliśmy detale...
znalazły się nawet w obiektywie dwa gołębie, jakby nam specjalnie pozowały...
Wracaliśmy jak zwykle okrężną drogą jak przystało na "włóczęgów", ale właśnie za te nadprogramowe kilometry przejechane , aby mi "coś ciekawego pokazać" dziękuję mojemu Promyczkowi...
Skutkuje to oczywiście nowymi fotkami , i niespodziewanymi , pięknymi widokami...
Takie wspólne wyjazdy bardzo łączą, oboje robimy to co lubimy, czy to stojąc...
czy jadąc do domu , jak zwykle w deszczu.... !!
to chmura, która zamieniła się w wielka ulewę..
http://www.youtube.com/watch?v=AOsHARmPhXk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz