1 lipca 2011

SEN

Spokojne popołudnie, właśnie skończyłam pracę przed domem, czyściłam zarośnięte trochę płytki i schodki. Wiem jak ważny jest wizerunek wejścia do domu, mnie osobiście bardzo podobają się zaaranżowane wejścia w stylu japońskim....są w swojej prostocie po prostu piękne.
Teraz siedzę w domu i przeglądam wzory robótkowe, dziś dotarła do mnie paczka , a w niej cuda.... osoby dziergające wiedzą o czym mówię....

mam już koncepcję , będzie kolorowa chusta, zimowy sweterek, i pewnie jeszcze coś....
piszę o kolorowej chuście,  ponieważ usłyszałam w niedzielę , kiedy wybieraliśmy się z Ludwikiem do kościoła..... cytuję... "co , idziecie na pogrzeb że tak się ubraliście ?"
w naszym ubiorze przeważał niestety kolor czarny, więc  ....:)
W naszym ogrodzie kwitną róże, różnego koloru i maści, może dlatego wczoraj miałam piękny sen, różany....
śniło mi się , że dostałam od Ludwika bukiet róż, małych , miniaturowych , różowych  w kryształowym wazonie. Ułożone były w nietypowy sposób, pędy ich zwisały jak pędy powoju....Nie wiem czy takie w ogóle istnieją, ale w śnie były....
sprawdziłam w senniku znaczenie snu.... hmmm nie powiem, byłam bardzo zadowolona z interpretacji.

Dzika róża

Za Dzikiej Róży zapachem idź
na zawsze upojony wśród dróg -
będzie cię wiódł jak czarodziejski flet
i będziesz szedł, i będziesz szedł,
aż zobaczysz furtkę i próg.

Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś
i dla niej nawiewaj modre sny.
Jeszcze trochę. Jeszcze parę zbóż.
I te olchy. Widzisz. I już -
będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.

O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń
i śmieje się, złoty znacząc ślad…
Dzika Różo! Świecisz przez mrok.
Dzika różo! Słyszysz mój krok?
Idę - twój zakochany wiatr.

Konstanty Ildefons Gałczyński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz