| leszczyna.... |
Na niebie krążył w dziwny sposób klucz dzikich gęsi, latały raz w jedną , raz w drugą stronę tak jakby nie wiedziały co mają ze sobą zrobić....pewnie zostały tutaj , nie odleciały na południe , bo temperatura tutaj jest wiosenna....
Jeżeli chodzi o sylwestra to spędziliśmy go spokojnie w domu, tylko Mosia biedna cały czas drżała i chowała się pod nogi, boi się jak większość psów wystrzałów i petard....
Posiedzieliśmy do godziny 3, choć tańców nie było.....
| przygotowania..... |
Noworoczny spacer po okolicy.....
| Kaczawa |
| widok na Rokitnicę i Wzgórze Zamkowe |
| wejście do kościoła..... |
A dziś już normalny dzień, byliśmy pozałatwiać kilka spraw w Z. a teraz przeglądam net, odwiedzam zaprzyjaźnione blogi.... i pisze parę słów.
Moja Kasta też się boi, każdy pies chyba tak reaguje. Kiedy suczka była malutka, moim patentem była woda zmieszana z melisą. Pies spał, nie obudziły ją świsty i błyski petard.
OdpowiedzUsuńŁadne okolice.
Pozdrawiam serdecznie.
pies mój ujadał na petardy u nas w Szczecinie po 10 stopni jak nigdy.
OdpowiedzUsuńPogoda "zwariowana", to prawda. Przyroda została wprowadzona przez nią w błąd.Bardzo ładne jest trzecie zdjęcie.Myślę, że przywitanie Nowego Roku we dwoje, było przyjemne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń...u mnie w mieście zakwitły dziś na przyszpitalnym trawniku...stokrotki...a ja wciąż tęsknię za mrozem, śniegiem ... i mój aparat także...
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Dziwna ta zima :) a ja tęsknię za śniegiem
OdpowiedzUsuńpiekne to zdjecie z leszczyna a potem te krajobrazowe...no i po swietach..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDejlige billeder.
OdpowiedzUsuńTak for rundvisningen.