Dziwne to zjawisko bo okno jest chronione przez czereśnie i krzewy bzu.... ja się śmieję że to Zły daje znać o sobie..... bo po kolędzie został wyrzucony poza dom,
A bez żartów, dziwna jest w tym roku zima.... u mnie nie ma wcale śniegu, kwitnie wilcze łyko, trawa jest zielona....
Co więc robic w taka pogodę kiedy wiatr urywa głowę ? no wiadomo....
wełenka i druty....
tak więc powstał kolejny komplet na ZIMĘ , czapka popielata bo takiej mi brakowało no i biała ciepła chusta...też potrzebna.
Ludwik mówi że powinnam się przebierać kilka razy na dzień aby wszystko co wydziergane nosić.... no nie jest tak źle, na drutach kolejny sweterek ze sprutego starego, na szydełku pokrowiec na poduszkę. Muszę wyrabiać resztki wełenek bo zalegają mi w koszyku, a tak to zawsze coś pożytecznego udziergam.
Przeglądając wiadomości w sieci trafiłam na:
http://www.sfora.biz/Zobacz-ile-cie-kosztuja-mlodzi-niepracujacy-a39556
skąd ja to znam ??????
U mnie też wieje, a w ogródku wzeszły i zakwitły nagietki samosiejki :)
OdpowiedzUsuńTen pierwszy zestawik, to taki narciarski:D A popielata czapka i biała chusta urocze, bardzo lubię takie robótki, choć ja i druty, to czasem mieszanka wybuchowa :D
Te kolorowe są bardzo barwne i rozweselające. Czapa dla Ciebie, piękna, ale za to chusta przecudna. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzapa śliczna, u mnie pod wieczór ma zacząć mocno wiać, przydałaby mi się taka cieplutka czapeczka :) Tak, mamy wiosnę w zinie! ...moje miniaturowe goździki mają pączki...:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
piękna chusta i komplecik bardzo mi się podoba :) dziękuję za odwiedziny na moim blogu pozdrawiam cieplutko Viola
OdpowiedzUsuń