Dzisiaj odwiedził nas ksiądz z tradycyjną "kolędą" , porozmawialiśmy chwilę, bo na dłuższą rozmowę nie było niestety czasu,... dalsi parafianie czekali. Ale nic straconego, spotykamy się z naszym proboszczem od czasu do czasu przy herbatce, rozmawiając i poruszając różne tematy. Takie rozmowy są nam potrzebne , wnoszą inne spojrzenie na świat.... nie zawsze się z księdzem zgadzamy więc dyskusja jest tym bardziej wartościowa.
Reszta wieczoru upłynęła nam na segregowaniu zdjęć..... przeglądaliśmy moje ,które przywiozłam ze sobą i w pewnym momencie wypadło kilka zdjęć eks ..... jako dziecka ....postanowiłam je spalić.... i tak też uczyniłam. Pochłonął je ogień pieca w kotłowni. Żaden przedmiot nie może mnie łączyć z eks.... wszystkie przedmioty przesycone były złymi emocjami.... a od tych należy się całkowicie odciąć.
Może kogoś zdziwi ten dzisiejszy post.... z jednej strony ksiądz, wiara..... a z drugiej..."zabobony"....
ale wg mnie jedno drugiemu nie przeczy...jeżeli do problemu podchodzi się realistycznie.
cytat z netu....
ŻYCIE Z NOWYM PARTNEREM WYMAGA, BY ROZSTAĆ SIĘ ZE WSZYSTKIMI RZECZAMI POCHODZĄCYMI Z POPRZEDNICH ZWIĄZKÓW.
...przecież wszystko wokół nas jest energią. Energetycznie jesteśmy połączeni nie tylko z innymi ludźmi, ale też ze wszystkimi przedmiotami, które kiedykolwiek mieliśmy w ręce.
Jeśli z poprzednich związków zostawimy sobie jakieś zdjęcia, paczuszkę czułych listów i pierścionki po każdym z narzeczonych, to nowy partner zasupła się w tych starych energetycznych nitkach. Będzie odczuwał dyskomfort i niezrozumiałe zakłócenia w stosunkach z ukochaną ukochanym....
I JESZCZE JEDNO. NIE MOŻNA BYĆ ZAZDROSNYM O PRZESZŁOŚĆ, BO TO NISZCZY PRZYSZŁOŚĆ.
Oboje zdajemy sobie sprawę z tego, że to dzięki wszystkim naszym byłym partnerom staliśmy się dla siebie interesujący. To oni nas tak ukształtowali, że my się dzisiaj sobie tak bardzo podobamy. Czasami myślę, że gdybyśmy się spotkali 20 lat temu, pewnie przeszlibyśmy obok siebie niezauważeni. Byliśmy wtedy zupełnie innymi ludźmi, ale wszechświat tak szczęśliwie to dla nas zaaranżował, że odnaleźliśmy się w momencie, w którym oboje byliśmy na to gotowi. I to jest właśnie cud.
a ja szczęśliwa jestem z Ludwikiem , on dał mi to wszystko o czym marzyłam przez lata....SERCE + DUSZĘ + CIAŁO
i za to mu jako mężowi dziękuję....
i oby taka chwila trwała do końca naszych dni....

Wierzę w energię i bardzo zgadzam się z tym zdaniem. Czy jedno drugiemu nie przeczy? Nie wiem. Ale to jest Twoja wiara i bardzo dobrze, że tak myślisz. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI życzę Ci wiele szczęścia jeszcze:):):)
OdpowiedzUsuńja tam sie nie pozbywam pamiatek po eksach;) mam sentyment do nich;)
OdpowiedzUsuńAromatem kawy Cię dzisiaj kuszę, bo podobno rozbudza ciało i duszę.....
OdpowiedzUsuńSam uśmiech w dzień to za mało, troszeczkę kawy dla rozkoszy by się zdało...
Uśmiechnij się... bo ja pozdrowionka dzisiaj gorące śle...
Pozdrawiam
...a ja chomikuję wszystkie pamiątki po swojej pierwszej miłości, nie umiem nic wyrzucić, a może po prostu nie odczuwam takiej potrzeby...fakt, że czasem do nich wracając rozpamiętuję "tamte dni" traktując je jako miłe wspomnienie...pewnie dlatego, że nie doznałam krzywdy, a nasze drogi rozeszły się "za zgodą", wyrzuciłam zaś wszystko co przypominało mi byłego męża, ten to mnie zranił! A obrączkę, bo święcona była, oddałam na WOŚP.
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Ja bym nie palila tylko Eksowi je oddala i w ten sposob pozbylabym sie takich wspominek z domu!!! a Tobie zycze duzo szczescia w jakikolwiek sposob je wywalczywszy..usciski
OdpowiedzUsuńżyczę dużo szczęścia i uśmiechu i ściskam najmocniej:))
OdpowiedzUsuńSzczęściem może być każdy uśmiech
OdpowiedzUsuńKażdy dobry uczynek , nowy dzień
Nowa wiadomość , przyjaciel , spełnione marzenie
A moim szczęściem jest to
że żyję wśród Was
Wiesz i ja z mężem mamy takie same przemyślenia i stwierdzenia. Czytając teraz Twoje posty, słowa, myśli poczułam dziwną bliskość z Tobą ;D Ciekawe doświadczenie jak dla mnie:DDD
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie...