28 października 2011

SENIOR A NET

Nasza Polana zwróciła dziś uwagę na ćwierkające ptaszki, ja mam je na stałe wyłączone bo mnie "denerwują" .
Ale napiszę dlaczego były,  jak i wiele innych gadżetów zainstalowanych na blogu.
Swoją przygodę z internetem zaczęłam po przejściu na emeryturę, wprawdzie w pracy pracowałam na programie komputerowym, ale szefostwo nie pozwalało korzystać z netu, nawet z Lexa, aby nie "być mądrzejszym od samego Pryncypała".
Zaczynałam od zera, nie umiałam obrabiać zdjęć, wklejać je na forum, nie umiałam ściągać muzyki, nagrywać płyt, konwertorować.... no jednym słowem sierota :(
Tak SIEROTA -  ale zawzięta na wiedzę, uparta i cierpliwa. I tak krok po kroku nauczyłam się prawie wszystkiego czego potrzebowałam,  Kiedy więc na czyimś blogu zobaczyłam favikonę, melodię czy tzw. śnieg zaraz mnie brała chętka na szukanie i sprawdzenie czy i ja  "to potrafię" zainstalować u siebie. Czasami wracałam 3 kroki w tył, bo mi nie wychodziło, ale uparcie dążyłam do zdobycia wiedzy na ten temat. I zazwyczaj udawało mi się.
No a jak już miałam to zainstalowane ..czyli "sprawdziłam się " to po prostu już zostawało, tak było z zegarem, pogodą, ale ptaszki miałam wyłączone więc mi nie przeszkadzały. Dziś odleciały do ciepłych krajów....i stąd moje podziękowanie dla  Naszej Polany,  że zwróciła na to uwagę.
To tyle gwoli wyjaśnienia. Nadal nie umiem wielu rzeczy ale mam jeszcze chęci aby się nauczyć i uczę się cały czas.

 z netu....

I najważniejsze....
gdybym nie umiała poruszać się w necie ... nie poznałabym Ludwika i nie byłoby tej naszej   BOOK OF LOVE

6 komentarzy:

  1. Przy zakładaniu bloga też się uczyłam sama. Wydrukowałam stos różnych instrukcji i działałam. Miałam sporo różnych gadżetów, ale sporo z nich zlikwidowałam. Jednak śpiew ptaka i motylki zostaną, bo nie chcę aby odfrunęły na zimę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,

    Ciekawy masz blog...Przez weekend mam nadzieję przeczytam cały, na razie zaznaczam, że byłam :)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, ojej ... nie sądziłam że mój jeden mały komentarzyk wywoła rewolucję na blogu :-). Powiem Ci tak - po pierwsze podziwiam za samozaparcie i gratuluję konsekwencji. Jestem pewna, że wiele rzeczy masz o wiele lepiej blogowo rozpracowanych niż ja. Emerytką nie jestem więc może to kwestia posiadania większej ilości czasu, ale i też z pewnością metody dochodzenia do celu. :-). Ale wracając do ptaszków. Jak dla mnie to zbyt wiele gadżetów może czasem zaszkodzić stronie. Byłam kiedyś managerem pewnego teatru, który na swojej stronie miał zainstalowaną muzykę. Ponieważ m. in edytowałam tę stronę, to za każdym razem jak na nią wchodziłam to coś mnie trafiało na dźwięk tych nut. Potem się okazało, że nasi stali widzowie, którzy sprawdzają na stronie repertuar czuli to samo. Zatem muzyczka /choć fajna/ poszła na out. Potem założyłam stronkę, gdzie też miałam ptaszki i szybko mnie one zirytowały choć... byłam przekonana, że to takie UROCZE :-). Jak to powiedział jakiś mądry człek LEPSZE JEST WROGIEM DOBREGO. U Ciebie są fajne historie, ciekawe opowieści i to dla nich wszyscy się tu zjawiają. Jeszcze raz - wybacz, nie chciałam rewolucjonizować bloga, ale skoro taka była Twa decyzja to miło nam. pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazwyczaj i tak mam wyłączony dźwięk w kompie, więc ptaszków, ani muzyczki po prostu...nie zauważam. Włączam tylko wtedy, gdy chcę czegoś posłuchać. Ale nie o tym chciałam - muszę się przyznać, że choć do emerytury mam jeszcze - ho! Ho!jestem totalnym beztalenciem informatycznym i bez mojej córki bym niechybnie zginęła. I nie jestem w stanie się nauczyć ( a próbowałam....) Tak więc - gratuluje samozaparcie i niewątpliwych zdolności!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. I to właśnie jest fantastyczne,że uczymy się i że mamy na to ochotę.I wielką radość,że nam jakoś idzie.Możesz śmiać się do woli, ale ja wciąż mam większe problemy od Twoich, bo chcę zrozumieć,jak wszystko działa, a to chyba się nie da.Serdecznie pozdrawiam.Będę wracać i nawet zaryzykuję zaproszenie na blog wielce "polytyczny", który uprawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale sobie radzisz:) Jeśli się chce , to naprawdę wszystkiego można się nauczyć i Ty jesteś najlepszym tego przykładem:) Brawo za cierpliwość, upór , "pęd do wiedzy" i konsekwentność .Dzięki tym cechom powstał śliczny i ciekawy blog:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń