Niedzielny poranek obudził nas lekkim deszczykiem ale też cudownie świeżym powietrzem, pozostałością po nocnej ulewie. Choć nie było słońca wyruszyliśmy przewietrzyć się i zaznać innego ruchu niż praca...
W Dębowym Gaju wiosna w pełni, zieleń aż kłuje w oczy soczystością i kolorem....
zza krzaków wyskoczyło stado saren, nie zdążylismy nawet pstryknąć migawką, kiedy pokazały nam tylko swoje białe .......
w Sobocie minęło nas auto..... wydawało mi się, że to Neustechow....ale pewna nie jestem.
Jedziemy droga Dzwonkową..... oczy nie mogą się nacieszyć zielenią, tyle jej wokoło....
jedziemy dalej w stronę Pilchowic, po prawej stronie mamy szeroko rozlany Bóbr, i dojeżdżamy do zapory
ja objuczona kanapką i..... a Mośka trochę wystraszona
a to ogródek bajek na zaporze
przejeżdżamy przez zaporę do Pokrzywnika....
cdn.....
Pewnie tam dojadę kiedyś. Mój M, jak co roku zapowiada na lato góry, nasze dolnośląskie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNiesamowite, czy one zawsze tak biegaja parami ? Mam na mysli oczywiscie sarenki:) Zupelnie jakby z gracja dokads sobie postanowily pobiec dla zabawy:)
OdpowiedzUsuńSliczne i wokol tak zielono.
Pozdrawiam Nika
Domy przy zaporze to jest piękny widok a ogród faktycznie bardzo bajkowy.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
...żyjecie w RAJU!
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Ach te sarenki! Przychodza tez do mojego ogrodu, ale nie moge ich "zlapac" aparatem. Zostawiaja za to po sobie zniszczenia w postaci ponadgryzanych kwiatkow, szkodniki jedne! :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą naszą zapore :) Teraz jak wszystko zaczyna kwitnąć to jest pięknie :)
OdpowiedzUsuńCzekam na zdjęcia z Pokrzywnika :) A przy okazji trzeba było odwiedzić zabytki w Maciejowcu też po drodze ;)
Pozdrawiam :)
Piękne zdjęcia, cudowna wycieczka. Zieleń nagle pojawiła się wokół i jest taka soczysta i świeża. A Pani z pieskiem i kanapką to przeuroczy obrazek :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie to są moje klimaty: piękna przyroda, zieleń, zwierzątka a w okół cisza. Raj na ziemi :) pozdrawiam gorąco!
OdpowiedzUsuńW niedzielę to nie byłem akurat w Sobocie (jakkolwiek to brzmi). Musiał być kto inny :).
OdpowiedzUsuń