16 października 2012
MLEKO OD KROWY ;)))
Zamarzyło mi się dzisiaj mleko '"od krowy", nie takie Uchate tylko Rogate...
więc najpierw wywiad.... czy w tej duuuużej i dłuuuugiej wsi z łąkami i pastwiskami po obu stronach szosy żyją jeszcze normalne, mleczne Mućki...??????
i co ? okazało się, że tylko jest jedno gospodarstwo a mianowicie u Pani Krysi ... gdzie jest jeszcze krowa co daje prawdziwe mleko :)))
Wybrałam się więc na wieś, zaopatrzona w dużą białą kankę odziedziczoną po pani Walerii po to mleczko...
Po drodze podyskutowałam przy płocie z nieznajomą sąsiadką, która to widząc mnie z kanką zrobiła 'wykład' , dlaczego we wsi nie ma mlecznych krów....
BO SIĘ NIE OPŁACA !!!! ooooo!!!!
Ale mleczko przyniosłam, takie pachnące i białe, mniam mniam...
Będzie postawione i na kwaśne i jako dodatek do kawy....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

No tak, już nowoczesne dzieci wiedzą, skąd jest mleko - z kartonu!!! hihihi
OdpowiedzUsuńOoo, kochana - u nas takie mleczko to co drugi dzień jest:-))) Częśc idzie do spozycia, a część na ser. I jest własna smietana, i masełko... Rozpusta! Nikt juz nie chce w domu kupnego nabiału jeść...
OdpowiedzUsuńUsciski
Asia
PS. Przepraszam za brak polskich znaków gdzieniegdzie, ale na starym laptopie pisze i boję się mocniej przyciskac, bo mi się zacina...
Asiu a to przecież taka normalnośc była.... a teraz ? co sie porobiło... cudy -niewidy na kiju..... i wszystko chemiczne brrrr
UsuńKiedyś pod nasz blok przyjeżdżał pan z mlekiem od własnej krowy -schodziło na pniu,a dzieciaki były zachwycone;)stare dzieje, a szkoda!
OdpowiedzUsuńOby tylko amerykanskie idiotyzmy nie doszly do nas, tam za sprzedaz surowego mleka zamykaja do wiezienia... Bo musi byc wlasnie chemicznie :(
OdpowiedzUsuńaż nieprawdopodobne.....
Usuńa przeciez na takim zwykłym wychowały się pokolenia i nikomu z tego powoddu nic sie nie stało
Poczytaj tu: http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=13282.0
UsuńPS te posty na forum sa sprzed dwoch lat, a ja na amerykanskich stronach czytalam juz pare miesiecy temu o aresztowaniach, no i zakaz obejmuje caraz wiecej stanow.
UsuńOgólnie wszystko na wsi (krowy czy dowolny drób) działa w ten sposób, że dopóki nie masz 50-100 sztuk to utrzymanie kosztuje tyle co gotowe w sklepie, a często więcej. A mając porównywalne koszty, nie opłaca się hodować bo wokół "swojskiego" trzeba się nie mało nabiegać. Dlatego dzisiaj mało kto ma np. krowy, a jeżeli ktoś je ma, to codziennie rano mleczarnia zabiera całe mleko.
OdpowiedzUsuńU mnie na targu Panie sprzedają kwaśne mleko, swojskie masełko, serek, jajka. Przypomniał mi się fragment filmu "Dom zły". kiedy bohater opowiadał, jak handlował jajkami z Niemcami. "Smarowało się jajko gówienkiem i sprzedawało jako swojskie" Jedynie nie wierzę w ekologiczny wyrób wędlin. Niby wędlina jest swojska ale nie mam pewności do sposobu wędzenia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKurcze, super, że jest ta ostatnia krowa, już myślałem, że do Pokrzywnika po mleko będziemy jeździć. A w sumie to nie jest nomalne, bo sam znam w tej wsi kilka dobrych osób, co by chętnie mleko kupowały. rynek zbytu jest, może trzeba to tylko zorganizować. Ja się zajmę marketingiem jakby co.. :)
OdpowiedzUsuńTak, na "mojej" wsi, gdzie bywam teraz jako zwierzęta są tylko: psy, koty, parę kur u zatwardziałych, króliki, pszczoły i po jednej świni czasem.
OdpowiedzUsuńKunia, krowisi to w zoo będziemy szukać!