19 czerwca 2012

WRRRRRRR





Sorry za niecenzuralny język ale od rana trzyma mnie wkurw.....na młodego  - za jego tupet i chamstwo ,  i na L. za niekonsekwencję i uległość.
Staram się pomimo wszystkich niekomfortowych sytuacji żyć w miarę normalnie ale moja cierpliwość jest na wyczerpaniu. Jeżeli nie wyprowadzimy się i to w miarę daleko ,  to nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Dziś cały dzień boli mnie serce, nie mam ochoty nawet oddychać..... i to dzięki  takiemu gówniarzowi?
Ja nie dam się sprowadzić do reguł gry narzuconych przez niego , do jego brudu i cwaniactwa.... nawet kosztem największej miłości.....
nie i tyle!!!!!


7 komentarzy:

  1. czasami człowiek potrafi się wnerwić ostro ja często mam takie dni.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mąż, mimo iż uległy, też jest pewno wkur... . Wyprowadzajcie się jak najszybciej i trzymaj się. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pocieszam, mam nadzieję, ze dacie sobie radę z młodym w końcu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie poddawaj się, jeżeli L. jest zbyt uległy wobec chamstwa syna,,, Ty daj ultimatum,,musisz Ty być najważniejsza i nie moze pozwalac na to, by chamstwo i lenistwo ''gnojka'' zniszczyło Waszą miłośc i współną przyszłość--IGA

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciężka sytuacja... Z jednej strony L. tez ma niewesołą sytuację, jest między młotem a kowadłem, między synem, który jest jaki jest, ale JEST, a ukochaną kobietą... I Ty w tym wszystkim nieszczęśliwa i poszkodowana najbardziej :( Myślę, że rację ma IGA - nie pozwól, by ta sytuacja zniszczyła to piękno które jest pomiędzy Tobą a Ludwikiem!

    O ile ja gówniara mogę w ogóle cokolwiek w tej sytuacji doradzić... Przytulam mocno!

    OdpowiedzUsuń