1 czerwca 2012

LUBIATÓW PAŁAC

Mam tyle materiałów  i zdarzeń do opisania,  że nie wiem od czego zacząć..... brakuje mi CZASU!!!!!!
to prawie tak jak w tym dowcipie....

Robotnik biega po całym placu budowy z pustymi taczkami - tam i z powrotem i tak cały czas. Przychodzi kierownik, patrzy ze zdziwieniem i pyta się robotnika:
- Panie, co pan tak latasz  z pustymi taczkami?
- A bo  mam taki zap....l , że nie mam  czasu jej  załadować.



Może więc dzisiaj będzie  bardziej  fotograficznie  z małym komentarzem....


pałac w Lubiatowie, siedziba spółki rolnej, wewnątrz w renowacji.... ale to architektoniczna "perełka".... dobrze że nie podzielił losu po PGR-rowskich pałacach, choc i tu były mieszkania pracowników PGr-u , ścianki z dykty itd.... Teraz powoli wraca to do pierwotnego stanu....


to też był kiedyś pałacyk ....  :((    z pięknym gazonem, aleja lipową.....
to Podolany
obecnie mieszkają "lokatorzy" więc  kwitnie samowolka, jedne drzwi się zamurowuje, inne wykuwa, okna jakie kto chce.... jednym słowem misz masz..... a mnie serce boli patrząc jak ginie piękna architektura.
Wracając zatrzymaliśmy się przy drodze, Ludwik fotografował kwiaty.... 



i nie tylko -  jak widać:))



10 komentarzy:

  1. Mój nowy adres :)
    http://wspomnienia-vijany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny pałacyk:)) ale co tam pałacyk jaką masz cudną spódniczkę na sobie :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. ale letnio na tych zdjeciach, u nas doslownie jesien dzis! p.s. dziekuje za zaproszenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne miejsce:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękować, że losu pałacy zaadoptowanych na PGR nie podzielił! Piękna architektura...zaś drugie zdjęcie., cóż ręce opadają...na taką samowolkę!

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  6. SERDECZNIE WITAM , CHOĆ POGODA BYLE JAKA
    JA PRZESYŁAM CI BUZIAKA

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie. Nadal zakochani w sobie. Niech Wam się szczęści. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja będę mieszkać bardzo blisko pałacu w Pławowicach, pewnie o nim nie słyszałaś ale rzecz piękna a w ruinie, to własnie tam stały kiedyś wielkie lwy, które przeniesiono i bronią obecnie wejście do krakowskiego Ratusza na Rynku Głównym. Ach tyle jest zabytków! A Twój Ludwik mega romantyczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam Pławowice z literatury.... to tutaj odbywały się słynne spotkania poetów np. Staffa, który nawet mieszkał w pałacu, Tuwima, Jasnorzewskiej- Pawlikowskiej....
      kocham czytać biografie znanych i sławnych ludzi więc i pałac nie jest mi obcy....

      Usuń
  9. Piękny, miał szczęście, że nie podzielił losu pałacyku o pięknie brzmiącej nazwie Podolany:)
    Ta samowolka przeraża po prostu.
    Ślicznie wyglądasz:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń