Mam tyle materiałów i zdarzeń do opisania, że nie wiem od czego zacząć..... brakuje mi CZASU!!!!!!
to prawie tak jak w tym dowcipie....
Robotnik biega po całym placu budowy z pustymi
taczkami - tam i z powrotem i tak cały czas. Przychodzi kierownik,
patrzy ze zdziwieniem i pyta się robotnika:
- Panie, co pan tak latasz z pustymi taczkami?
- A bo mam taki zap....l , że nie mam czasu jej załadować.
Może więc dzisiaj będzie bardziej fotograficznie z małym komentarzem....
pałac w Lubiatowie, siedziba spółki rolnej, wewnątrz w renowacji.... ale to architektoniczna "perełka".... dobrze że nie podzielił losu po PGR-rowskich pałacach, choc i tu były mieszkania pracowników PGr-u , ścianki z dykty itd.... Teraz powoli wraca to do pierwotnego stanu....
to też był kiedyś pałacyk .... :(( z pięknym gazonem, aleja lipową.....
to Podolany
obecnie mieszkają "lokatorzy" więc kwitnie samowolka, jedne drzwi się zamurowuje, inne wykuwa, okna jakie kto chce.... jednym słowem misz masz..... a mnie serce boli patrząc jak ginie piękna architektura.
Wracając zatrzymaliśmy się przy drodze, Ludwik fotografował kwiaty....
i nie tylko - jak widać:))
Mój nowy adres :)
OdpowiedzUsuńhttp://wspomnienia-vijany.blogspot.com/
piękny pałacyk:)) ale co tam pałacyk jaką masz cudną spódniczkę na sobie :)) pozdrawiam Viola
OdpowiedzUsuńale letnio na tych zdjeciach, u nas doslownie jesien dzis! p.s. dziekuje za zaproszenie:)
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce:)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękować, że losu pałacy zaadoptowanych na PGR nie podzielił! Piękna architektura...zaś drugie zdjęcie., cóż ręce opadają...na taką samowolkę!
OdpowiedzUsuńSerdeczności!
SERDECZNIE WITAM , CHOĆ POGODA BYLE JAKA
OdpowiedzUsuńJA PRZESYŁAM CI BUZIAKA
Ślicznie. Nadal zakochani w sobie. Niech Wam się szczęści. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA ja będę mieszkać bardzo blisko pałacu w Pławowicach, pewnie o nim nie słyszałaś ale rzecz piękna a w ruinie, to własnie tam stały kiedyś wielkie lwy, które przeniesiono i bronią obecnie wejście do krakowskiego Ratusza na Rynku Głównym. Ach tyle jest zabytków! A Twój Ludwik mega romantyczny jest :)
OdpowiedzUsuńznam Pławowice z literatury.... to tutaj odbywały się słynne spotkania poetów np. Staffa, który nawet mieszkał w pałacu, Tuwima, Jasnorzewskiej- Pawlikowskiej....
Usuńkocham czytać biografie znanych i sławnych ludzi więc i pałac nie jest mi obcy....
Piękny, miał szczęście, że nie podzielił losu pałacyku o pięknie brzmiącej nazwie Podolany:)
OdpowiedzUsuńTa samowolka przeraża po prostu.
Ślicznie wyglądasz:)
Pozdrawiam cieplutko