Nie wiem co się dzieje ostatnio na blogach, ale prawie u wszystkich pojawiają się te okropne okienka z nieczytelnymi literkami, żeby więc umieścić komentarz trzeba się dobrze wysilić, a czasami i zrezygnować z napisania. Ja w swoich ustawieniach nic nie zmieniałam a wczoraj Giga pisze, że i u mnie się takie okienko pojawiło.... może ktoś wie jak z tego wybrnąć ? nie chcę mieć takiego badziewia na swoim blogu, ten jest otwarty dla wszystkich , i z przyjemnością czytam komentarze jak również piszę u innych a to zaczyna po prostu utrudniać pisanie.
Czy Blogger coś sam zmienił ?
Napiszcie czy macie taki sam problem i jak sobie z nim poradzić....

no czasami denerwuje to mnie też bo trzeba dokładnie wyczytać
OdpowiedzUsuń◄►DZIEŃ ◄► DOBRY ◄►
●═══════◄►═══════●
Drogi przyjacielu
witam Cię serdecznie.
Przesyłam Ci uśmiech,
uśmiechnij się koniecznie.
Uśmiech rozwesela
i zaraża ludzi.
A wtedy w każdym z nas
chęć do życia się budzi!
ja zlikwidowałam kiedyś weryfikację mnie prosili żebym zlikwidowała
U mnie w ogóle nie ma weryfikacji, tylko moderacja komentarzy - spamy wyrzucam więc ręcznie. Ale faktem jest, że te rozmazane literki strasznie wkurzają!
OdpowiedzUsuńMusisz wejść w ustawienia. Następnie w komentarze (czwarte od lewej), następnie gdzieś tak bliżej dołu strony jest pytanie: czy pokazac weryfikację obrazkowa komentarzy? Zaznacz nie :) Następnie na samym dole kliknij na pomarańczowy napis "zapisz ustawienia". I gotowe! Mnie też ta weryfikacja obrazkowa wkurza... Na swoim blogu też bym jej na pewno nie miała. Cieszę się, że o tym napisałaś bo to naprawdę zniechęca do napisania komentarza...
OdpowiedzUsuńJakbys miala jeszcze jakieś pytania to pytaj śmiało, zajrzę tu jeszcze na pewno!
Iwa ja mam to dziadostwo wyłączone , ale pewnie jest tak jak pisze Giga
UsuńCiekawe czy ja mam. Chyba wyłączałam. Ale fakt dwa zamazane wyrazy to za dużo do przepisania na jeden raz.
OdpowiedzUsuńMnie też to denerwuje, ale chyba nic się nie da z tym zrobić. Ja nie potrafię. Buźka
OdpowiedzUsuńp.s. dziękuję za komentarze :)
Te literki z pewnością miałaś, ale one nie były tak kłopotliwe, były czytelne :-). Muszę coś dodać do tłumaczenia Iwki. Ty masz już nowszą wersję budowy bloga (komentarz - odpowiedź). Musisz przed zrobieniem tego, co dobrze wytłumaczyła - przejść na starą wersję i tam to zrobić, a później przejść ponownie do nowszej wersji.Wiem to z innych blogów.Pozdrawiam i powodzenia z wyrzuceniem literek :-).
OdpowiedzUsuńGiga... ja już nie pamiętam jak to robiłam :((, a jak sobie namieszam ? nie jestem taka biegła.... może jednak sie odważę i spróbuję bo mnie te NOWOŚCI strasznie wkurzają....
Usuńgdybym się nie odzywała to znaczy że namieszałam.... i kombinuję....
Denerwujące, to mało powiedziane. Niekiedy trzeba kilka razy odświeżać te literki, by były możliwe do odczytania... koszmar, ale przecież życie nie może być zbyt proste :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :P
Literki czytelne jeszcze da się przeżyć, ale czasem pojawiają się takie, których rozróżnić nie potrafię. Czytać nie umiem czy co? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń