20 lutego 2012

INSPIRA

Na blogach robótkowych króluje Inspira.... bardzo pomysłowy i efektowny otulacz. Dla mnie   było to jak wyzwanie, podobał mi się bardzo więc  zrobiłam  i dla siebie   I nic to,  że idzie wiosna ..... przyda się do kurteczki wiosennej na chłodniejsze dni.
pierwszy zrobiłam krótki.... taki bliżej szyi, i do tego opaskę na włosy


' "pozowałam "   z Mosią, no bo jakże może się coś dziać bez niej....


a to już większa Inspira, chciałam aby  przykryła ramiona, i ta już wyszła lepsza... no cóż "trening czyni mistrza "


Na dworze świeci słoneczko, ziemia obsycha, i całe szczęście, bo po tym błocie to dom wygląda jak za przeproszeniem chlew.... pies gania szczęśliwy po tym błocku a później wiadomo..... przemyca się po cichu na kanapę jak nikt nie widzi....

jestem zadowolona......

ale trochę mi wstyd.....


10 komentarzy:

  1. śliczne zdjęcia wszystkie piesek kochany nade wszystko:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jakieś zieloności widzę, to już wiosna u Was! bardzo pomysłowy otulacz, można wykorzystać resztki, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne!! Ma Pani TALENT ;-)
    a wiosenka pełną parą widzę ;-) u mnie też pięknie świeciło słonko..! oby tak dalej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi łączenie kolorów na drutach idzie marnie. Pewnie dlatego, że nie posiadam dobrej techniki. Chętnie bym się z Tobą umówiła na kilka lekcji drucianych face to face bo inna nauka do mnie trafia słabiuchno.
    Urocza ta inspira.

    OdpowiedzUsuń
  5. Otulacze cudne, i jeden i drugi.
    Oj znam ja ten psiowo- błotny problem. Ślady łapek mam wszędzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajowe!!! Rany jak ja chciałabym się kiedyś nauczyć robić na drutach!!! Bardzo twarzowe te otulaczyki i jakie wesołe piękne kolory! Ja uwielbiam fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za miły wpis i odwiedziny ;-). Twoje ocieplacze są takie radosne i piękne,super. Miłego wieczora, pozdrawiam Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super otulacze! Ten pierwszy to mi się bardziej chyba podoba! A piesa szczęśliw, bo podłogi się same myją, takoż i pościel!
    Mam to samo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Obydwa kominy świetne!.
    Błotny problem z psem rozwiązałam tak, ze po spacerze Ifę prowadzę do łazienki, a ponieważ to kawał "baby" i nie dam rady jej dźwignąć - to nauczyłam ją by sama wskakiwała do wanny do mycia i wyskakiwała po. Czyty pies może już potem wersalkować.

    OdpowiedzUsuń