12 lutego 2012

MATRIOSZKI

Za wszystkie ciepłe i piękne życzenia  ....

.....Serdeczne słowa tak wiele znaczą
Serdeczne słowa tak wiele tłumaczą
Tych pięknych słów używa niewielu
A więc za te wszystkie
wspaniałe słowa - dziękuję Wam...


   A teraz o matrioszkach... obiecałam Ani,  że je pokażę. A zostałam ich właścicielką w nietypowy sposób. Dawno temu zapukał do mych drzwi pośrednik ,który miał za zadanie sprzedać mieszkanie obok, ponieważ właściciele wyjechali do Stanów i nie zamierzali powrócić do Polski. Zapytał czy nie chciałabym przejrzeć pozostałości w tym mieszkaniu bo on i tak musi to wszystko wyrzucić. No więc poszłam z nim do tego mieszkania i jedyną rzeczą która mi się rzuciła w oczy były właśnie te laleczki. 





A poza tym mróz trzyma..... dziś znów było minus 23 stopnie..... chyba zacznę poszukiwania wiosny.... ale o tym w następnym poście.

9 komentarzy:

  1. super wyglądają pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są... Zauważyłam, że straszna furorę teraz robią, to jakby powrót do korzeni :) Podoba mi się to! Myślę, że jak wrócę do naszej kochanej Polski na stałe to i u mnie takich nie zabraknie. Pamiętam, że strasznie podobały mi się w dzieciństwie, ale nigdy takich nie miałam...
    Sposób "zanabycia" też dość niezwykły :) Jakieś wędrujące te matrioszki, haha :)Dobrze, ze znalazły u ciebie schronienie na dłużej bo aż zal myśleć o takich cudeńkach gnijących na śmietnisku :(((

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako że kocham wszystko co rosyjskie to i matrioszki też:)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze lubiłam matriszki, a Twoje "uratowane"są urocze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też w domu mam Matrioszki.. uwielbiam je! jako małe dziecko lubiłam się nimi bawić ;-)

    http://niespelnione-do-spelnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Motylku, śliczne są. Wiesz może nawet będą inspiracją do moich dalszych filcowań. A ja jeszcze chcę przesłać Wam wiele serdeczności z okazji pierwszej rocznicy. Niech Wam słonko świeci mocno w każdym dniu Waszego wspólnego życia i niech ogrzewa Wasze serca. Wiele jeszcze wspólnych rocznic przed wami!!! Buziaki. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziekuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz ....

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne są:)i z radością stwierdzam, że po latach ogólnego zapomnienia, znowu wracają do łask:)
    Też kiedyś miałam, ale gdzieś przepadły...
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, że sama kiedyś takie miałam. A załączone zdjęcia są urocze :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń