Dziś Wielki Piątek....kolejne święta w moim życiu, choć teraz myślę będą w zupełnie innym wymiarze.Rano poczyniliśmy ostatnie zakupy , a po południu wybraliśmy się na spokojny spacer do lasu.Ten jest na wyciągnięcie ręki, 2 minuty przejścia przez ogród, i wyjście na drogę prowadząca do lasu.... Ludwik pokazał mi olbrzymie "pole konwaliowe" , wyobrażam sobie kiedy wszystkie zakwitną, zapachem pewnie będa mogły odurzyć , nie mówiąc o doznaniach wzrokowych, nie rzadko mozna zobaczyc taki dywan konwaliowy.wyprawa do lasu to również zerwanie barwinka do świątecznego koszyczka, bo jutro idziemy poświęcić pokarmy.Nareszcie razem z najbliższym człowiekiem będę przeżywała te chwile, czekałam na to tyle lat.....te wspólne wyjścia do kościoła bardzo mnie wiążą z Ludwikiem, wiem że przeżywa Mszę Św. podobnie jak ja..... To jeszcze jeden aspekt który bardzo silnie na mnie oddziaływuje...
A w lesie .... nasza Mosia dostrzegła zająca , który wyszedł z lasu i oglądał się gdzie tu sobie pokicać.... Mośka wystartowała jak proca, zając jej nie widział i spokojnie sobie siedział, lecz kiedy dostrzegł pędzącego psa zawrócił i pognał z powrotem. Pies za nim.....obserwowalismy to widowisko siedząc spokojnie na pieńku w promieniach zachodzącego słońca.Widok normalnego życia ....zgodnego z naturą...Pies nie złapał zająca ..... przybiegł zziajany ale z mordą uśmiechniętą.Po chwili znów wskoczył w krzaki i wypłoszył młodego koziołka..... pogoniła go drugi raz jak wracaliśmy z powrotem do domu....Jestem zachwycona bliskością zwierząt powiedzmy "dzikich" które tutaj spotyka sie na każdym kroku... sarny pasą sie stadami na polu, dziki przebiegaja laskiem koło domu całym stadkiem....Nie znałam tego w życiu miastowym a teraz mam okazje się tym nacieszyć.Jestem wdzięczna Ludwikowi za te wszystkie moje nowe doznania, cieszę się tą "zapadłą wsią" jak dziecko, dostałam to czego pragnęłam przez te wszystkie lata, a przede wszystkim z tego że dostałam prawdziwą Miłość, Dostałam człowieka szlachetnego o pięknej duszy i wrażliwości, o nietuzinkowym spojrzeniu na przyrodę, kwiaty, motyle, pejzaże....Jego zdjęcia mnie zachwycaja swoim pięknem, detalami tak subtelnymi że tylko prawdziwy artysta potrafi je wydobyc z pospolitych kwiatów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz