24 marca 2013

GABLOTA PRÓŻNOŚCI....



Nasz przyjaciel, Komendant JPR- Złotoryja..więcej  tu     ma w swoim gabinecie "Scianę próżności " jak ją nazwał, wiele tam odznaczeń, medali , zdjęć i innych pamiątek....
U nas w domu mamy Gablotę próżności parafrazując Komendanta.....Ludwik przez lata zbierał interesujące okazy, kamienie, pamiątki z podróży, dostawał za działalność społeczno -charytatywną podziękowania, nagrody.....to wszystko znalazło miejsce w witrynie.
Na dzień dzisiejszy tylko część eksponatów została ułożona, reszta drzemie gdzieś głęboko w pudłach ...nie wiadomo gdzie :))) jak to u nas.... 
no ale GDZIEŚ jest   - i to najważniejsze....





niektóre są nawet trochę frywolne jak ta podwiązka przywieziona z Dawson City



czy wachlarz z Barcelony





było tych pamiątek o wiele wiele więcej ale dziwnym trafem "wyparował",  zniknęły z poprzedniego domu....
widocznie komuś "przeszkadzały" :(
Na najniższej półce stoją minerały, którym poświęcę osobnego posta,  
A teraz jeszcze raz moja "kiczowata ściana" .... ha ha ale mamy mieszkanie, jak się Próżność spotka z Kiczem to widzicie co wychodzi.....

ja zbierałam kiedyś ikony z miejsc kultu religijnego, z sanktuariów ,które odwiedzałam, ale też i moja kolekcja została jakoś dziwnie przetrzebiona, a tych obrazów po pani Walerii nie potrafię się pozbyć, są one wpisane w ten dom, w jego historię , dlatego znalazły miejsce na ścianie.
   
 A to już nasza gadzina, która  zaanektowała dla siebie  fotel.... na nim    się wyleguje no i proszę jak wygląda pokój na niebacznie zrobionym zdjęciu........  bez retuszu, bez układania i wygładzania....



 ha ha.....
czeka nas jeszcze  malowanie, wymiana podłogi w tym pokoju , szycie jakiś narzut, pokrowców na fotel i poduszki.... nie wiem tylko KIEDY TO WSZYSTKO ZROBIĘ....
Bo przecież oprócz pracy i obowiązków należy nam się odrobina wypoczynku i czasu na przyjemności.
I z tego korzystamy, jak na przykład dziś kiedy pojechaliśmy sobie  do kościoła do Lubomierza....przy okazji zwiedzając Olesznę Podgórską, choć pogoda była pod psem..... 




 

12 komentarzy:

  1. Dom nabiera charakteru i ciepla...to wielka przyjemnosc takie urzadzanie...sle serdecznosci

    OdpowiedzUsuń
  2. ...trąci słusznie minioną epoką PRL, ale pięknie trąci :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ... nie mam gabloty proznosci..., ale mam inne proznosci /smiech/!
    A odpoczynek i leniuchowanie koniecznie wskazane!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie lubię takich "wystawek". Na wierzchu toleruję jedynie książki, ale rozumiem Wasz sentyment do takich rzeczy. Ja za nic nie wyrzucę włóczek i materiałów, upycham je w szafie, bo nie mam już miejsca i tez mam takie rzeczy np po dziadkach gdzieś w piwnicy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci za te gablotkowe próżności, każdy ma swój kącik i umieszcza tam to co bliskie sercu.I mój pokój wymaga remontu, może coś zrobię. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zadaję sobie to pytanie - kiedy ja to wszystko zrobię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludwik, obronność, wieloletnie, patriotycznych?
    na te słowa mam następujące skojarzenia:
    Jan K., KDS Trawers, COL Złotoryja..
    dobrze kojarzę ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nicktu kojarzysz swietnie.... tak , to Jan.K. KDS Trawers, COL Złotoryja, Stanisławów, baza Baryt....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no popatrz jaki ten świat mały :-)
      ja XX KDS 2000r

      Usuń
    2. ...Rysiek Rz. :-)

      Usuń
    3. podaj namiary na siebie bo ludwik kojarzy..... Rzą.......

      Usuń
  9. Wando, pokój wygląda bardzo przytulnie, a pamiątki zbierane przez lata sprawiają, że w nowym miejscu człowiek szybko poczuje się u siebie. Remonty powolutku zrobicie. My też się grzebiemy już prawie trzeci rok. W czerwcu będzie większa inwestycja, bo będziemy robić wjazd, skończy się nareszcie topienie w błocie. Pozdrawiam serdecznie, Ula

    OdpowiedzUsuń