23 marca 2013

MINI GALERIA......





Wszyscy dookoła czarują wiosnę , a ona jak na złość ani myśli przyjść. U mnie teraz  na termometrze jest  - 9 stopni, więc przy gruncie jest o wiele zimniej.Brrr
Wybraliśmy się dziś na cmentarz, ale lodowy wiatr szybko nas przygnał do domu....
Zapaliłam znicz również u "mojego " Świętego Antoniego, z prośba o wstawiennictwo.... wiem że zawsze jest mi pomocny.....więc czekam na pozytywny zwrot..

Wracając do psa, po świetach będzie miała jednak zabieg..
kiedy wracaliśmy od weta z zastrzyku gdzie   ją znów dopadły dygotki ze strachu postanowiliśmy wjechać w las aby się trochę odstresowała.... cieszyła się, ale zlodowaciały  śnieg skutecznie uniemożliwiał bieganie.



 w oddali widać wieżę naszego kościoła....







A w domu ?  wyciągamy z zakamarków obrazy, obrazki , grafiki i zaczynamy umieszczać je na ścianach. Znając nas,  pewnie jeszcze nie raz zmienią miejsce, ale zanim na wiosnę będziemy malować ściany to teraz można sobie powbijać gwoździki gdzie się chce, aż nas efekt zadowoli.
W moim pokoju nawisły obrazy religijne, pani Waleria miała ich sporo w mieszkaniu, a skoro pozostały,  postanowiłam je wyeksponować. Może dla innych to trochę kiczowate ale dla mnie mają  wartość sentymentalną i czuję,  że są przepełnione pozytywną energią jaką pozostawiła po sobie poprzednia właścicielka. 







Stary karnisz zawisł nad drzwiami, na nim to "co znalazłam w domu" - docelowo uszyję jakąś ładną zasłonę, na razie przymiarka z 'bele czego"

 U Ludwika w pokoju wisi "abstrakcja" i stare zdjęcia,  tworzące nostalgiczną galerię, pokażę je jak zrobię zdjęcia...

11 komentarzy:

  1. hej, to nie wiesz że wiosna 2013 odwołana?

    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odwołana. Nie zaktualizowała mapy w GPS i lekko zabłądziła. :)

      Usuń
  2. Też słyszałam że wiosna odwołana ,tera ma byc tylko zima i ciepło.Piekna galeria ,stare obrazy maja bardzo dużo uroku i zawsze przywołują wspomnienia.Bardzo ciekawie upięte zasłony na drzwiach.
    pozdrawiam i dużo słoneczka życzę
    (wstawiam nowy post ale idzie mi bardzo opornie ,chyba dokończę rano)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...a jednak zabieg...powiem Ci, że dobrze, radykalne cięcie i spokój do końca życia...masz piękne wnętrza, klimatyczne...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że pomalutko dom stanie się ciepłym ładnym gniazdkiem.
    A wiosna przyjdzie cierpliwości, czyż okolica nie jest piękna i w takiej krasie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiczowate obrazy ale z historią. Nieźle wyglądają na Twojej ścianie. U mnie na dworze jest podobnie. Kibicuję Mosi, by wróciła do zdrowia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ściana z obrazami jest niesamowita,a do tego ta cudna zasłona :) Propo pieska trzymam kciuki,moja znajoma dwa lata temu miała ze swoją sunią ten sam problem i po usiunięciu narządów suczka wróciła do zdrowia :)) Trzymam kciuki za zabieg :* Pozdrowienia dla suni od mojego NERA :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne widoki, aż chce się na spacer wyjść. Życzę udanego zabiegu suni.

    OdpowiedzUsuń
  8. ależ piękna ta ściana ze starymi obrazami....Psiuniek śliczny, trzymam kciuki za zabieg:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale właściwie co można nazwać kiczem? A co, jeśli kicz jest właśnie w naszym guście? O gustach się przecież nie dyskutuje i jeżeli czujecie się dobrze wśród swoich obrazów- to tak ma być, nieważne, czy są kiczem czy dziełami sztuki. Urzekło mnie zdjęcie z kościółkiem w tle, jednak w pięknym miejscu mieszkasz. Zdrówka dla suni życzę i wesołych Świąt! Oby wreszcie skończyła się ta epoka lodowcowa:(

    OdpowiedzUsuń