Błyskawice raz co raz rozrywały niebo, grzmoty mruczały w oddali, deszcz padał raz mocniej raz słabiej, ale to co się działo na niebie wyglądało prawie jak ze spektaklu Jeana Michela Jarra... staliśmy w oknie z Ludwikiem i oglądaliśmy w zachwycie.
Burza mijała, kładliśmy się spać i za godzinę spektakl się powtarzał, dopiero nad ranem przysnęliśmy mocniej.
A czekał nas ciężki dzień.... dziś oglądalismy trzy domy, dopiero przed chwilą wróciliśmy.... znów w strugach deszczu i błyskawic.
Trzy domy - każdy w innym rodzaju, ceny zbliżone ale standard różny. Zastanawiam się w jaki sposób ludzie wyceniają swoje nieruchomości.... czasami chyba ceny są z "sufitu"
Wartość nieruchomości jest taka jaką kupujący zechce zapłacić.... obracam się w temacie prawie od roku więc mam już jakieś rozeznanie....
Dom bez wody, bez ogrzewania , z grzybem na parterze ma cenę innego czystego, z siecią wodną i co....
Jeszcze trochę a stanę się "rzeczoznawcą od nieruchomości ", już wiem na co zwracać uwagę, oglądając posesję.
Jutro kolejny dzień poszukiwań.... musimy jak najszybciej zamieszkać oddzielnie bez młodego ....bo wspólnie nie da się niestety bez zgrzytów żyć. A ja nie mogę mieszkać we własnym domu jak złodziej gdzie wszystkie pokoje, piwnica , garaż są zamykane na klucz.... bo młody kradnie i wynosi co się da i ile się da.
Nie pracuje ...ale palić i pić się chce.... najlepiej na konto starych.
Zmiana tematu:
Parę migawek z dzisiejszej wędrówki
| LUBOMIERZ |
W Lubomierzu kręcono również trzecią nowelę filmu Krzyż Walecznych w reż. Kazimierza Kutza, a także kilka scen do serialu Tajemnica twierdzy szyfrów w reż. Bogusława Wołoszańskiego.
| LUBOMIERZ |
| PŁAWNA DOLNA |
| PŁAWNA DOLNA |
| PŁAWNA DOLNA |
http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82awna_Dolna
| RADOMICE |
http://pl.wikipedia.org/wiki/Radomice_%28wojew%C3%B3dztwo_dolno%C5%9Bl%C4%85skie%29
| RADOMICE |
| RADOMICE |
Mnie nocna burza przeraziła. Mam tak, odkąd lipa się zwaliła. Całą noc nie spałam, leżąc przytulona do Miluni i Niusia, wsłuchując się w odgłosy wichury i grzmotów. Wojtka nie ma to tylko psy mi pozostały:-))) Na szczęście tym razem nic się nie stało. Tylko na drogę gminną spadła złamana wierzba, którą musiałam odrąbać siekierą, żeby z domu wyjechać na asfalt... Czy znasz może Świętego od zwalonych drzew? Albo od siły natury? Bo chyba by mi się przydał... I trzymam kciuki za poszukiwania domu. Sprawdzałam ostatnio ceny nieruchomości we Francji - ot tak, z ciekawości. I omal z krzesła nie spadłam bo za taką samą cenę można kupić piękny, stary i odremontowany dom np w parku narodowym Luberon i... dom w stanie surowym na Mazurach. Szok! Kibicuję Wam z całej mocy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Asia
Jak przyjemne i interesujące się w takich małych miasteczkach.
OdpowiedzUsuńWidze ,ze znalezliscie dobre wyjscie z sytuacji nie calkiem milej...zycze Wam duzo szczescia!!! serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuń...zamieszkałabym w Lubomierzu...
OdpowiedzUsuńSerdeczności zasyłam:)
Ps...powodzenia w szukaniu nowego siedliska...:)