W piątek było zakończenie roku szkolnego, moja córka przeszła do trzeciej klasy z nagrodą i średnią 4,56....
jak na jej możliwości i to, że mieszka praktycznie sama , i musi sobie zrobić zakupy, ugotować, posprzątać, zająć się psem ... i do tego szkoła.... to uważam że świetnie sobie poradziła, oby tylko tak dalej....
jestem z niej dumna....jako matka , chociaż mieszkamy daleko od siebie....
w rzeczywistości jest jak moja wnuczka, bo urodziłam ją mając 43 lata....dlatego uczę ją samodzielności bo nigdy nie wiadomo kiedy mnie powołają na Drugą Stronę Tęczy....i zostanie sama
![]() |
| bez komentarza |
Tymczasem w domu była dziś kurator do młodego.... ja nie brałam udziału w rozmowie, uważam że szkoda moich nerwów . Młody z ironią kłamie jaki to on teraz jest grzeczny, przed przyjściem kuratora posprzątał od pół roku swój pokój....więc co ? potrzebny jest bat nad głową aby zacząć normalnie funkcjonować ?
Ja nie zamierzam w każdym razie nim być...
Uważam , że wystarczająco dużo czasu i nerwów poświęciłam młodemu z zerowym skutkiem, więc teraz go po prostu ignoruję. I jego sprawy również....
Wiem że nigdy nie będzie normalnie funkcjonował....
Z ostatniej chwili.. Ludwik powiedział mi , buta młodego w rozmowie z kuratorką przerosła Himalaje.....
Nic dodać nic ująć....


Córka jest w szkole podstawowej, czy średniej? Dzwonicie do siebie? Jakoś żal mi jej, że nie ma Ciebie na co dzień. Ja ma więcej lat i czasami bardzo mi brakuje matki. Ale nie ocenię Twoich powodów rozstania się z nią. Młodego też żal. Może zrozumie, może nie potraficie z nim rozmawiać. Może potrzeba okazać jemu trochę dobroci i zrozumienia.
OdpowiedzUsuńJa też nie jestem idealna. Wkurzam się na dziecko a potem żałuję, że coś nie tak poszło w relacjach. Jest jakiś przepis na idealne wychowanie?
Przepraszam że tak wypytuję ale jestem okropnie empatyczna. Pozdrawiam
Aniu córka jest w średniej szkole ma lat 19.... zycie niestety tak sie potoczyło... nie z naszej winy...mamy kontakt , czasami sie odwiedzamy - ale jest problem psa.... jej ojciec mieszka w ty,m samym mieście ale nie chce się zając psem choć jeden dzień, a u nas na wsi jest 2 i u sąsiada 2 i nie ma ogrodzonej posesji więc znając charakter zadziorny jej psa nie jest mozliwe aby z nim przyjechała. Raczej my jedziemy...
UsuńMłody... wierz mi przez 7 miesięcy próbowałam z nim rozmawiać, gotowałam, korzystał ze wszystkiego na prawach syna....ale nie dostałam nic w zamian...jeżeli cokolwiek było po nie jego mysli wyzywał, kradł, groził. Chyba nie na rarmo dostał wyrok rok w zawieszeniu na 5 lat za art.190.... prokurator i sąd musiał miec twarde dowody....
a ja juz nie mam serca aby okazywać je komus kto mnie straszył satanistami, podpaleniem i poderżnięciem gardła....
do tego przyznał sie w sądzie a ponieważ pije i uzywa więc groźby są realne...
to nie takie proste Aniu....
ja mam troje dzieci , mam syna i tez czasami mi go szkoda, ale jak ktoś stawia tylko żądania nie dająć NIC W ZAMIAN To wybacz... nie będe utrzymywała 22 letniego zdrowego faceta który ma na alkohol i uzywki ,a nie wyniesie nawet smieci... bo smieci to mój problem...
Przykro mi bardzo.
UsuńA wiesz, że dzisiaj oglądaliśmy domy z tego samego rejonu. Brakuje nam miejsca wypadowego blisko gór. Na wschodzie kraju są tanie domy, tu droższe. Życzę miłych poszukiwań i wierz, że wszystko się jakoś ułoży. Ściskam gorąco, a Twoja córka, po Tobie chyba, to dzielna dziewczyna. Pa
Oglądaliśmy te domy na "Tablica. pl", nie w realu.
UsuńCórkę masz wspaniałą i szkoda, że jest tak daleko od Ciebie. Młody powinien mieszkać sam, bo inaczej Wam zatruje życie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne świadectwo - gratulacje!...moja Mama urodziła mnie, gdy miała lat 40, od najmłodszych lat uczyła mnie samodzielności...tak trzeba...O młodym nie chcę mi się już pisać...mam nadzieję, że finisz tej sprawy będzie dla WAS korzystny, tylko to jest ważne...
OdpowiedzUsuńSerdeczności zasyłam:)