
Siedzę w domu, na dworze zmierzch, z radia sączy się muzyka Szopena, słucham eliminacji w Konkursie Szopenowskim. To moja muzyka. Teraz gra Japonka..... subtelnie ... nokturn....
Wczoraj byłam na koncercie organowym, grał Michał Novenko. W repertuarze Bach, Mozart, Scarlatti....
Spotkaliśmy się z G, wysłuchaliśmy wspaniałej muzyki a później poszliśmy na kawę.... jak to po koncercie bywa.
I tym razem miła rozmowa, taki cd. z poprzedniego dnia.Znów temat naszych przeżyć osobistych, bo każde z nas ma za sobą bagaż złych przeżyć, rozwód.... i samotność. Choć jak wiadomo samotnym można być i w związku - i to jest bardziej tragiczne. Taki status ni to rozwódki, ni wdowy,.....eliminuje z życia.
Nie wiem dlaczego ale byliśmy wobec siebie szczerzy do bólu. I piękne słowa i wiara G. że czeka na miłość, wierzy że ją znajdzie....
G. życzę ci tego z całego serca...
Prawdziwa miłość przenika tajemnice i samotność kochanej osoby, pozwalając jej zachować swoje sekrety i pozostawia jej wewnętrzną wolność. Thomas Merton
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz