
Czy jest jeszcze taka życiowa sytuacja , która by mi się nie przytrafiła ?
Czasami otwieram oczy ze zdumienia i przerażenia.... ile już niesamowitych chwil przeżyłam...i co mnie jeszcze czeka ?
Boję się zwyczajnie.Nigdy nie przypuszczałabym, że przyjdzie mi żyć w tak zwariowanych czasach i przeżywać chwile grozy , smutku, radości i uniesień.
Niby to normalne życie, przecież w nim wszystko się zdarza, ale nagromadzenie tylu różnorakich sytuacji już nie jest przypadkiem. Zastanawiam się czy czasami ja nie jestem jakimś królikiem doświadczalnym dla Stwórcy.... bada moją wytrzymałość ?
Ile może mi jeszcze dorzucić problemów abym się załamała ?
Ostatnie tygodnie przyniosły nowości.... rozpoczął się rok szkolny, akademicki, nowe - stare znajomości zaowocowały.
Jest ciekawie , patrzę na to tak jakbym oglądała film ze sobą w roli głównej,,,
i nie wiem czy to komedia czy farsa , a może wpisana biografia ?
Nie zastanawiam się nad tym, pozwalam życiu przewijać się klatka po klatce, w swoim tempie. Może właśnie w tym jest metoda dobrego szczęśliwego życia ?
Napisałam wczoraj , że najważniejsze są dla mnie moje własne potrzeby, staram się być dla siebie dobra,czerpać małe radości z życia , skoro nie mogę być w pełni szczęśliwa... i .... pochwalono mnie....
Przyjęłam tę pochwałę ze szczególnym uwzględnieniem ponieważ wyszła od bliskiej mi osoby.
Szczęście musimy umieć znaleźć sami w życiu, bo ono najczęściej jest blisko nas. Musimy nauczyć się być szczęśliwymi. Musimy umieć wziąć z życia to co daje nam dobrego i przestać zwracać uwagę na mało istotne szczegóły. Nie wyszukujmy sobie na sile wymówek od szczęścia, bo wtedy na pewno dopadnie nas " Nie, dziękuję".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz