Jesień wkroczyła w tym roku niespodziewanie szybko, z końcem sierpnia w Tatrach spadł śnieg....
ten rok jest w ogóle bardzo niespokojny, najpierw sroga zima z ostrymi mrozami, później wiosenne i letnie powodzie... widać jakieś zmiany w pogodzie....
czyżby zaczęła się sprawdzać przepowiednia o zbliżającym się końcu świata ?
A ja mam tyle jeszcze nowych pomysłów, niespełnionych marzeń. Czy zdążę je wszystkie zrealizować?
A jedno z najważniejszych - spotkanie z G. bardzo chciałabym go poznać, zobaczyć jak mówi, jak się uśmiecha, poczuć ciepłą dłoń..... po prostu żywego człowieka. Ale czy to nastąpi ? Nie wiem ........
To także nasza jesień życia... więc nie mamy dużo czasu.....
Jesień
Już jesień
rodzi się w moich oczach .
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi
JESTEM JAK JESIEŃ
złota ,
szczera
ciepła
zimna .
KOCHAM JESIEŃ
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi
JESTEM JESIENIĄ...
Widzę , że przemijam
Maria Jasnorzewska Pawlikowska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz