
Co się wydarzyło w Madison County ", Robert James Waller
moja najpiękniejsza książeczka miłosna, nie wiem dlaczego właśnie ona tak działa na moje zmysły, jest pełna przecudownego , ciepłego erotyzmu, bez wulgarności, durnowatych opisów....
Nastrojowa, utrzymana w balladowej tonacji opowieść o płomiennym romansie dwójki niemłodych
już ludzi, których drogi krzyżują się na chwilę, by rozejść się na zawsze
. On - Robert Kincaid - fotograf współpracujący z "National Geographic",
przedkładający wolność nad karierę, który przebywa do Madison County,
by fotografować zabytkowe kryte mosty. Ona Francesca Johnson - przykładna
żona farmera ze stanu Iowa, kobieta niespełniona, choć pogodzona z losem.
Przypadkowe spotkanie przeradza się we wzajemną fascynację, niezwykle
intensywny fizyczny i duchowy związek. Po kilku dniach spędzonych razem
uświadamiają sobie, że są dla siebie stworzeni. Francesca staje przed
dramatycznym wyborem - czy iść za głosem serca, czy pozostać lojalną wobec dzieci i męża?
to opis promujący książkę,
czytałam ją kilka razy i często do niej wracam....
filmu nie oglądałam, nie lubię kina , nie lubię filmów. Zabijają moją wyobraźnię,
ja , czytając stwarzam sobie własne postaci, wiem jak wyglądają, jak są ubrane, uczesane, widzę plan dookoła, wodę, las, to wszystko co autor opisuje. To pozostałości dzieciństwa, kiedy połykałam już jako 6-latka bajki, a telewizji jeszcze nie było...
Żyłam w świecie baśni, później powieści, pamiętników, sag....
Miałam swój własny "teatr" na zawołanie, często zasypiając widziałam jeszcze to wszystko o czym przeczytałam.
Miało to swoje również złe strony, opowieści z opisem okrucieństw, przemocy, często mi się śniły, a nieraz i na jawie widziałam te sceny.
Nie przebrnęłam też do końca książki "Most na Drinie: Autor: Ivo Andric, a to za sprawą opisu kaźni na początku powieści.
Na nic się zdało późniejsze przewracanie i "czytanie", i to, że autor powieści to Noblista z 1961 r. ciągle widziałam scenę tortur i śmierci....
Nie przeczytałam.... choć bardzo chciałam.
I tak to jest z książkami, i moją wyobraźnią,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz